Kociołkowe rozmowy: Wywiad z Makoto Koichi – O kulisach pracy seiyū.

Wywiad z seiyū Makoto Koichi.

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda codzienność osoby, która użycza głosu Waszym ulubionym bohaterom anime? W ramach „Kociołkowych rozmów” ceniona seiyū, Makoto Koichi, uchyliła nam rąbka tajemnicy na temat swojej ścieżki zawodowej. Jedna z najbardziej utalentowanych japońskich aktorek młodego pokolenia opowiada o wyzwaniach branży oraz o tym, co według niej jest kluczem do zrozumienia złożonej postaci. To materiał szczególnie interesujący dla miłośników japońskiej popkultury.

Prezentowana rozmowa to jeden z niewielu wywiadów przeprowadzonych bezpośrednio przez polskie medium z aktywną zawodowo japońską seiyū. Poniżej publikujemy zapis rozmowy, w której Makoto Koichi przybliża kulisy swojej pracy, opowiada o podejściu do różnych ról i trudach branży. 

Makoto Koichi to jedna z bardziej rozpoznawalnych aktorek młodego pokolenia japońskiego dubbingu. Jej dorobek obejmuje role w takich produkcjach jak: Tensei shitara Dainana Ouji Datta node, Kimama ni Majutsu wo Kiwamemasu (jako Lloyd), Rurouni Kenshin: Meiji Kenkaku Romantan (2023) (jako Yahiko Myojin) czy Sekai Saikou no Ansatsusha, Isekai Kizoku ni Tensei suru (jako młody Lugh). Aktorka doskonale odnajduje się w różnorodnych gatunkach – od komediowych Tomo-chan wa Onnanoko! (jako młody Junichiro) i Sanrio Danshi (jako młody Kouta), po produkcje fantasy, takie jak Sozai Saishuka no Isekai Ryokouki (jako Blorite), Hataraku Maou-sama!! czy najnowsze hity: Isekai Shikkaku oraz Shangri-La Frontier.

Talent aktorki jest doskonale znany również społeczności graczy. Jej kreacje głosowe można usłyszeć w markach jak Street Fighter 6, Monster Hunter: World, Assassin’s Creed Shadows oraz serii Dragon Quest. Poza pracą w studio nagraniowym, artystka aktywnie komunikuje się z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych – jej bieżące projekty można śledzić na oficjalnych profilach w serwisach Twitter (X) oraz Instagram.

Makoto Koichi
@Makoto Koichi

> Co zainspirowało Panią do zostania seiyū?

Makoto Koichi: Zaczęło się od momentu, gdy występując na scenie w spektaklu typu „2.5D”, zaczęłam zgłębiać warsztat aktorski charakterystyczny dla seiyū. To mnie zainspirowało.

Notka redakcyjna: „2.5D” – termin używany w Japonii na adaptacje anime lub mangi w formie spektakli teatralnych, które łączą elementy sceniczne i animowane.

 

> Co według Pani jest najtrudniejsze w tej branży?

Makoto Koichi: Najtrudniejsze są przesłuchania (castingi). Trzeba ciągle wygrywać castingi, w których biorą udział dziesiątki lub setki osób. Trzeba zostać zapamiętanym. Zawsze wkładam w to mnóstwo wysiłku i emocji, zastanawiając się, jak najlepiej odegrać rolę.

> Czy istnieje typ postaci, który szczególnie lubi Pani grać?

Makoto Koichi: Każda postać sprawia mi radość, nie wartościuję ich. Jeśli jednak spojrzeć na role, które dostaję najczęściej, są to młodzi chłopcy. Mam okazję wcielać się w chłopców w różnym wieku i o różnorodnych charakterach.

Notka redakcyjna: W japońskim dubbingu często kobiety użyczają głosu młodym chłopcom – jest to standardowa praktyka, pozwalająca uzyskać odpowiednią barwę głosu dla dziecięcych postaci.

 

> Jak wygląda Pani przygotowanie do nowej roli?

Makoto Koichi: Jeśli postać bazuje na materiale źródłowym (manga/light novel), dokładnie go czytam i analizuję przeszłość (background) bohatera przed przystąpieniem do pracy.

> Czy przed rozpoczęciem nagrań woli Pani znać zakończenie historii, czy woli Pani być zaskakiwana rozwojem wypadków, tak jak widzowie? 

