Tista – Historia zabójczyni, która zdradza początki geniuszu twórcy Spy x Family

Kadr z mangi Tista przedstawiający główną bohaterkę w okularach i z kitkami, idealny do recenzji serii.

Na długo przed tym, zanim Tatsuya Endo stworzył Spy x Family, pracował nad znacznie mroczniejszą historią. Tista zabiera czytelników do świata, gdzie zwykła studentka skrywa niebezpieczną tajemnicę, a każde pociągnięcie za spust przybliża ją do utraty własnego człowieczeństwa. Ta manga nie jest pozbawiona wad, ale zdecydowanie pokazuje zalążki talentu, który później zachwycił miliony odbiorców.


Tista Lone wiedzie podwójne życie, za dnia studiując z nadzieją na przyszłą pracę jako nauczycielka, nocą zaś zamienia się w bezwzględną egzekutorkę zwaną Siostrą Milicją. Wyposażona w niezwykły dar, eliminująca cele wybrane rzekomo przez Boga, pewnego dnia poznaje młodego artystę o imieniu Arty. To niespodziewane spotkanie burzy jej dotychczasowy porządek, wywołując lawinę wspomnień z traumatycznego dzieciństwa oraz stawiając ją w centrum zainteresowania FBI i własnego zakonu. Gdy organizacja dostrzega brak stabilności u swojej zabójczyni, wystawia ją na ostateczną próbę.


Mroczna historia pełna emocji

Nazwisko Tatsuya Endo dla wielu czytelników mangi kojarzy się obecnie przede wszystkim ze Spy x Family. Cofając się jednak kilkanaście lat wcześniej, można znaleźć zupełnie inne dzieło tego autora. Tista jest jego pierwszą dłuższą, serializowaną mangą i jednocześnie interesującym spojrzeniem na etap, gdy styl mangaki dopiero się kształtował.

Tista ma w sobie sporo elementów charakterystycznych dla mang akcji z początku XXI wieku. Jest tutaj dramatyczna bohaterka z tragiczną przeszłością, niezwykłe zdolności, tajemnicza organizacja oraz starcia na granicy życia i śmierci.

Największą siłą tej mangi od pierwszych stron jest jej główna bohaterka. Tista Lone nie jest typową zimną zabójczynią pozbawioną emocji. Jej codzienność wypełniają śmierć, rozkazy i brutalne misje, ale pod tą fasadą kryje się zagubiona dziewczyna, która właściwie nigdy nie dostała szansy na normalne życie. Jej największym dramatem nie jest samo zabijanie, lecz fakt, że przez lata wmówiono jej, iż właśnie do tego została stworzona.

Endo bardzo ciekawie podchodzi do pokazania rozdźwięku między Tistą a Sister Militią. Jedna jest cichą, wycofaną studentką noszącą okulary i unikającą kontaktów z ludźmi, druga zaś budzi strach wśród przestępczego półświatka. Te dwie wersje tej samej osoby funkcjonują obok siebie, ale z czasem granica między nimi zaczyna się zacierać. Pojawienie się Arty’ego sprawia, że Tista po raz pierwszy zaczyna zastanawiać się, czy życie, które prowadzi, faktycznie jest jej wyborem.

Relacja między tą dwójką stanowi ważny emocjonalny element historii. Arty nie pojawia się tu wyłącznie jako romantyczny dodatek. Jego rola polega przede wszystkim na pokazaniu Tiscie świata, którego praktycznie nie znała. Zwykłe rozmowy, zainteresowanie drugą osobą i możliwość bycia zauważoną jako człowiek, a nie jako broń.

Problem polega jednak na tym, że przy bardzo interesującym założeniu fabularnym manga często nie ma wystarczająco dużo miejsca, aby w pełni wykorzystać swój potencjał. Historia Tisty momentami sprawia wrażenie fragmentu znacznie większej opowieści. Świat przedstawiony sugeruje istnienie wielu tajemnic, organizacji i wydarzeń z przeszłości, ale część z nich zostaje jedynie zarysowana.

