
Kolejna odsłona popularnej serii rzuca zupełnie nowe światło na wydarzenia z odizolowanej od świata wyspy. Fabuła wciąga od pierwszych stron, zmuszając do całkowitego zweryfikowania dotychczasowych sojuszników. Talentless Nana tom 13 pokazuje, że intryga budowana przez lata wciąż potrafi zaskoczyć.
Na odizolowanej wyspie dochodzi do wydarzeń, które z czasem prowadzą uzdolnionych do wzajemnej walki i zabójstw. Rin, która utraciła nadzieję i właściwie pogodziła się z własnym losem, zaczyna stopniowo odzyskiwać chęć życia dzięki relacji z Jinem Tachibaną. Przeszłość obojga zostaje przedstawiona znacznie szerzej, a kolejne informacje pozwalają lepiej zrozumieć prawdziwą tożsamość Jina oraz decyzje Rin. W teraźniejszości Nana i pozostali bohaterowie próbują opracować plan uwolnienia więźniów z obozu zarządzania. W tym samym czasie Kyoya, schwytany przez wojsko, znajduje się w sytuacji, w której pomoc może nadejść z najmniej oczekiwanej strony.
Fabuła
Talentless Nana to manga, która od początku bardzo mocno opiera się na pamięci czytelnika. Autor rzuca informacje, sugeruje pewne rozwiązania, wprowadza postacie i wydarzenia, a później wraca do nich wtedy po wielu rozdziałach, kiedy może im nadać nowe znaczenie. Tak właśnie jest w przypadku Talentless Nana tom 13.
Najważniejszym elementem tego tomu jest zdecydowanie przeszłość Rin i Jina. Nie jest to jednak zwykłe dopowiedzenie biografii jednej z postaci. Historia zostaje skonstruowana tak, aby odbiorca mógł lepiej zrozumieć mechanizmy stojące za wydarzeniami na wyspie. To miejsce po raz kolejny okazuje się przestrzenią, w której ludzie zostają pozbawieni normalnych warunków życia, bezpieczeństwa i poczucia kontroli. W takich okolicznościach nawet osoby posiadające niezwykłe zdolności mogą bardzo szybko stać się ofiarami własnego strachu.
Tom 13 nie próbuje przekonywać, że największym zagrożeniem zawsze jest konkretna moc. Znacznie ciekawsze okazuje się to, co człowiek robi ze swoim strachem, samotnością i poczuciem beznadziei. Wyspa staje się pod tym względem niemal zamkniętym eksperymentem społecznym. Bohaterowie zaczynają patrzeć na siebie jak na zagrożenie, a napięcie rośnie do momentu, w którym przemoc przestaje być wyjątkiem. Staje się czymś niemal naturalnym.
Historia Rin dobrze wykorzystuje ten motyw. Jej przeszłość nie została przedstawiona po to, żeby czytelnik po prostu dostał kolejną smutną opowieść. Dostajemy postać, która znalazła się w sytuacji pozbawiającej ją praktycznie wszystkiego. W takim momencie pojawia się Jin. Ich relacja jest jednym z najmocniejszych punktów tego tomu, ponieważ nie opiera się wyłącznie na prostym schemacie ratowania jednej osoby przez drugą. Jin daje Rin coś znacznie ważniejszego. Powód, żeby ponownie zacząć patrzeć przed siebie.
To bardzo dobrze współgra z charakterem całej serii. Talentless Nana nigdy nie była mangą, w której bohaterowie dostawali łatwe rozwiązania swoich problemów. Tutaj również nie ma prostego odkupienia. Są konsekwencje, trauma, błędne decyzje i sytuacje, w których człowiek próbuje zrobić coś dobrego, ale niekoniecznie potrafi przewidzieć skutki własnego działania.
