
Manga Nawet jeśli rozetniesz mi usta tom 7 potrafi wywrócić emocje do góry nogami w sposób, którego trudno się spodziewać po tej historii. Relacje między bohaterami zaczynają pękać w bardzo niepokojący sposób. Granica między wspomnieniem a rzeczywistością staje się coraz cieńsza, a czytelnik zostaje z pytaniem, komu można tu jeszcze wierzyć.
W siódmym tomie sytuacja robi się naprawdę gęsta, bo Kouichi przypadkiem sprawia, że Miroku dosłownie wyparowuje ze świata. Chłopak wypowiada słowa, których moc sprawia, że jego ukochana Kuchisake-Onna znika z pamięci wszystkich ludzi poza nim samym. Kouichi musi teraz odnaleźć sposób na przywrócenie Miroku do rzeczywistości, zanim ta całkowicie przestanie istnieć jako istota nadprzyrodzona. W międzyczasie obserwujemy też wzruszającą, dawną historię miłosną innych straszydeł, która rzuca nowe światło na świat przedstawiony.
Tomik Nawet jeśli rozetniesz mi usta tom 7 wynosi serię na zupełnie inny emocjonalny poziom niż wcześniejsze części. Do tej pory seria balansowała między romansem, humorem i elementami miejskich legend, ale tutaj dochodzi coś bardziej niepokojącego. To nie jest już tylko historia o relacji człowieka i istoty z folkloru. To opowieść o pamięci, winie i o tym, jak łatwo można stracić coś, co wydawało się trwałe.
Scenariusz.
Historia rozpoczyna się od tego, że główny bohater, Kouichi, po prostu koncertowo coś psuje. Wie, że jego rodzina ma specyficzne moce, a jednak palnął coś, co wymazało Miroku z rzeczywistości. Ten motyw „zniknięcia” jest z kolei w mandze pokazany naprawdę bardzo dobrze. Czuć ten niepokój, kiedy Kouichi biega po okolicy, a nikt nie wie, o kim on w ogóle mówi. To pokazuje, jak bardzo Miroku stała się częścią jego życia i jak bardzo on sam dorósł do swoich uczuć.
Kouichi w tym tomie wypada wyjątkowo ludzko. Nie jest już tylko chłopakiem z nietypową sytuacją życiową, ale kimś, kto musi zmierzyć się z konsekwencją własnych słów. Jest to coś, co bardzo dobrze działa na emocje. Jego błąd nie jest wielką dramatyczną decyzją, tylko czymś wypowiedzianym w chwili frustracji i niezrozumienia. To sprawia, że łatwo go zrozumieć, nawet jeśli jego sytuacja jest absolutnie nienaturalna. Miroku z kolei pozostaje postacią, która balansuje między czymś uroczym a niepokojącym. Z jednej strony mamy romantyczne napięcie i momenty bliskości, a z drugiej świadomość, że to nie jest zwykła dziewczyna. W tym tomie ten kontrast staje się jeszcze bardziej widoczny, bo jej obecność zaczyna się rozpływać jak sen.
Warto też zwrócić uwagę na sam klimat historii. Mimo że pojawiają się bardzo poważne motywy, manga nadal potrafi wracać do lżejszych momentów i relacji między bohaterami. To nie jest mroczna opowieść w pełnym tego słowa znaczeniu. Raczej historia, która co chwilę przypomina, że nawet w dziwnym świecie potworów i legend najważniejsze są emocje.
Nie można jednak powiedzieć, że tom jest idealny. Tempo momentami potrafi zwolnić bardziej niż by się chciało. Zwłaszcza w pierwszej części, gdzie budowanie napięcia trwa dość długo. Dla niektórych czytelników może to być trochę frustrujące, bo chce się szybciej dojść do sedna tajemnicy zniknięcia Miroku. Druga sprawa to pewna powtarzalność motywów emocjonalnych. Seria już wcześniej bawiła się relacją miłosną i nieporozumieniami między bohaterami. Tutaj te elementy wracają, tylko w bardziej dramatycznej formie. Jeśli ktoś śledzi serię od początku, może mieć wrażenie, że pewne schematy są dobrze znane.
Rysunki.
Na poziomie wizualnym manga nadal trzyma wysoki poziom. Projekty postaci są charakterystyczne, a momenty znikania Miroku mają odpowiednią emocjonalność, która zostaje w głowie. Styl jest czysty, nowoczesny, a tła nie przytłaczają tego, co najważniejsze czyli emocji malujących się na twarzach bohaterów.
Podsumowanie.
| PLUSY: | MINUSY: |
|
|
| OCENA: 7/10 |
![]() |
| Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo. |
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.