Pierwsza połowa mangi skupia się przede wszystkim na budowaniu atmosfery oraz relacji bohaterów. Endo powoli odkrywa kolejne elementy życia Tisty, pokazując, że za jej perfekcyjnymi umiejętnościami kryje się ogromne cierpienie. Druga część mangi zdecydowanie przyspiesza i próbuje zamknąć wszystkie najważniejsze wątki. Poznajemy więcej szczegółów dotyczących przeszłości Tisty, jej związku z organizacją oraz wydarzeń, które doprowadziły ją do obecnej sytuacji. Jest tutaj kilka naprawdę mocnych momentów, ale jednocześnie można odczuć, że autor musiał bardzo szybko zakończyć historię.

To właśnie największy problem Tisty. Pomysł był zdecydowanie obszerniejszy niż ostateczna objętość mangi. Niektóre postacie poboczne otrzymują ciekawe role, ale brakuje czasu, aby naprawdę je rozwinąć. Szczególnie szkoda niewykorzystanego potencjału świata przedstawionego oraz organizacji stojącej za działaniami bohaterki.

Mimo tego trudno odmówić tej mandze charakteru. Tista nie jest kolejną prostą historią o superzabójcy wykonującym efektowne misje. Pod warstwą akcji kryje się opowieść o manipulacji, wykorzystywaniu dzieci, poczuciu winy oraz próbie odzyskania własnej tożsamości.

Do ciekawych elementów tytułu należy również sposób, w jaki Endo pokazuje moralność swojej bohaterki. Tista przez długi czas wierzy, że jej działania mają wyższy cel. Nie widzi siebie jako zwykłej morderczyni, ponieważ została wychowana w przekonaniu, że wykonuje konieczną misję. Dopiero kontakt z innymi ludźmi zaczyna burzyć ten obraz rzeczywistości. Autor nie próbuje usprawiedliwiać jej czynów, ale też nie przedstawia jej jako potwora. To właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że Tista jest znacznie ciekawszą bohaterką niż mogłoby się początkowo wydawać.

Kolejnym elementem, który wyróżnia Tistę, jest sposób prowadzenia scen akcji. Tatsuya Endo już na tym etapie kariery pokazał, że doskonale rozumie dynamikę ruchu oraz potrafi budować napięcie za pomocą samego kadrowania. Nie jest to jednak akcja nastawiona wyłącznie na efektowność. W najlepszych momentach służy ona pokazaniu psychiki głównej bohaterki. Każde kolejne zabójstwo nie jest tylko widowiskowym fragmentem, ale przypomnieniem, jak bardzo Tista została uwięziona w roli, której nigdy tak naprawdę sama nie wybrała. 

Bardzo dobrze wypada także klimat całej mangi. Nowy Jork przedstawiony przez autora nie jest kolorowym miejscem pełnym możliwości, ale raczej zimnym i nieprzyjaznym środowiskiem, w którym samotność bohaterów jest niemal namacalna. Kościelna organizacja, tajemnicze misje oraz poczucie ciągłego zagrożenia tworzą klimat bliski thrillerowi psychologicznemu.

Rysunki

Tatsuya Endo udowadnia tu, że posiada ogromne wyczucie kompozycji, ruchu i ekspresji postaci.  Kreska autora jest bardzo czysta, ale jednocześnie potrafi być niezwykle intensywna. Szczególnie dobrze wypadają sceny, w których Tista korzysta ze swoich zdolności snajperskich. Endo świetnie pokazuje dystans, perspektywę oraz moment oczekiwania przed oddaniem strzału.

Bardzo charakterystyczne są również twarze bohaterów. Autor nie ogranicza się do standardowych reakcji, ale często pokazuje skrajne emocje, strach i cierpienie. W scenach przemocy można dostrzec brutalność sytuacji, dzięki czemu akcja nie wygląda jak pozbawiona konsekwencji widowiskowa zabawa.

Bardzo łatwo zauważyć tutaj pierwsze elementy stylu, który później został rozwinięty w Spy x Family. Projektowanie postaci, sposób przedstawiania mimiki oraz umiejętność łączenia powagi z lżejszymi momentami były już wtedy obecne.

