Recenzja komiksu – Księżycówka tom 4.

Księżycówka tom 4 recenzja komiksu

Czasy prohibicji, bezwzględni gangsterzy, nieustająca walka o władzę i wpływy oraz krwiożercze wilkołaki. Czyli album Księżycówka tom 4 w pełnej krasie, w którym Brian Azzarello pokazuje swoje niezwykłe zdolności pisania ciekawych i wciągających scenariuszy.

Gangster Lou Pirlo, którego życie nie oszczędzało po przemianie w wilkołaka ma jeszcze więcej kłopotów. Ledwie udało mu się ujść cało z bagien Luizjany. Myślał, że chwilę wytchnienia i odpoczynku odnajdzie on w dobrze znanym sobie Cleveland. Jeśli jest się jednak celem bezwzględnych gangsterów, to nigdzie nie można czuć się bezpiecznie. W tym samym czasie w Nowym Jorku Tempest Holt konsekwentnie realizuje swój plan zbliżenia się do szefostwa starego gangu Lou. Jej zwierzęca natura jest gotowa w każdym momencie zamanifestować swoje oblicze, aby tylko dokonać krwawej zemsty.

Księżycówka tom 4 recenzja komiksu - przykładowa plansza
Przykładowe plansze: Mucha Comics.

Pierwszy tom serii niczym wysokoprocentowy alkohol bardzo mocno uderzył w zmysły czytelnika. Kiedy pierwsza dawka wyrazistych doznań opadła, zaczęliśmy w pełni czerpać przyjemność z serwowanego popkulturowego trunku (tomy dwa i trzy). Nic w tej kwestii nie zmienia się, jeśli chodzi o recenzowany czwarty album. Brian Azzarello bowiem kolejny raz dostarcza czytelnikowi porcji komiksowej rozrywki, której naprawdę trudno jest się oprzeć. Śledząc losy Lou i Tempest, przeskakując pomiędzy miejscami akcji, nie mamy tu nawet sekundy na nudę. Scenariusz nie jest jednak nazbyt przeładowany akcją i poświęca on odpowiednią ilość miejsca do lepszego zaprezentowania bohaterów czy rozwinięcia innych wątków.

Sama historia nie jest jednak nadmiernie „głęboka” i nie należy tego od niej oczekiwać. Tym, co w niej najbardziej zachwyca, jest fakt, że kompletnie nie wiemy, w jakim kierunku się ona potoczy. Każde z obserwowanych wydarzeń zostało skonstruowane w taki sposób, że trudno jest przewidzieć ich konsekwencje, więc z jeszcze większą ciekawością sięga się po kolejny tom, odkrywając przy okazji niezwykły świat i jego tajemnice.

Będąc przy zaletach tytułu, należy wspomnieć również o jego oprawie rysunkowej. Nie ma jednak sensu mocniej się o niej rozpisywać, bowiem podobnie jak w poprzednich tomach jest ona doskonała. Rysunki Eduardo Risso są idealnym dopełnieniem historii i bez nich klimat tytułu byłby znacznie gorszy.

Nie pozostaje więc nic innego jak tylko gorąco polecić album Księżycówka tom 4 miłośnikom dobrej popkultury, którzy chcą zostać odurzeni przez niezłą „wilkołaczo-gangsterską” opowieść.


  • Scenarzysta: Brian Azzarello
  • Ilustrator: Eduardo Risso
  • Tłumacz: Robert Lipski
  • Wydawnictwo: Mucha Comics
  • Format: 180×275 mm
  • Liczba stron: 120
  • Oprawa: twarda
  • Papier: kredowy
  • Druk: kolor

Komiksiarnia Dobra popkultura

Księżycówka tom 4. Dola Aniołów .
10/10

Ocena:

Wysokoprocentowa dawka świetnej komiksowej rozrywki, która mocno oszałamia czytelnika, ale jak na razie nie powoduje nieprzyjemnego efektu kaca.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x