Kto widział taniec pawia? Tom 3-6 – nowe pytania, nowe odpowiedzi, nowe emocje

Czarno-biały kadr z recenzji mangi Kto widział taniec pawia tom 3-6 przedstawiający zderzoną i zaskoczoną twarz młodej dziewczyny z wielkimi oczami.

Kto widział taniec pawia? Tom 3-6 to etap, w którym ciekawość Komugi zaczyna mieć naprawdę poważne konsekwencje. Dawne śledztwo coraz wyraźniej łączy się ze śmiercią jej ojca, a osoby stojące po obu stronach sprawy przestają być łatwe do sklasyfikowania. Największą siłą mangi pozostaje atmosfera nieufności, ponieważ niemal każda rozmowa może skrywać informację zmieniającą wcześniejsze ustalenia. Nie wszystkie zagadki są jednak równie dobrze poprowadzone.


Streszczenie fabuły

Śledztwo w sprawie morderstwa ojca Komugi staje się impulsem do otwarcia nierozwiązanej sprawy sprzed dwudziestu lat. Prawda o przeszłości powoli wychodzi na jaw, gdy kluczowi świadkowie giną w podejrzanych okolicznościach, a wiarygodność listu pośmiertnego zostaje podważona. Komugi wraz z adwokatem odkrywa sfałszowany akt urodzenia i nagranie wideo, które jednoznacznie dowodzą, że jej przeszłość skrywa wiele tajemnic. Postawiona w obliczu śmierci kolejnych osób świadomych sekretu, bohaterka musi ustalić, kto w jej otoczeniu naprawdę dąży do sprawiedliwości, a kto manipuluje faktami z ukrycia.

Recenzje wszystkich tomów serii Kto widział taniec pawia? znajdziesz tutaj.


TOM 3

Trzecia część serii wita czytelnika atmosferą wyraźnego spowolnienia, co w pierwszym odczuciu może budzić lekki niedosyt, ale po chwili okazuje się celowym zabiegiem narracyjnym. Rito Asami decyduje się na krok w stronę klasycznego procedurala policyjno-adwokackiego. Przeniesienie ciężaru gatunkowego z gwałtownych zwrotów akcji na wnikliwą analizę psychologiczną postaci wychodzi tytułowi na dobre, choć wymaga od odbiorcy cierpliwości. 

Kluczowym punktem ciężkości staje się tutaj postać Somedy, właściciela obwoźnego wózka z ramenem. Autorka genialnie prowadzi wątek tego bohatera, pokazując go jako człowieka, który z jednej strony był przyjacielem zmarłego policjanta, z drugiej zaś jako zagubionego pionka w znacznie większej grze polityczno-przestępczej. Ponadto nagranie audio dostarczone przez dziennikarza Kamiego rzuca całkowicie nowe światło na postać ojca Komugi, wykazując jego nieoczekiwane powiązania i poczucie winy wobec rzekomego mordercy z przeszłości.

Scenariuszowo tom ten wypada bardzo solidnie, choć nie da się ukryć, że cierpi na syndrom tomu przejściowego. Autorka serwuje nam serię rozmów w zamkniętych pomieszczeniach, przesłuchań oraz analiz materiałów dowodowych, co przy specyfice tego formatu wydawniczego potrafi nieco zredukować dynamikę. Komugi w tym tomie bywa niestety irytująco bierna. Jej postać utknęła w schemacie naiwnej, mocno skrzywdzonej przez los dziewczyny, która częściej reaguje emocjonalnie na rewelacje podsuwane przez dorosłych, niż sama podejmuje odważne inicjatywy. Na szczęście ten deficyt sprawczości nadrabiają postacie drugoplanowe. Mecenas Matsukaze udowadnia swoją klasę jako chłodny, analityczny umysł, który potrafi dostrzec pęknięcia w zeznaniach nawet u osób wzbudzających powszechne zaufanie.

Rysunkowo Rito Asami utrzymuje znakomity poziom. Kadrowanie w tym tomie przypomina pracę reżysera dobrego kina obyczajowo-kryminalnego. Zwracają uwagę subtelne zmiany w mimice Somedy, gdy ten plącze się w zeznaniach lub ukrywa strach przed nieznanym rozmówcą telefonicznym. Cienie kładzione na twarze bohaterów podczas deszczowych scen budują duszny, lepki klimat, z którego trudno się wyswobodzić. 

Wadą tomu pozostaje jednak dość przewidywalny cliffhanger. Osoby obeznane z kryminałami bez trudu odgadną, w jakim kierunku zmierza wątek gęstniejących gróźb wobec świadków. Mimo tej drobiny wtórności, tom czyta się z rosnącym zaangażowaniem, bo czuć wyraźnie, że Asami układa fundamenty pod potężne uderzenie.