Makoto Koichi: Zasadniczo wolę rozumieć cały bieg wydarzeń, więc należę do osób, które czytają wszystkie wydane dotąd części przed rozpoczęciem nagrań.

> Czy jest jakiś element Pani głosu, który wciąż Pani szlifuje lub chce udoskonalić? 

Makoto Koichi: Chcę dalej szlifować role chłopców, ponieważ to moja specjalność. Ostatnio coraz częściej dostaję też role w dubbing produkcji aktorskich (filmy/seriale aktorskie), gdzie wykorzystywana jest chrypka w moim głosie – ten aspekt również chciałabym rozwijać.

> Jak radzi Pani sobie z dużą ilością tekstu do opanowania w krótkim czasie przy kilku różnych projektach jednocześnie?

Makoto Koichi: W pracy aktora głosowego gramy z gotowym scenariuszem w ręku, więc rzadko zdarza się konieczność kucia na pamięć ogromnych partii materiału. Kiedy występowałam w teatrze, nagrywałam kwestie moich rozmówców, zostawiałam przerwę na swoje i puszczałam nagranie, ucząc się poprzez „odbijanie piłeczki” w dialogu.

> Jakie są główne różnice w pracy przy dubbingu anime a nagraniach do gier? 

Makoto Koichi: W anime mamy obraz i partnerów, z którymi rozmawiamy. Sposób, w jaki „podają mi kwestię”, zmienia moją grę aktorską; łatwiej też wyczuć sytuację. W grach nagrywa się głównie w pojedynkę, więc rozmawiam, wyobrażając sobie kwestie partnera i całą scenę w głowie. To według mnie największa różnica.

> Czy któraś z Pani dotychczasowych postaci była najtrudniejsza do zrozumienia pod względem emocjonalnym?

Makoto Koichi: Był toRimiya Tsukishiro z Sousei no Aquarion Love. Według założeń była to postać pozbawiona empatii. Musiałam być szczera w swoich emocjach, ale jednocześnie nie mogłam zmieniać barwy głosu pod wpływem uczuć rozmówcy. To była bardzo trudna rola, ale dzięki temu dała mi mnóstwo frajdy.

Rimiya Tsukishiro
Rimiya Tsukishiro

> Jaką emocję najtrudniej wyrazić głosem i dlaczego uważa ją Pani za szczególnie wymagającą?

Makoto Koichi: Takie, których postać nie okazuje na zewnątrz, mimo że w środku aż się w niej gotuje. Za każdym razem głowię się nad odpowiednią równowagą – ile z tych emocji „przemycić” do głosu.

> Czy wśród postaci, które Pani zagrała, jest taka, z którą chciałaby się Pani zaprzyjaźnić w prawdziwym świecie?

Makoto Koichi: Nir z Isekai Shikkaku (No Longer Allowed in Another World). Jest najmłodszy w drużynie, ale w swoim sierocińcu pełni rolę starszego brata – jest opanowany i potrafi przywołać innych do porządku. Chciałabym móc towarzyszyć mu w jego drodze do zostania bohaterem.

> Czy jest coś, co chciałaby Pani zrobić, ale do tej pory brakowało Pani na to odwagi lub czasu?

Makoto Koichi: Chciałabym zgłębić wiedzę o filmie (studiować film).

> Jakie słowa chciałaby Pani skierować do polskich fanów, którzy śledzą Pani karierę?

Makoto Koichi: Jestem ogromnie wdzięczna, że wspieracie mnie mimo dzielącej nas odległości. Bardzo dziękuję! Będę dalej wkładać całe serce w moją grę aktorską, abyście w Polsce mogli czerpać radość z japońskiej rozrywki. Liczę na Wasze dalsze wsparcie!

Notka redakcyjna: W rozmowie aktorka podkreśliła, że Polska jest jednym z krajów, które od dawna bardzo chcę odwiedzić. Wyraziła głęboką nadzieję, że w przyszłości nadarzy się okazja do osobistego spotkania z tutejszym fandomem.

Mamy nadzieję, że ta rozmowa przybliżyła Wam warsztat jednej z najciekawszych współczesnych seiyū. Zachęcam ponadto do zapoznania się z pozostałymi wywiadami z serii „Kociołkowe rozmowy”, w której regularnie goszczą uznani twórcy i artyści związani z japońską popkulturą.

Dodaj komentarz