Kociołkowe rozmowy: Wywiad z Posuką Demizu. O The Promised Neverland, Pokémon i marzeniach o Polsce

Grafika promująca wywiad z ilustratorką Posuką Demizu w ramach cyklu Kociołkowe rozmowy, przedstawiająca artystyczną scenę z postaciami w otoczeniu czerwonych jabłek.

Jak wygląda droga od nastoletniej uczestniczki konkursu mangowego do jednej z najbardziej rozpoznawalnych ilustratorek Japonii? O tym opowiada Posuka Demizu, zdradzając kulisy swojej pracy nad The Promised Neverland, projektami dla Pokémon i Beyblade X. To rozmowa nie tylko o mandze, ale również o pasji, rozwoju i nieustannym poszukiwaniu inspiracji. 

Nazwisko Posuki Demizu od lat budzi ogromne emocje wśród miłośników mangi. To właśnie jej ilustracje nadały wyjątkowy charakter serii The Promised Neverland (Waneko). Poza mangą współpracowała również z markami Pokémon i Beyblade, stale rozwijając swój unikalny styl. Swoje nowe projekty i szkice publikuje na portalach X i Instagram, które zdecydowanie warto śledzić. W naszej rozmowie artystka opowiada o początkach swojej kariery, zdradza kulisy pracy nad najważniejszymi tytułami i wspomina, jak wyglądało tworzenie świata The Promised Neverland. Nie zabrakło także pytań o nowe projekty, inspiracje oraz jej stosunek do Polski i polskich fanów. 


Artystyczna ilustracja autorstwa Posuki Demizu przedstawiająca proces powstawania jabłek w syropie, z postaciami w fantastycznym otoczeniu pełnym owoców.
Ilustracja autorstwa Posuki Demizu

🎙️Na początku chciałbym szczerze podziękować Pani za poświęcony czas oraz możliwość przeprowadzenia tego wywiadu. Jestem przekonany, że Pani odpowiedzi będą niezwykle interesujące dla polskich fanów.

🎙️Jak wspomina Pani swoje pierwsze kroki w branży mangowej i moment, w którym zaczęła Pani traktować rysowanie jako ścieżkę zawodową?

Posuka Demizu: Kiedy po raz pierwszy wysłałam swoją pracę do magazynu „Jump”, miałam 17 lat i byłam uczennicą szkoły średniej. (W tamtych czasach istniał konkurs skierowany specjalnie do licealistów). W dniu publikacji numeru, w którym ogłoszono wyniki, poszłam do pobliskiego sklepu spożywczego i z ogromnym podekscytowaniem otworzyłam magazyn.

Pamiętam, że gdy zobaczyłam swoje nazwisko wydrukowane tam drobnym tekstem, całe moje ciało zaczęło drżeć, a na skórze pojawiła się gęsia skórka. Nigdy wcześniej ani później nie przeżyłam chwili, która dałaby mi tyle radości.

🎙️Patrząc na swoją twórczość z ostatnich kilkunastu lat, czy dostrzega Pani element swojej pracy, który zmienił się najbardziej, choć czytelnicy mogą tego nawet nie zauważać?

Posuka Demizu: Myślę, że przede wszystkim stopniowe przejście na techniki cyfrowe. Sądzę, że wiele osób z branży przeszło podobną zmianę.

W moim przypadku manga była czymś, czego uczyłam się i co rozwijałam poprzez tradycyjne, analogowe metody, dlatego przejście na technologię cyfrową w trakcie kariery zawodowej wiązało się z wieloma trudnościami i niepewnością. Jednak z perspektywy wielu czytelników prawdopodobnie nie miało to większego znaczenia, ponieważ wizualnie efekt końcowy niewiele się zmienił.

🎙️Czy pamięta Pani pierwszy projekt, z którego była Pani naprawdę dumna jako profesjonalna artystka?

Posuka Demizu: W mojej karierze wydarzyło się wiele takich momentów, ale na początku drogi zawodowej zajmowałam się między innymi rubryką „kącik pocztowy czytelników”, znajdującą się na końcu magazynu.

Przygotowywałam tam sezonowe tematy, a otrzymywanie ogromnej liczby pocztówek od dzieci było dla mnie zawsze wielką radością i dawało mi ogromną satysfakcję. Do dziś uważam, że była to naprawdę wspaniała praca.

