Captain Laserhawk: A Blood Dragon Remix – recenzja serialu.

Captain Laserhawk: A Blood Dragon Remix recenzja serialu

Miałem już okazję obejrzeć wiele filmów i seriali opartych na grach wideo. W pamięci mam, chociażby fantastyczne Arcane, czy Castlevanię, ale także bardzo przeciętne Resident Evil: Wieczny Mrok, czy chociażby fatalny Hitman z 2007 r. Do tej pory nie trafiłem jednak na równie kolorowy i szalony tytuł luźno zainspirowany wieloma grami jak Captain Laserhawk: A Blood Dragon Remix Netflixa.

Akcja serialu toczy się w alternatywnym świecie. Jest rok 1992. Stany Zjednoczone Ameryki zostały zastąpione przez Eden. Ta futurystyczna technokracja dla wielu osób sprawia wrażenie utopii. Jest to jednak tylko przykrywka dla ucisku rządu, który wykorzystuje, np. zwierzęce hybrydy, narzuca przeróżne zasady pod karą grzywny i wpaja populacji, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Przeciwstawiają się temu buntownicy pod wodzą Marcusa Hollowaya, którego Eden za wszelką cenę chce dorwać.

Głównym bohaterem tej historii jest jednak ktoś zupełnie inny. To cybernetycznie zmodyfikowany żołnierz Dolph Laserhawk, który ucieka przed Edenem wraz ze swoim partnerem Alexem Taylorem. Ten w pewnym momencie jednak go zdradza, a bohater trafia do superwięzienia. Jemu oraz grupie wybranych osób zostają wszczepione do głowy wybuchowe implanty, mające na celu ich kontrolować. Zespół ten ma wykonać tajne operacje zlecone przez ich przełożoną Sare Fisher. Coś jednak wydaje się nie tak, a Laserhawk słusznie wietrzy spisek.

W Captain Laserhawk: A Blood Dragon Remix odnajdujemy wiele postaci znanych miłośnikom gier wideo. Mamy np. córkę Sama Fishera, a prowadzącym wiadomości jest Rayman. Gadająca żaba Bullfrog należy do zakonu Asasynów, a w obronie Edenu staje przypominający Power Rangers zespół zainspirowany operatorami z Rainbow Six Siege. Tych nawiązań do gier jest tutaj zresztą o wiele więcej, co z pewnością powinno ucieszyć wszystkie osoby głęboko siedzące w świecie konsol i pecetów. Z kolei sama fabuła animacji została oparta na grze Far Cry 3: Blood Dragon.

Serial liczy sobie raptem sześć odcinków i jest po brzegi wypełniony akcją i humorem. Twórcy na czele z Adim Shankarem starają się tu opowiedzieć poważną historię o odbieraniu wolności i tyranii. Także o tym, że wszyscy jesteśmy sobie równi, nawet jeśli władza próbuje nam wmówić, że jest inaczej. Ukrywają to jednak pod płaszczykiem przemocy, wybuchów, tryskającej krwi, wulgarności i humoru. Trochę to smutne. Gdyby tej historii poświęcono więcej miejsca, mógłby wyjść z tego tytuł więcej niż tylko rozrywkowy. Ma się jednak wrażenie, że tym właśnie ta animacja ma być.

Ustaliliśmy już, że mamy sporo znajomych postaci, czy wątków (wybuchowe implanty niczym w Legionie Samobójców, czy sam motyw dystopii, która jest tak naprawdę tyranią). Co zatem skłania nas do wysiedzenia na tych sześciu odcinkach i czerpania z serialu przyjemności? Charyzmatyczni bohaterowie i dużo niespodzianek. Kłamstwa i zdrady są tutaj na porządku dziennym. Myślę, że najwięksi i najbardziej doświadczeni widzowie nieraz dadzą się tutaj nabrać na zabiegi twórców. Co zaś tyczy się postaci, to praktycznie każda z nich wyróżnia się silnym charakterem. Mają wyraźnie zarysowane motywacje do działania, a w niektórych przypadkach także nieco absurdalne moce.

Mnie Captain Laserhawk: A Blood Dragon Remix dał dużo frajdy. Nie traktuję jednak tego tytułu w kategoriach kandydata na najlepszą animację tego roku. To super rozrywka, dobry sposób na wieczorny chillout. Historia nie należy do najbardziej górnolotnych, ale jest to serial oryginalny, inny niż większość, jakie udostępnia nam Netflix. Jeśli nie przeszkadza wam multum postaci, odniesień do świata gier i gdzieniegdzie ograniczona dawka logiki to polecam.

Źródło: YT Netflix.


  • Odcinki: 6
  • Premiera: 19 października 2023
  • Studio: Netflix / Ubisoft
  • Źródło: Netflix
  • Gatunek: Sci-Fi, Akcja

Komiksiarnia Dobra popkultura

Captain Laserhawk: A Blood Dragon Remix.
6.5/10

Ocena:

Ocena animacji Captain Laserhawk: A Blood Dragon Remix.Szybka akcja, dynamiczna animacja, żadnych zahamowań. Solidna dawka prostej rozrywki i nic ponadto.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x