TOM 4

Czwarty tom jest dla mnie wyraźnie lepszy od poprzedniego, choć nie dlatego, że nagle śledztwo zaczyna pędzić. Wręcz przeciwnie. Rito Asami ponownie pozwala sobie zwolnić, ale tym razem wykorzystuje to spowolnienie znacznie ciekawiej. Zamiast skupiać się wyłącznie na kolejnych tropach, poświęca dużo miejsca Somedzie i Matsukaze. Dzięki temu historia zyskuje coś, czego wcześniej momentami jej brakowało, czyli emocjonalną głębię wynikającą z poznania ludzi stojących za wydarzeniami. 

Asami poświęca sporo miejsca na przedstawienie przeszłości sprzedawcy ramenu, pokazując mechanizmy upadku młodego przedsiębiorcy, wciągniętego w długi, uzależnienie i przestępczy proceder. To niezwykle dojrzały fragment mangi, który udowadnia, że autorka nie traktuje swoich postaci instrumentalnie jedynie jako dawców kolejnych poszlak. Przedstawienie procesu resocjalizacji i próby powrotu do społeczeństwa nadaje opowieści wyjątkowego, realistycznego ciężaru.

Niestety, z punktu widzenia samej intrygi kryminalnej, tom czwarty momentami wyraźnie drepcze w miejscu. Śledztwo utyka na kilka rozdziałów, a autorka raczy nas wątkami pobocznymi, które choć świetnie napisane pod kątem emocjonalnym, spowalniają marsz w stronę rozwiązania zagadki. Nieźle za to wypada relacja Komugi z inspektorem Akazawą i jego żoną, co pozwala stonować trochę napięcie. Czytelnik cały czas jednak czuje tutaj podskórny niepokój, zastanawiając się, czy życzliwość Akazawy jest autentyczna, czy stanowi jedynie wyrafinowaną grę mającą na celu uśpienie czujności dziewczyny.

Od strony graficznej manga zachwyca operowaniem przestrzenią i kontrastem między ciepłymi, domowymi wnętrzami a chłodnym, surowym krajobrazem miejskim. Rysunki doskonale oddają dojrzałość emocjonalną przekazu, a kreska jest czysta, precyzyjna i pozbawiona niepotrzebnego chaotycznego kreskowania. Wyraźnie widać to w sposobie przedstawiania mecenasa Matsukaze, którego chłodna elegancja zaczyna zdradzać pierwsze oznaki osobistego zaangażowania i pęknięć na wizerunku idealnego prawnika. 

Główną wadą tego tomu jest jednak odczuwalny brak przełomowych odkryć, dostajemy kolejne pytania o autentyczność listu pośmiertnego i intencje poszczególnych osób, ale konkretów jest tu jak na lekarstwo. To świetny tom pod kątem podbudowy postaci, lecz nieco słabszy jako autonomiczny rozdział kryminału.

TOM 5

Piąta odsłona serii to przykład tomu, który z jednej strony gęsto kreuje nowe wątki, z drugiej zaś obnaża pewne narracyjne skróty i uproszczenia, po które zaczyna sięgać autorka. Wizyta Komugi w prokuraturze i jej przesłuchanie przez Yuki Anan to bez wątpienia jeden z najbardziej napiętych momentów w serii. Postać prokurator Anan wprowadza do fabuły pożądaną niejednoznaczność, nie wiadomo do końca, czy jej surowość i specyficzna gra wynikają z dążenia do obiektywnej prawdy, czy też realizuje ona odgórne polityczne zlecenie swojego wpływowego ojca.

Sporym zgrzytem scenariuszowym staje się jednak wprowadzenie nowej postaci, Narukawy. Mężczyzna pojawia się w kancelarii Matsukaze niemal znikąd, oferując swoją pomoc i zasypując bohaterów prywatnymi anegdotami. Wygląda to na zabieg ze strony Rito Asami, służący sztucznemu przepchnięciu śledztwa do przodu i rozbudowaniu listy podejrzanych przed zbliżającym się finałem. Podobnie jest w przypadku artykułu dziennikarza Kamiego, uderzającego bezpośrednio w inspektora Akazawę. Zaczyna tu ciążyć pewna powtarzalność schematu, w którym każda próba dotarcia do kluczowego świadka kończy się jego nagłym uciszeniem lub anonimowymi groźbami.

Wizualnie manga wciąż trzyma wysoki poziom, chociaż można zauważyć pewne uproszczenia w tle w porównaniu do wcześniejszych tomów. Autorka skupia się przede wszystkim na twarzach bohaterów, co w przypadku scen przesłuchań sprawdza się poprawnie, ale w kadrach plenerowych daje poczucie pewnej pustki. 

Tom piąty pozostawia czytelnika z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony to wciąż wyśmienita, wciągająca lektura, z drugiej ujawnia się tu zmęczenie materiału wynikające z rozciągania intrygi na siłę przed ostatecznym rozwiązaniem.

