W proch się obrócisz – Mroczny thriller, który tonie w kurzu

Kadr z komiksu W proch się obrócisz przedstawiający uciekające zające na tle sylwetki człowieka, stanowiący ilustrację recenzji albumu od Nagle Comics.

W proch się obrócisz wykorzystuje jeden z najbardziej ponurych epizodów historii Stanów Zjednoczonych jako scenografię dla kryminalnej opowieści z wyraźnym posmakiem horroru. Wszechobecny pył i rozpadające się miasteczko tworzą tutaj rzeczywistość, w której trudno oddzielić strach przed naturą od lęku przed drugim człowiekiem. Phil Bram i J.G. Jones mają kilka naprawdę mocnych pomysłów, choć nie wszystkie potrafią równie dobrze wykorzystać.


Historia Dust Bowl sama w sobie ma potencjał na ponury thriller. Tysiące ludzi tracą dorobek życia, ziemia przestaje dawać plony, a ogromne chmury pyłu zamieniają krajobraz w coś przypominającego koniec świata. W albumie W proch się obrócisz ta rzeczywistość zostaje dodatkowo skonfrontowana z seryjnym mordercą, który wykorzystuje atmosferę strachu panującą w niewielkim miasteczku. To właśnie zderzenie prawdziwej katastrofy z fikcyjną grozą stanowi największą siłę komiksu.


Scenariusz

Wyjściowa koncepcja na fabułę W proch się obrócisz zasługuje na duże uznanie, bo zestawienie dusznej atmosfery klęski żywiołowej z klasycznym wątkiem seryjnego mordercy noszącego maskę gazową to motyw naprawdę ciekawy. New Hope w Oklahomie jest miejscem, które niemal od razu zaczyna działać jak osobny bohater. Ludzie chcą stąd uciekać, ale rzeczywistość skutecznie im to utrudnia. Bieda ogranicza możliwości, katastrofa naturalna odcina drogi, a narastający strach sprawia, że społeczność coraz bardziej zamyka się we własnym świecie. To dobry fundament dla kryminału.

Scenariusz nie idzie jednak drogą prostego slashera. Autorzy próbują rozbudować historię o wiele dodatkowych elementów. Mamy problemy społeczne, napięcia klasowe, patriarchalny charakter lokalnej społeczności, wątki związane z rasizmem, historię miejscowych rodzin, skorumpowanych lub podejrzanych przedstawicieli władzy, a także ludzi, których przeszłość wpływa na zachowanie w teraźniejszości. Z jednej strony jest to spora zaleta historii z drugiej niestety wpływa to również na jakość opowieści.

O ile pierwsze rozdziały są naprawdę ciekawe i angażujące, to im dalej brniemy w tę opowieść, tym mocniej wyczuwa się pewne braki w scenariuszu. Największy problem pojawia się w drugiej połowie albumu, kiedy historia zaczyna się drastycznie rwać, tempo bezsensownie zwalnia, a autorzy upychają do skromnego tomu zbyt wiele powierzchownych wątków. Pojawiają się ledwie napoczęte motywy rasizmu czy lokalnych układów politycznych, ale żaden z nich nie zostaje należycie rozwinięty, przez co odciągają jedynie uwagę od głównego wątku kryminalnego. Konstrukcja opowieści cierpi na brak płynności, a sam finał sprawia wrażenie pisanego w pośpiechu i bez wyrazistego pomysłu.

Bohaterowie

Postacie występujące w albumie są ciekawe i ratują momentami historię, chociaż zostały skrojone według bardzo klasycznych hollywoodzkich wzorców.

Najważniejszą postacią jest szeryf Meadows. To bohater dobrze dopasowany do świata przedstawionego. Jest człowiekiem prawa, ale nie funkcjonuje w próżni. Musi działać w społeczności, w której bieda, uprzedzenia i strach wpływają na niemal każdą decyzję. Do tego dochodzą wspomnienia z pierwszej wojny światowej, dzięki którym jego stosunek do przemocy i śmierci nie jest jednoznaczny.

Meadows wypada najlepiej wtedy, kiedy scenariusz pozwala mu być po prostu człowiekiem próbującym utrzymać porządek w miejscu, gdzie porządek właściwie przestał istnieć. Jego doświadczenie nie sprawia automatycznie, że rozumie wszystko, co dzieje się w New Hope. To akurat działa na jego korzyść.

Drugą kluczową postacią jest Sarah. Jej obecność pełni kilka funkcji jednocześnie. Jest dziennikarką i fotografką, więc patrzy na katastrofę z perspektywy osoby przyjezdnej. Nie jest jednak wyłącznie narzędziem do pokazywania czytelnikowi świata. Jej niezależność i sposób funkcjonowania w mocno patriarchalnym środowisku pozwalają autorowi pokazać jeszcze jeden wymiar życia w Ameryce lat trzydziestych. Sarah jest dla mnie jedną z ciekawszych postaci albumu, choć także w jej przypadku widać ograniczenia scenariusza. Jej potencjał jest większy niż ilość miejsca, którą ostatecznie otrzymuje. Relacja między nią a Meadowsem działa przede wszystkim dlatego, że oboje patrzą na New Hope z różnych pozycji. On należy do tego miejsca i zna jego historię. Ona przyjeżdża z zewnątrz i dostrzega rzeczy, do których miejscowi zdążyli się przyzwyczaić.

