Trauma przeszłości – recenzja komiksu Hellblazer: Wzlot i upadek

Hellblazer Wzlot i upadek - recenzja komiksu

John Constantine to człowiek z masą różnorakich problemów, muszący radzić sobie od dzieciństwa z wiedzą na temat „potworów”, których inni nie widzą. Przez lata swojej egzystencji stracił on równie wiele przyjaciół, co zdołał uratować ludzi. Jego dorosłe życie powinno być dobrze znane miłośnikom komiksów. Jeśli jednak ktoś chce poznać najwcześniejsze potyczki Johna z siłami ciemności, to zdecydowanie powinien sięgnąć po album Hellblazer: Wzlot i upadek.

Komiksowa miniseria (zawierająca trzy zeszyty oryginalnego wydania) rozpoczyna się od krótkiej retrospekcji przeszłości głównego bohatera. Poznanie wycinka jego niezbyt przyjemnego dzieciństwa jest dobrym wstępem do właściwej treści. Skupia się ona na sprawie „zbrodni”, z którą musi sobie poradzić detektyw Aisha Bukhari. Nie jest to jednak „zwykłe” morderstwo, z którymi miała do tej pory do czynienia. Mało kiedy zdarza się, że ofiara spada z nieba i ma na plecach skrzydła. Niespodziewaną pomocą okazuje się John Constantine (jej przyjaciel z dzieciństwa), dla którego tego typu „szaleństwa” to dzień powszedni. Każdy nowy zbadany ślad odsłania mroczną prawdę, która w jakiś sposób powiązana jest z ich przeszłością. Oczywiście nie obejdzie się tutaj bez kolejnych „skrzydlatych” nieboszczyków i masy różnorakich niebezpieczeństw.

Hellblazer Wzlot i upadek - rysunek 1
Przykładowe grafiki: Egmont Polska

Okultystyczny kryminał, thriller z elementami nadprzyrodzonymi, mroczna sensacja – wszystkie te gatunki doskonale pasują do opisania recenzowanego dzieła. Jego twórca pozwala sobie jednak na wiele więcej, wykraczając poza wymienione elementy i tym samym dostarczając odbiorcy naprawdę intrygującą i złożoną historię. Tom Taylor dba tutaj również o to, aby po album mogli sięgnąć zarówno wielcy fani Johna, jak i zupełnie nowi czytelnicy. „Nowicjusze” zapoznają się z ogólnym zarysem postaci dzięki wspomnianej krótkiej retrospekcji przeszłości. Ukazanie tragedii i przerażenia w życiu młodego Constantine’a doskonale kontynuowane jest również w jego dorosłym życiu. To właśnie ten element komiksu jest tutaj uwypuklony najbardziej, stanowiąc podstawę rozwoju fabuły i dobrze korelując z rozwijającą się zagadką „zbrodni”. Nie zabrakło tutaj również masy różnorakich emocji, począwszy od mroku, śmierci, strachu i wściekłości, kończąc na charakterystycznym dla serii poczuciu humoru. Warstwa humorystyczna opiera się głównie na przesadnym sarkazmie Constantine’a i jego podejściu do życia i innych ludzi. Żarty momentami są dość „specyficzne”, ale dobrze mieszają się z horrorową otoczką albumu.

Hellblazer Wzlot i upadek - rysunek 2

Na słowa uznania zasługują również stworzone przez autora kreacje postaci. Taylor nie skupia się tu tylko i wyłączenie na Constantine, ale wprowadza do historii ciekawych drugoplanowych bohaterów, którzy stają się ważną częścią snutej przez niego opowieści.

Scenariusz zyskuje tutaj również na dobrze dobranej oprawie rysunkowej. Artysta nie bawi się tutaj w subtelności i dość dosadnie pokazuje krew, humor i ludzkie tragedie, które wylewają się z kolejnych stron komiksu. Pulpowy styl Robertsona potrafi znacząco przyciągnąć uwagę odbiorcy i w wielu momentach mocno podsyca on klimat opowieści. Ogromną zasługę w tym ma również rewelacyjnie dobrana paleta barw przez Rodrigueza.

Hellblazer: Wzlot i upadek broni się więc nie tylko jako dzieło niezależne polecane miłośnikom wciągającym „thrillerów/kryminałów”, ale również jako świetne wprowadzenie do głównej serii.

Hellblazer Wzlot i upadek - rysunek 3


Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Mrok, śmierć i przerażenie.
8.5/10

Ocena:

Przerażająca, ekscytująca, emocjonalna i zabawna dawka kryminalnej historii, która powinna przyciągnąć uwagę zarówno wielkich fanów Constantine’a, jak i zupełnie nowych czytelników. Wartościowa mini seria, która powinna znaleźć się w posiadaniu każdego miłośnika dobrych komiksów.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x