Tempo narracji w tej części nie pozwala na chwilę nudy czy znużenia. Dostajemy informacje dotyczące przeszłości, rozwój relacji między bohaterami, sytuację Kyoyi oraz przygotowania do wielkiej ucieczki. Nie ma poczucia, że historia stoi w miejscu. Każdy większy fragment coś dopowiada lub odkrywa. Nie jest to jednak poziom dynamiki znany z pierwszych tomów. Pierwsze części miały niesamowitą energię. Jedna informacja potrafiła zmienić interpretację całego rozdziału. Każda rozmowa mogła być pułapką. Czytelnik nie wiedział, kto kłamie, kto manipuluje, a kto naprawdę mówi prawdę. Teraz seria jest znacznie bardziej rozbudowana. Ma więcej postaci, więcej zależności i znacznie większy ciężar fabularny.
Jeśli chodzi o bohaterów, to nadal stanowią oni o sile tego tytułu. Obserwowanie, jak dawne rany i tragiczne doświadczenia kształtują charaktery poszczególnych osób, wywołuje ogromne poruszenie i empatię. Relacje oparte na zaufaniu, zdradzie oraz chęci odkupienia win są rozpisane z dbałością o każdy, nawet najmniejszy detal psychologiczny. Postacie nie są jednowymiarowe, co doskonale widać na przykładzie zmagań z własnymi słabościami oraz poczuciem winy za popełnione błędy. Nawet postacie drugoplanowe zyskują nowe warstwy, dzięki czemu całe uniwersum wydaje się żywe, autentyczne i niesamowicie wiarygodne w swoich dramatycznych wyborach.
Rysunki
Oprawa wizualna w dalszym ciągu trzyma swój unikalny charakter, tworząc specyficzny kontrast z mroczną, brutalną treścią całej opowieści. Kreska jest czytelna, ekspresyjna i doskonale oddaje emocje malujące się na twarzach bohaterów w najbardziej kryzysowych momentach. Mimika postaci potrafi powiedzieć więcej niż tysiąc słów, co w połączeniu z dynamicznymi kadrami podczas scen konfrontacji daje świetny efekt wizualny. Choć niektórzy fani mogą kręcić nosem na pewne uproszczenia w technicznych aspektach rysowania niektórych przedmiotów, ogólny odbiór warstwy graficznej pozostaje jak najbardziej pozytywny.
Wady
Zauważalny problem stanowi tu liczba zależności między postaciami i wydarzeniami. Jeżeli ktoś zrobił sobie dłuższą przerwę od serii, trzynasty tom może być wymagający. To nie jest manga, którą można wygodnie zacząć od przypadkowego miejsca. Autor zakłada, że pamiętamy wcześniejsze wydarzenia, nazwiska, zdolności i relacje. Dla stałych czytelników jest to zaleta, ale dla osób powracających po dłuższej przerwie może być problemem.
W miarę rozwoju fabuły pojawia się również coraz więcej możliwości związanych ze zdolnościami bohaterów. Czasami mam wrażenie, że dana moc jest bardzo wygodnym narzędziem dla scenariusza. Nie oznacza to, że wszystko jest pozbawione zasad. Wręcz przeciwnie, ograniczenia zdolności są jednym z ciekawszych elementów serii. Problem pojawia się wtedy, gdy nowa możliwość zostaje wykorzystana dokładnie w momencie, kiedy fabuła jej potrzebuje.
Mam też pewien niedosyt związany z niektórymi bohaterami drugoplanowymi. Przy tak szerokiej historii nie wszyscy mogą dostać tyle miejsca, ile bym chciał. Mimo to czasami chciałoby się zobaczyć reakcję konkretnej postaci albo szerzej poznać jej punkt widzenia.
Podsumowanie
Sięgnięcie po Talentless Nana tom 13 to doskonały wybór dla każdego, kto ceni wciągające intrygi i skomplikowane relacje międzyludzkie. Manga w pełni wynagradza oczekiwanie na kolejne rozdziały i zostawia z apetytem na więcej. Zdecydowanie warto dać jej szansę.
Świetnie poprowadzone tempo akcji bez zbędnych przestojów.
Niejednoznaczni, głęboko napisani bohaterowie.
Momentami zbyt wygodne dla fabuły rozwiązania scenariuszowe.
Nie każda postać drugoplanowa jest odpowiednio zarysowana.
| OCENA: 8/10 |
![]() |
| Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo. |
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.
