
Co by się stało, gdyby o własności ziemi, majątku i związkach decydował jeden wielki hazard? Tytańscy gracze Philipa K. Dicka pokazują świat, w którym taka rzeczywistość stała się codziennością, a zwykła przegrana może oznaczać utratę wszystkiego. Kiedy jednak jeden z uczestników gry zostaje zamordowany, zaczyna się znacznie bardziej niepokojąca historia. Pytanie tylko, komu można zaufać, kiedy własna pamięć przestaje być wiarygodna?
Akcja powieści rozgrywa się na wyludnionej Ziemi, która ucierpiała w wyniku starcia z telepatycznymi obcymi oraz po użyciu broni, która doprowadziła większość populacji do zagłady. Nieliczna pozostała przy życiu ludzkość, spędza czas na rywalizacji w skomplikowaną grę losowo-planszową, w której można wygrać lub stracić całe miasta oraz małżonków. Główny bohater, cierpiący na głęboką depresję Pete Garden, przegrywa prawa do Berkeley oraz swoją żonę, co staje się początkiem jego desperackich starań o odzyskanie dawnego statusu. Gdy nowy właściciel terenu ginie w tajemniczych okolicznościach, a Pete budzi się z całkowitą amnezją obejmującą moment morderstwa, bohater staje się głównym podejrzanym w śledztwie prowadzonym przez telepatycznych detektywów.
Scenariusz
Tytańscy gracze to powieść, w której klimat science fiction na każdej stronie nieustannie miesza się z kryminałem, paranoją i pytaniami o granice ludzkiej percepcji. Największą siłą książki pozostaje nieograniczona wyobraźnia autora. To książka, w której Philip K. Dick nie ogranicza się bowiem tylko do prostego pokazania futurystycznego świata, ale wykorzystuje science fiction do zabawy z pojęciami pamięci, percepcji, własności i społecznych zasad. Świat jest pretekstem do pokazania społeczeństwa, w którym własność, związki i status społeczny stały się przedmiotem hazardu.
Szczególnie dobrze wypada tu pomysł społeczeństwa podporządkowanego „grze”. Nie dlatego, że jej mechanika została przedstawiona perfekcyjnie, lecz dlatego, że sam koncept daje Dickowi możliwość postawienia kilku naprawdę ciekawych pytań. Co dzieje się z ludźmi, kiedy rzeczy uznawane za fundament normalnego życia stają się elementem rozgrywki? Czy można czuć się bezpiecznie w świecie, w którym wszystko można stracić przez przypadek? To właśnie takie kwestie sprawiają, że powieść ma znacznie więcej do zaoferowania niż zwykłą historię science fiction.
Bardzo dobrze działa również atmosfera. Dick buduje charakterystyczne poczucie niepewności, w którym trudno całkowicie zaufać bohaterom, ich wspomnieniom, a nawet rzeczywistości przedstawionego świata. Motywy telepatii, manipulowania pamięcią i zaburzonej percepcji są wykorzystywane nie tylko jako dodatki, ale przede wszystkim jako sposób na podważenie pewności czytelnika. To jeden z tych elementów, które nadal potrafią robić wrażenie mimo wieku wielu lat od debiutu książki. Podoba mi się także połączenie cięższych, paranoicznych tematów z absurdalnym humorem.
Na pochwałę zasługuje również tempo. Dick pisze dynamicznie, nie przeciąga scen i regularnie podrzuca nowe pomysły. Dzięki temu książka nie sprawia wrażenia ciężkiej, nawet kiedy porusza bardziej wymagające kwestie. Pete Garden jest natomiast bohaterem bardzo charakterystycznym dla twórczości autora. Nie jest szczególnie bohaterski ani łatwy do polubienia, ale właśnie jego zagubienie i niepewność dobrze współgrają z tematyką powieści.
Wady
Obok pozytywów, książka ma również swoje pewne niedociągnięcia. Najpoważniejszym z nich jest to co wcześniej wymieniłem jako zaletę, czyli wyobraźnia autora.
W przypadku tego dzieła Dick ma jednak zdecydowanie więcej pomysłów niż miejsca, żeby każdy z nich odpowiednio rozwinąć. Początkowo kolejne elementy bardzo dobrze się ze sobą łączą, jednak z czasem powieść zaczyna sprawiać wrażenie coraz bardziej rozproszonej. Autor dokłada następne idee, kolejne komplikacje i nowe pytania, ale nie zawsze poświęca wystarczająco dużo czasu na ich rozwinięcie. W efekcie część wątków jest naprawdę interesująca, lecz nie otrzymuje satysfakcjonującego zakończenia. To nie jest ten rodzaj niedopowiedzenia, który zawsze pobudza wyobraźnię. Czasami pozostaje po prostu poczucie, że pewne elementy zostały potraktowane zbyt skrótowo. Najbardziej odczuwa się to właśnie przy konstrukcji gry oraz niektórych zasadach świata. Sam koncept jest świetny, ale jego funkcjonowanie mogłoby zostać przedstawione znacznie klarowniej.
Ponarzekać można również na niektórych bohaterów z dalszego planu. Mają oni ciekawe cechy i potencjał, ale Dick często traktuje ich jako narzędzia potrzebne do przesuwania historii dalej. Brakuje momentami większego skupienia na ich emocjach, motywacjach i relacjach.
Podsumowanie
Tytańscy gracze to trochę nierówna, ale pełna bardzo dobrych pomysłów powieść, której największą siłą jest atmosfera, oryginalna wizja świata i charakterystyczne dla Dicka mieszanie science fiction z paranoją oraz pytaniami o naturę rzeczywistości. Nie wszystko tutaj jest idealne, ale z pewnością jest to pozycja którą warto przeczytać.
Dobrze zbudowana atmosfera paranoi.
Sporo pomysłowych rozwiązań science fiction.
Ciekawa mieszanka science fiction i kryminału.
Fabuła z czasem staje się chaotyczna.
Nie wszystkie wątki zostają odpowiednio rozwinięte.
Część bohaterów pozostaje niedostatecznie pogłębiona.
Niektóre elementy fabuły zauważalnie się zestarzały.
| OCENA: 7/10 |
![]() |
| Książkę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Rebis. Ciekawe tytułu do przeczytania znajdziecie również na na Komiksiarnia Katowice i Ceneo. |
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.
