
Na polskim rynku nie brakuje mang romantycznych, które opierają się na dobrze znanych schematach. Wydawać by się mogło, że trudno już czymkolwiek zaskoczyć fanów gatunku. Projekt Cosplay tom 1 udowadnia jednak, że nawet klasyczny szkolny romans może zyskać własny charakter, jeśli doda się do niego ciekawą tematykę i sympatycznych bohaterów.
Głównym bohaterem historii jest Wakana Gojo, spokojny i nieśmiały licealista, który od najmłodszych lat pasjonuje się tworzeniem tradycyjnych lalek. Chłopak marzy o tym, aby osiągnąć mistrzostwo w tym fachu, podobnie jak jego dziadek. Z powodu swojej nietypowej pasji nie należy jednak do najpopularniejszych uczniów.
Jego całkowitym przeciwieństwem jest Marina Kitagawa. Dziewczyna jest energiczna, pewna siebie, towarzyska i niezwykle popularna w szkole. Los sprawia, że pewnego dnia odkrywa talent Gojo do szycia. Wtedy wychodzi na jaw, że sama od dawna interesuje się cosplayem i marzy o tworzeniu własnych kostiumów. To właśnie ten przypadkowy zbieg okoliczności staje się początkiem ich znajomości oraz całej serii wydarzeń, które stopniowo zbliżają bohaterów do siebie.
Projekt Cosplay tom 1 i motyw cosplayu
Największym atutem pierwszego tomu jest bez wątpienia tematyka cosplayu. To właśnie ona sprawia, że manga wyróżnia się na tle wielu innych szkolnych romansów dostępnych na rynku.
Autor nie traktuje cosplayu wyłącznie jako dodatku do historii miłosnej. Już od pierwszych rozdziałów pokazuje, jak wiele pracy, zaangażowania i umiejętności wymaga przygotowanie odpowiedniego stroju. Dzięki temu czytelnik może lepiej poznać hobby, które od lat cieszy się ogromną popularnością zarówno w Japonii, jak i na całym świecie.
Co ważne, temat został przedstawiony w przystępny sposób. Nawet osoby, które wcześniej nie interesowały się cosplayem, bez problemu odnajdą się w fabule i zrozumieją fascynację bohaterów.
Relacja bohaterów rozwija się zgodnie z oczekiwaniami
Wątek romantyczny jest zdecydowanie bardziej przewidywalny. Otrzymujemy tutaj klasyczne zestawienie dwóch całkowicie różnych charakterów. Ona jest otwarta i przebojowa, on wycofany i nieśmiały. Marina szybko zaczyna doceniać talent Gojo, a chłopak coraz częściej zwraca uwagę na jej urok oraz spontaniczność.
Nie jest to jednak wada. Historia została poprowadzona lekko i przyjemnie, dlatego relację bohaterów śledzi się z dużą przyjemnością. Fani romansów otrzymują dokładnie to, czego mogą oczekiwać od tego gatunku.
Warto również podkreślić, że między postaciami widać naturalną chemię. Dzięki temu nawet bardziej przewidywalne momenty nie sprawiają wrażenia sztucznych.
Humor i elementy ecchi
Obok romansu i cosplayu istotną rolę odgrywają również elementy ecchi. Autor regularnie sięga po dwuznaczne sytuacje, żarty oraz sceny mające wywołać uśmiech na twarzy czytelnika.
To właśnie ten aspekt może okazać się najbardziej kontrowersyjny. Dla części odbiorców będzie on zabawnym dodatkiem urozmaicającym fabułę. Inni mogą uznać, że niektóre sceny są zbędne i niepotrzebnie odciągają uwagę od głównych wątków.
Na szczęście twórca nie przekracza granicy dobrego smaku, dzięki czemu całość pozostaje lekką i rozrywkową historią.
Oprawa graficzna stoi na wysokim poziomie
Warstwa wizualna prezentuje się bardzo dobrze. Szczególnie imponują projekty postaci. Marina od pierwszych stron przyciąga wzrok ekspresją i energią, natomiast Gojo doskonale oddaje charakter zamkniętego w sobie nastolatka.
Rysownik świetnie radzi sobie również z prezentowaniem emocji bohaterów. Dzięki temu wiele scen działa równie dobrze bez dużej ilości dialogów.
Pewien niedosyt mogą wywoływać jedynie tła. W wielu kadrach są one dość oszczędne, przez co część plansz wydaje się nieco zbyt pusta.
Czy warto sięgnąć po Projekt Cosplay tom 1?
Pierwszy tom serii pozostawia po sobie pozytywne wrażenie. Choć sam romans nie wykracza poza gatunkowe schematy, to motyw cosplayu skutecznie nadaje historii własną tożsamość. Widać również spory potencjał do dalszego rozwoju zarówno relacji bohaterów, jak i samego świata cosplayu.
Na tym etapie trudno jeszcze mówić o wybitnej mandze, ale zdecydowanie jest to tytuł, który warto obserwować. Jeśli kolejne tomy dobrze wykorzystają fundamenty położone w pierwszej części, seria może stać się jedną z ciekawszych propozycji dla fanów romansów i mang obyczajowych.
Więcej dobrych mang i komiksów znajdziecie w księgarni Komiksiarnia.pl
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.
Manga dla dorosłych a wydawca cenzuruje, niech się gonią.
Teoretycznie to na mandze nie ma żadnych ograniczeń wiekowych.
Skoro oryginał jest w seinen magazynie to powinni się zastosować i drukować tak jak autorka narysowała.
Niby tak, ale trzeba pamiętać o tym, że każdy tomik jest akceptowany przez drugą stronę (widocznie taka cenzura nie przeszkadzała licencjodawcy), ale lepiej by było gdyby jej nie było.