🎙️Czy były momenty w Pani karierze, w których rozważała Pani zmianę kierunku artystycznego lub stylu pracy?

Posuka Demizu: Nie. Nie było też żadnej tak dużej zmiany, ale często zdarzało mi się patrzeć na swoje starsze rysunki i myśleć: „Chciałabym poprawić te zbyt surowe linie” albo „Chciałabym lepiej rysować twarze”. Starałam się więc stopniowo wprowadzać poprawki i rozwijać swoje umiejętności.

🎙️Jakie filmy, seriale, książki lub mangi najsilniej ukształtowały Pani mroczną, ale i kolorową wyobraźnię?

Posuka Demizu: Myślę, że moje poczucie koloru w dużej mierze ukształtowały gry. Od dzieciństwa, kiedy popularne stały się serie takie jak Pokémon czy Final Fantasy, grałam w wiele różnych produkcji. Jeśli chodzi o filmy, bardzo lubię serię „Jurassic World”.

🎙️Czy w Pani pracy istnieje coś, co uważa Pani za swoją największą artystyczną „słabość”, nad którą nadal Pani pracuje?

Posuka Demizu: To trochę trudny temat. Martwi mnie na przykład to, że moja struktura warstw w plikach graficznych bywa mało czytelna. W przypadku mangi nie stanowi to większego problemu, ponieważ nawet jeśli poszczególne etapy pracy wyglądają chaotycznie, na końcu wszystko zostaje połączone i oddane jako gotowa całość.

Jednak przy projektach ilustracyjnych, w których uczestniczy wiele osób, taka struktura może być trudniejsza w obsłudze. Mimo to bardzo lubię pracę nad projektami tworzonymi zespołowo, dlatego staram się nad tym pracować. Myślę, że w porównaniu z przeszłością udało mi się już trochę poprawić ten aspekt.

Artystyczna wizja Posuki Demizu w ramach wywiadu Kociołkowe rozmowy, ukazująca oniryczną postać zanurzoną w błękitnej sferze pod dryfującym na wodzie.
Ilustracja autorstwa Posuki Demizu

🎙️Czy praca dla takich gigantów jak Pokémon zmieniła jakoś Pani sposób rysowania?

Posuka Demizu: Mój udział w tym projekcie miał miejsce bardzo dawno temu, więc nie odczułam wtedy jakichś szczególnych zmian. Nie wyobrażałam sobie nawet, że projekt osiągnie tak światową skalę! Ludzie z The Pokémon Company naprawdę dbają o każdego Pokémona z osobna. Analizują rysunki bardzo szczegółowo, dlatego ich postawa pełna miłości do własnych dzieł jest czymś, co zawsze chcę naśladować. 

🎙️Jak wygląda u Pani pierwszy etap pracy nad ilustracją lub mangą – czy zaczyna się on od obrazu, emocji, czy może konkretnej sceny?

Posuka Demizu: Pierwszą rzeczą, którą robię, jest uporządkowanie w głowie tego, co chcę narysować oraz zastanowienie się, jak przełożyć to na kompozycję, którą jestem w stanie wykonać. Każdy ma w głowie coś, co chce narysować, ale mało kto potrafi uporządkować to w myślach tak, by „rzeczywiście być w stanie to narysować”. W tym celu ważne jest, aby codziennie rysować i wiedzieć, w czym jest się dobrym oraz jakie są nasze możliwości. 

🎙️Wiele osób zachwyca się bogactwem detali w Pani ilustracjach. Jak wygląda proces decydowania o tym, które elementy świata przedstawionego zasługują na szczególną uwagę, a które świadomie pozostają bardziej minimalistyczne?

Posuka Demizu: W dużej mierze zależy to od czasu. Rysunek można dopracowywać godzinami, ale w przypadku mangi, przy goniących terminach, nie jest to możliwe. Zawsze mierzę się z wyzwaniem, jak w ograniczonym czasie zmaksymalizować efekt wizualny. Jeśli chodzi o ilustracje hobbystyczne, teoretycznie mogę poświęcić na nie tyle czasu, ile chcę, ale nawyki z mangi sprawiają, że staram się pomijać to, co nie jest konieczne, koncentrując energię na tych fragmentach, na których najbardziej mi zależy. 