Jednocześnie widać, że jest to praca początkującego autora. Niektóre kadry są mniej dopracowane, a narracja wizualna nie zawsze jest tak płynna, jak w późniejszych dziełach Endo. Nie zmienia to jednak faktu, że Tista pod względem artystycznym zdecydowanie wyróżnia się na tle wielu podobnych mang z tamtego okresu.

Wady i niedociągnięcia

Największą wadą Tisty jest jej długość. Z jednej strony czytelnik otrzymuje tu zamkniętą historię, którą można przeczytać bardzo szybko. Z drugiej strony trudno nie odnieść wrażenia, że ta opowieść potrzebowała znacznie więcej miejsca. Wiele wątków zostaje rozwiązanych bardzo szybko, szczególnie pod koniec historii. Tam, gdzie wcześniej autor spokojnie budował atmosferę i rozwijał bohaterów, finał momentami przypomina próbę zebrania wszystkich elementów w jedno zakończenie. Nie oznacza to, że końcówka jest całkowicie nieudana, ale zdecydowanie brakuje jej oddechu.

Niektóre rozwiązania fabularne również nie zaskakują tak mocno, jak mogłyby. Motyw młodego zabójcy próbującego odzyskać człowieczeństwo nie jest niczym nowym, dlatego manga musi nadrabiać przede wszystkim wykonaniem.

Warto również zaznaczyć, że osoby sięgające po Tistę wyłącznie dlatego, że pokochały Spy x Family, mogą być trochę rozczarowane. To zupełnie inna historia, znacznie cięższa, bardziej brutalna i pozbawiona charakterystycznego humoru. Można znaleźć tutaj pewne podobieństwa w zainteresowaniu Endo motywem ukrywania prawdziwej tożsamości, ale klimat obu serii jest zupełnie odmienny.


Czy warto przeczytać?

Tista nie jest najlepszą mangą Tatsuya Endo, zwłaszcza jeśli porwónamy ją ze Spy x Family. Jednak zdecydowanie pozostaje interesującym spojrzeniem na początki kariery autora. To krótka, nierówna, lecz pełna charakteru historia, która dzięki świetnym rysunkom i ciekawej bohaterce potrafi wynagrodzić swoje niedoskonałości. Czy warto sięgnąć po ten tom? Zdecydowanie tak, szczególnie jeśli lubicie twórczość Endo, mroczniejsze historie akcji albo chcecie zobaczyć, jak wyglądały początki jego wielkiej kariery. 

 

  Bardzo interesująca i niejednoznaczna główna bohaterka.

  Świetna oprawa graficzna pełna dynamiki i emocji.

  Ciekawy motyw podwójnego życia oraz walki o własną tożsamość.

  Mroczny klimat odmienny od większości znanych dzieł Tatsuya Endo.

  Historia jest zdecydowanie za krótka względem swojego potencjału.

  Część bohaterów pobocznych pozostaje niewykorzystana.

  Niektóre elementy fabuły mogą wydawać się powtarzalne.

 

OCENA: 7/10
Ocena mangi Tista od Waneko.Tista to ciekawe spojrzenie na początki kariery Tatsuya Endo i jednocześnie dowód na to, że nawet przed wielkim sukcesem autor miał wyraźną wizję swoich historii. Manga nie zachwyca perfekcyjną konstrukcją fabuły, ale nadrabia klimatem, emocjami oraz bardzo dobrze napisaną główną bohaterką. Największą wartością tego tytułu jest możliwość obserwowania zalążków pomysłów, które wiele lat później zostały rozwinięte w Spy x Family. To historia krótka, momentami niedopracowana, ale posiadająca własną tożsamość i kilka naprawdę mocnych fragmentów. Dla kogo? Mangę szczególnie polecana fanom Tatsuya Endo, thrillerów psychologicznych oraz mang akcji z silnym naciskiem na dramat bohaterów. Inne polecane tytuły: Ajin, Erased, Pluto.

Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo.
PopKulturowy Kociołek
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.