Lekkość, prostota, humor – recenzja komiksu Cedryk #1

Cedryk Tom 1 - recenzja

Spragnieni kolejnego lekkiego komiksu z humorem, który rozbawi zarówno dziecko, jak i dorosłego? Jeśli odpowiedź na to pytanie była twierdząca, to na pewno na listę najbliższych popkulturowych zakupów trzeba wciągnąć album Cedryk #1.

Seria Komiksy są super od Egmontu, pełna jest lekkich i przyjemnych w odbiorze tytułów, których głównym zadaniem jest rozbawić czytelnika (w każdym wieku). W takim gronie doskonale odnajduje się album Cedryk #1, gdzie z prostych i krótkich historyjek wylewają się hektolitry humoru.

Cedryk Tom 1 - rysunek 1
Przykładowe plansze: Egmont Polska

Głównym bohaterem komiksu jest tytułowy Cedryk. Dzieciak, który uwielbia trzy rzeczy: psocić, psocić i swoją koleżankę, do której potajemnie wzdycha. Każdy dzień to dla chłopaka nowa okazja płatania figli, które część ludzi w jego otoczeniu rozbawią, innych zaś doprowadzą do narastającej nerwicy (szczególnie rodziców). Swoje skłonności do szalonych pomysłów zdecydowanie odziedziczył on po dziadku. Seniorze, który pojawia się również na łamach komiksu i pokazuje, że starość nie zawsze musi być smutna i poważna.

Powyższy krótki zarys scenariusza, dość dobitnie wskazuje, z jakiego rodzaju dziełem mamy tutaj do czynienia. Scenariusz autorstwa Raoula Cauvina to prostota i niezwykła „lekkość”, która nigdy się nie nudzi, niezależnie od tego ile razy się z nią obcuje. Jest to jeden z tych tytułów, które kupuje się głównie z myślą o dzieciach. Tak naprawdę jednak samemu często się po taki album sięga. Pragnąc chwili niezobowiązującej rozrywki, która szybko potrafi poprawić humor.

Patrząc więc na recenzowany tytuł, tylko przez taki pryzmat, nie można mu niczego zarzucić. Krótkie historyjki pełne są szalonych gagów, które mimowolnie wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Ponadto pod wierzchnią warstwą lekkiego humoru, autor stara się również ukazać relacje panujące w „ciekawej” rodzince Cedryka. Część z nich będzie dla dorosłego czytelnika więcej niż dobrze znana.

Prostota formy przejawia się również w warstwie graficznej komiksu. Laudec nie sili się tutaj na zbytni artyzm. Jego kolorowe rysunki stają się doskonałym uzupełnieniem lekkiej treści. Wpasowują się on w typowy styl frankońskiego komediowego komiksu gazetowego.

Czy warto więc sięgnąć po album Cedryk #1? Zdecydowanie tak! Nawet jeśli zbiera się inne albumy z „komiksy są super”, to przygody małego rozrabiaki na pewno sprawią czytelnikowi masę frajdy.

Cedryk Tom 1 - rysunek 1


Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Cedryk Tom 1.
7/10

Ocena:

Lekka, łatwa i przyjemna w odbiorze komedyjka dla małych i dużych. Nic dodać – nic ująć.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x