🎙️Jak wspomina Pani pierwszy etap pracy nad The Promised Neverland i moment, w którym zaczęła Pani projektować jego wizualną tożsamość?

Posuka Demizu: Nie mogłam uwierzyć, że to naprawdę ukaże się w „Jumpie”, ale pracowałam dalej z myślą, że po prostu muszę to zrobić. (W świecie mangi często zdarza się, że nawet po włożeniu ogromnego wysiłku praca nie zostaje opublikowana. Miałam kiedyś takie doświadczenie, że przez rok wysłałam na konkursy około 6 prac i żadna z nich nie została wybrana). Starałam się przekazać wizję i świat przedstawiony przez autora, pana Shirai, tak wiernie, jak to tylko możliwe, dbając o to, by nie zniszczyć uroku jego pierwowzoru. 

🎙️Który element świata The Promised Neverland był dla Pani najtrudniejszy do zaprojektowania wizualnie i dlaczego?

Posuka Demizu: Różnica wzrostu między dziećmi a dorosłymi. Chciałam, aby dorośli wyglądali jak potężni wrogowie, których należy pokonać, dlatego zależało mi, aby ich sylwetki budziły większy respekt, niż wynikałoby to z samej fizycznej różnicy wzrostu. 

🎙️Czy był moment w pracy nad The Promised Neverland, w którym historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej niż finalnie?

Posuka Demizu: Kiedyś muszę zapytać o to pana Shirai. Jednak pewnego razu wspomniał mimochodem: „Postacie poboczne rysowane przez Demizu są tak urocze, że nie potrafię ich uśmiercić”. Kto wie, być może istniał scenariusz, w którym zniknęłoby znacznie więcej bohaterów…!? 

🎙️Czy były jakieś początkowe szkice demonów, które wydawcy uznali za zbyt straszne/mroczne? Jeśli tak, to jak one wyglądały?

Posuka Demizu: Szczerze mówiąc, nie bardzo już to pamiętam. Było wiele różnych wzorów… 

 🎙️Pracując nad antologią „Zbiór opowiadań Kaiu Shirai x Posuka Demizu”, czy starała się Pani celowo odciąć grubą kreską od stylu znanego z głównej serii?

Posuka Demizu: Kiedy tworzyłam „Życzenie Poppy” („Poppy’s Wish”), miałam więcej czasu, dlatego próbowałam stworzyć tę historię niemal całkowicie samodzielnie. Jednak w przypadku regularnej serii trudno jest pracować wyłącznie samemu, dlatego przy produkcji z zespołem musiałam między innymi uprościć i uporządkować sposób przedstawiania pewnych elementów, aby były łatwiejsze do zrozumienia dla innych osób.

🎙️Jak wyglądało Pani podejście do projektowania wizualnego Beyblade X w porównaniu do wcześniejszych, bardziej narracyjnych projektów?

Posuka Demizu: Przed rozpoczęciem publikacji „The Promised Neverland” pracowałam już przy wcześniejszej serii „Beyblade” dla magazynu (rysowałam między innymi ilustracje naklejek dołączanych do czasopisma). Dlatego miałam raczej poczucie powrotu do wcześniejszych doświadczeń i mogłam spokojnie oraz z większą pewnością podejść do tego projektu.

🎙️Czy praca nad Beyblade X wymagała innego podejścia do dynamiki i ruchu niż w przypadku The Promised Neverland?

Posuka Demizu: Tak! Ale nawet gdy powielałam pewne schematy, to nigdy nikt z otoczenia mi tego nie wytykał. Uważam, że to dlatego, iż mój redaktor prowadzący mi ufa. 

🎙️Czy któraś z zilustrowanych przez Panią kart Pokémon Trading Card Game zajęła nieproporcjonalnie dużo czasu w porównaniu do innych i z jakiego powodu?

Posuka Demizu: Obecnie być może takich prac już nie ma, ale w przeszłości w ramach pracy przy kartach zdarzały się projekty, które nie przedstawiały samej karty, ale raczej ilustracje pokazujące świat i jego atmosferę, coś w rodzaju grafik tła lub plakatów. Takie obrazy wymagały dużo czasu, ponieważ znajdowało się na nich wiele różnych postaci. Były jednak niezwykle satysfakcjonującymi i wspaniałymi projektami.