TOM 6

Szósty tom jest najważniejszą częścią recenzowanego zestawu i jednocześnie tą, która najbardziej zmienia sposób patrzenia na wcześniejsze wydarzenia. To tutaj tajemnica dotycząca pochodzenia Komugi zostaje rozstrzygnięta.

Rito Asami zrzuca tu wreszcie maski i serwuje czytelnikowi odpowiedzi, na które czekaliśmy od pierwszego rozdziału, robi to jednak w sposób niezwykle bolesny dla samej bohaterki. Odnalezienie aktu urodzenia przez wścibskiego dziennikarza i późniejsza konfrontacja z lekarzem prowadzą do ostatecznego odkrycia prawy o przeszłości bohaterki. 

Dynamika wydarzeń w tym tomie wgniata czytelnika w fotel. Zaledwie rozdział po wyjawieniu prawdy, świadek ginie w pożarze, co wprost nawiązuje do tragedii z pierwszego tomu i jasno daje do zrozumienia, że niewygodni świadkowie są eliminowani bez mrugnięcia oka. Asami fenomenalnie oddaje stan psychiczny Komugi. Oglądanie dziewczyny, której cały świat rozsypuje się na drobne kawałki. Wreszcie bohaterka przestaje być tylko bierną obserwatorką, a jej wewnętrzne pęknięcie nadaje jej postaci niesamowitego dramatyzmu i głębi.

Trudno również nie docenić kunsztu, z jakim autorka splata wątki ojca Matsukaze, tajemniczego Kuze, z przestępczą działalnością lub prowokacją ze strony inspektora Akazawy. Ponadto wprowadzenie postacie ojca prokurator Anan jako potencjalnego szarego eminencji całej intrygi spina dotychczasowe poszlaki w spójną, przerażającą całość.

Rysunkowo jest to jeden z mocniejszych tomów. Asami bardzo dobrze radzi sobie z pokazywaniem emocji Komugi. Jej twarz coraz częściej zdradza zmęczenie i zagubienie, ale jednocześnie nie znika determinacja. To istotne, ponieważ bohaterka mogłaby łatwo zostać sprowadzona do roli ofiary kolejnych wydarzeń. Autorka tego unika. Komugi cierpi, ale nadal podejmuje decyzje.

To potężny, dojrzały i znakomicie rozplanowany tom, który idealnie ustawia scenę pod finałowy wolumen, sprawiając, że oczekiwanie na zakończenie staje się niemal nieznośne.


Podsumowanie

Kto widział taniec pawia? Tom 3-6 to niezwykle udana, pełna emocjonalnego ciężaru kontynuacja, która udowadnia, że Rito Asami potrafi tworzyć wielowarstwowe i dojrzałe dreszczowce psychologiczne. Mimo drobnych spadków tempa w środkowej części i sięgania po sprawdzone schematy gatunkowe, seria nadrabia z nawiązką fenomenalną kreacją bohaterów oraz kapitalnym, pełnym dramaturgii szóstym tomem. 

 Bardzo sprawnie budowane napięcie i atmosfera nieufności.

  Coraz ciekawiej napisani bohaterowie drugoplanowi.

  Emocjonalnie przekonujący wątek pochodzenia Komugi. 

  Dobre wykorzystanie retrospekcji. 

  Główne śledztwo momentami posuwa się zbyt wolno. 

  Część rozwiązań korzysta ze znanych kryminalnych schematów.

  Liczba podejrzanych i pobocznych tajemnic może zacząć przytłaczać. 

  Piąty tom nie przynosi tak wyraźnego przełomu, jakiego można oczekiwać na tym etapie serii. 

 

OCENA: 8/10
Ocena mangi Kto widział taniec pawia? Tom 3-6 od wydawnictwa Waneko.Największą zaletą mangi Rito Asami jest to, że z pozornie klasycznego śledztwa stopniowo przeobraża się w historię o konsekwencjach decyzji podjętych wiele lat wcześniej. Kolejne odkrycia nie służą wyłącznie rozwiązaniu zagadki, ale wpływają na relacje między bohaterami i zmuszają Komugi do ponownego spojrzenia na własne życie. Szczególnie dobrze wypadają postacie drugoplanowe, które z czasem przestają być elementami śledztwa, a zaczynają funkcjonować jako ludzie z własnymi problemami i błędami. Nie wszystkie fabularne zwroty są zaskakujące, a chwilami można odnieść wrażenie, że autorka zbyt długo dokłada kolejne tajemnice. Mimo tego całość pozostaje angażująca, a szósty tom wyraźnie podnosi stawkę przed finałem. Dla kogo? Dla osób, które poza samym pytaniem o sprawcę lubią również historie o rodzinnych sekretach, winie i konsekwencjach ukrywania prawdy. Inne polecane tytuły/serie: Summer Time Rendering, Beastars, Szlakiem chmur na północny zachód. 

Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo.
PopKulturowy Kociołek
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.