Nie wszyscy bohaterowie zostali jednak równie dobrze rozpisani. Mieszkańcy New Hope stanowią jedynie tło,  ich decyzje bywają nielogiczne, a motywacje mocno pretekstowe. Morderca zaś, choć wizualnie budzi grozę, narracyjnie okazuje się dość płaski, przez co finałowe starcie gubi gdzieś ładunek emocjonalny.

Rysunki

Graficznie W proch się obrócisz naprawdę mocno i pozytywnie się wyróżnia. Zastosowanie malarskiej techniki z dominacją sepii, brązów i szarości doskonale oddaje osiadający na wszystkim pył oraz spieczoną słońcem ziemię Oklahomy. 

Szczególnie dobrze wypadają tu większe sceny środowiskowe. Drogi, pola, zabudowania, przestrzenie między domami i przede wszystkim nadciągające burze pyłowe mają odpowiednią skalę. Człowiek staje się wobec nich mały, niemal bezbronny. Dust Bowl nie jest tutaj jedynie tłem dla kryminalnej historii. Jest siłą, która nieustannie przypomina bohaterom, że nie kontrolują własnego otoczenia.

Jones bardzo dobrze radzi sobie również z twarzami. Widać tutaj inspirację klasycznym kinem amerykańskim. Niektóre postacie rzeczywiście wyglądają jak aktorzy wyjęci z czarno białego filmu. Ten zabieg ma w sobie coś z pastiszu, ale w tym przypadku jest to pastisz świadomy i pasujący do koncepcji albumu.

Wady i niedociągnięcia

Największym problemem albumu jest jego nierówność i wyraźny spadek jakości narracji w kluczowych momentach opowieści. Historia zaczyna się bardzo mocno. Mamy Dust Bowl, depresję gospodarczą, morderstwa, tajemniczego sprawcę i szeryfa z wojenną przeszłością. Wszystko jest na swoim miejscu. Atmosfera działa, pytania pojawiają się naturalnie, a czytelnik chce wiedzieć, co wydarzy się dalej. Później scenariusz zaczyna jednak dokładać kolejne elementy, które są traktowane bardzo płytko. W konsekwencji tego fabuła pełna jest dziur, porzuconych nagle wątków i postaci, które pojawiają się tylko po to, by za chwilę zniknąć bez jakiegokolwiek wpływu na fabułę.

Dodatkowo, proporcje między stonowanym dreszczowcem psychologicznym, a brutalnym slasherem również czasem zbyt mocno się zacierają. W pewnym momencie komiks drastycznie zmienia ton, serwując nam przerysowaną, epatującą przemocą rzeź, która kompletnie nie pasuje do wcześniej zbudowanego, subtelnego klimatu.


Czy warto przeczytać W proch się obrócisz?

W proch się obrócisz to pozycja dedykowana głównie czytelnikom, którzy przedkładają gęsty, unikalny klimat nad dopracowaną i spójną historię. Jeśli szukacie rzetelnie poprowadzonego kryminału z satysfakcjonującą puentą, to radzę poszukać czegoś innego. Takie osoby mogą po album sięgnąć jedynie wyłącznie dla oprawy graficznej oraz niepowtarzalnej atmosfery spalonej słońcem Ameryki lat trzydziestych.

 Niezwykle gęsty, duszny klimat Wielkiego Kryzysu i burz piaskowych.

  Unikalna oprawa graficzna stylizowana na archiwalne kadry filmowe.

  Bardzo obiecujący, wciągający początek historii.

  Interesujący szeryf Meadows i jego wojenne doświadczenia.

  Rwana, chaotyczna narracja w drugiej połowie tomu.

  Porzucone i pobieżnie potraktowane wątki poboczne.

  Finał nie wykorzystuje w pełni potencjału wcześniejszej historii.

 

OCENA: 6/10
W proch się obrócisz ocena komiksu.Album przyciąga przede wszystkim połączeniem autentycznego historycznego dramatu z kryminałem i horrorem. Największe wrażenie robi sposób, w jaki J.G. Jones wykorzystuje sepię, światło i zakurzone pejzaże do stworzenia niemal filmowego obrazu Ameryki lat trzydziestych. Scenariusz ma kilka bardzo dobrych pomysłów i potrafi zbudować napięcie, ale z czasem traci kontrolę nad liczbą rozwijanych motywów. W efekcie historia traci na jakości, a jej finał potrafi być rozczarowujący. Dla kogo? Tytuł ten jest przeznaczony przede wszystkim dla fanów mrocznych kryminałów z elementami grozy oraz osób szukających w komiksie nietypowej, malarskiej oprawy artystycznej. Inne polecane tytuły/serie: Gideon Falls, Jaskółka.

Album do recenzji dostarczyło wydawnictwo Nagle Comics. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia i Ceneo.
PopKulturowy Kociołek
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.