🎙️Czy tworzenie artbooków pozwala Pani na pokazanie bardziej „czystej” strony własnego stylu?

Posuka Demizu: Tak. Myślę, że są one czymś w rodzaju pamiętnika. 

🎙️Jeśli miałaby Pani taką okazję, to z jaką światową marką (np. Star Wars czy Ghibli) zrobiłaby Pani crossover swoich prac?

Posuka Demizu: Cóż, gdyby tylko nadarzyła się okazja, to z każdą z nich!

Ilustracja Posuki Demizu ukazująca dziewczynkę wychodzącą z mieszkania w wielkomiejskim bloku, utrzymana w unikalnej perspektywie rybiego oka z dużą ilością detali.
Ilustracja autorstwa Posuki Demizu

🎙️Czy jest coś, czego Pani jeszcze nie zrobiła w swojej karierze, a bardzo chciałaby spróbować?

Posuka Demizu: Chciałabym wziąć udział w jakiś wydarzeniu w Polsce! Koniec publikacji „The Promised Neverland” zbiegł się w czasie z początkiem pandemii COVID-19, przez co wiele wydarzeń zostało odwołanych i nie miałam możliwości nigdzie pojechać.

Później, gdy w końcu w 2025 roku udało mi się odwiedzić wydarzenie we Francji, było to dla mnie niezwykłe doświadczenie. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się również przyjechać do Polski. Poznawanie świata i czerpanie inspiracji z różnych miejsc z pewnością będzie pomocne przy tworzeniu przyszłych dzieł.

🎙️Czy na biurkach redaktorów w wydawnictwie lub u siebie miała Pani kiedykolwiek okazję trzymać i przeglądać konkretnie polskie wydania The Promised Neverland przygotowywane przez wydawnictwo Waneko?

Posuka Demizu: Nie potrafię czytać po polsku, ale mimo wszystko mam egzemplarze w swoim miejscu pracy. Oglądanie „The Promised Neverland” wydanego w różnych językach jest dla mnie ogromną motywacją.

🎙️Jakie jest pierwsze wizualne lub popkulturowe skojarzenie, które przelatuje Pani przez głowę słysząc słowo „Polska”?

Posuka Demizu: Przypomniałam sobie, że gdy byłam w szkole podstawowej, bardzo lubiłam biografię Marii Skłodowskiej-Curie i wypożyczałam ją podczas wakacji! W Japonii istnieje wiele serii komiksowych przedstawiających biografie słynnych ludzi i myślę, że do dziś wiele dzieci z nich korzysta.

Ponadto, jako osoba od dawna związana z kulturą internetu, myślę również o internetowym memie „Polandball”. Widzę go jako bohatera, który ciężko pracuje i nie poddaje się mimo przeciwności losu.

🎙️Czy jest coś, nad czym obecnie Pani pracuje i co może Pani już teraz delikatnie zapowiedzieć?

Posuka Demizu: Odpowiadam za design w animacji pt. LONA, której premiera planowana jest na 2027 rok. To pierwszy projekt animacyjny scenarzystki Akiko Nogi, więc byłam bardzo zdenerwowana. (Serial Unnatural, do którego pisała scenariusz, wywołał w Japonii zainteresowanie – czy jest on emitowany w Polsce?) 

🎙️W telewizji niestety nie, ale część widzów z pewnością miała okazję zobaczyć go na Netflixie.

🎙️Na zakończenie chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować za poświęcony czas – czy chciałaby Pani na koniec dodać coś od siebie dla czytelników tego wywiadu?

Posuka Demizu: Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i cieszenie się „The Promised Neverland”! W Japonii w tym roku przypada 10. rocznica rozpoczęcia publikacji serii, a dzięki między innymi zapowiedzianej adaptacji teatralnej historia ta ponownie zyskuje dużą uwagę. Mam nadzieję, że nadal będziecie czerpać z niej wiele radości!

🎙️Dziękuję za rozmowę. 


Zapraszamy również do lektury innych naszych wywiadów, w których odkrywamy kulisy pracy wyjątkowych osób związanych z popkulturą. 

PopKulturowy Kociołek
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.