
Hiro Eguchi to mangaka, której historie przyciągają niecodziennym podejściem do relacji, emocji i pikanterii. Poniższy wywiad z mangaką odkrywa kulisy powstawania jej najbardziej znanych prac. Autorka opowiada o inspiracjach, pracy nad postaciami i tym, co daje jej największą satysfakcję. Hiro Eguchi pokazuje, jak wygląda codzienność mangaki od środka.
Hiro Eguchi to autorka, która w swoich pracach po mistrzowsku łączy zmysłowość z autentycznymi emocjami bohaterów. Jej twórczość zyskuje uznanie dzięki odważnemu, ale niezwykle przemyślanemu podejściu do kobiecych pragnień. W Polsce jej tytułu ukazały się nakładem wydawnictwa Waneko, które wydało m.in. Baby Violet oraz Tysiąc słodkich kłamstw. W swojej pracy autorka chętnie sięga po inspiracje z codziennych rozmów, obserwacji i mediów społecznościowych. Więcej o jej twórczości i aktualnych projektach można znaleźć na jej profilu na platformie X (Twitter).
🎙️ Dziękuję za poświęcony czas i możliwość przeprowadzenia rozmowy.
🎙️Jak zaczęła się Twoja przygoda z rysunkiem i mangą?
Hiro Eguchi: Rysowałam, odkąd pamiętam. Gdy zaczęłam czytać magazyny z mangami shōjo dla młodszych klas podstawówki, pomyślałam: „Też chcę tworzyć coś tak ciekawego! Chcę zostać mangaką!”. To pragnienie towarzyszyło mi od tamtego czasu.
🎙️ Który moment w swojej karierze uważasz za przełomowy?
Hiro Eguchi: Jeśli cofnę się do czasów sprzed profesjonalnego debiutu, to moment, w którym rysowałam dōjinshi, gdy praca nad moją pierwszą serią w magazynie nie układała się najlepiej. To właśnie wtedy zrozumiałam, co naprawdę lubię i w czym się sprawdzam – to było dla mnie kluczowe odkrycie.
Jeśli zaś chodzi o przełom już w ramach pracy nad gatunkiem TL (Teen’s Love), to miałam ogromne szczęście, trafiając na mojego obecnego edytora. Nauczyłam się od niego mnóstwa rzeczy: od patrzenia na historię oczami czytelnika, przez techniki przyciągania uwagi, aż po sposoby promocji.
🎙️ Co daje Ci największą satysfakcję w tworzeniu mangi?
Hiro Eguchi: Kiedy uda mi się świetnie narysować piersi! Bardzo mnie cieszy, gdy na rysunku wyglądają na miękkie. Poza tym uwielbiam rysować zmarszczki i zagięcia na ubraniach, czuję ogromną satysfakcję, gdy stworzę rysunek, w którym widać taką dbałość o detale.

🎙️ Czy preferujesz pracę tradycyjnymi narzędziami, czy całkowicie przeszłaś na rysunek cyfrowy?
Hiro Eguchi: Obecnie pracuję wyłącznie cyfrowo, używam programu CLIP STUDIO. Jedynie na etapie ustaleń przed scenariuszem i podczas burzy mózgów spisuję pomysły na papierze. Tradycyjnie rysuję teraz właściwie tylko autografy (shikishi). Wtedy zazwyczaj rysuję kontur pisakiem olejowym, a koloruję kredkami akwarelowymi.
🎙️ Skąd czerpiesz inspiracje do tworzenia tak wyrazistych postaci?
Hiro Eguchi: Z bardzo różnych źródeł! Pomysł na „Iinari Bespoke” zrodził się z rozmów z rodziną, „Utsotsuki Mille-feuille” to efekt rozmów z przyjaciółmi i znajomymi, a „Kinyoubi no Baby Violet” inspirowały mnie media społecznościowe. Często też wskazówki podsuwa mi edytor podczas luźnych pogawędek na spotkaniach.
🎙️ Jak dobierasz tematykę swoich historii?
Hiro Eguchi: W moich historiach tematyka zazwyczaj nie jest zbyt ciężka. Myślę, że wiele mang, w których temat gra główną rolę, skłania czytelnika do dyskusji z innymi po lekturze. Ja natomiast mam wrażenie, że moje prace czyta się raczej w samotności, dla czystej przyjemności. Dlatego staram się, by motywy nie były przytłaczające.
Zazwyczaj nie zaczynam od wymyślania tematu, lecz dochodzę do niego poprzez postacie. Tak było w przypadku Sumire z „Baby Violet”. Chciałam opisać kobietę o dużych potrzebach seksualnych, co nie jest jeszcze aż tak powszechne w nurcie TL. Cóż… wychodzi na to, że temat pojawia się u mnie dopiero później, na początku w ogóle go nie planuję!
🎙️ Czy istnieje gatunek, którego jeszcze nie próbowałaś, a chciałabyś spróbować?
Hiro Eguchi: Chciałabym kiedyś narysować mangę skierowaną do szerokiego grona odbiorców (ippan-muke). W TL osią fabuły jest relacja dwójki ludzi, dlatego ciekawi mnie pokazanie większej liczby postaci i bardziej różnorodnych relacji między nimi. Ale bardzo lubię TL, więc w tym nurcie też chcę dalej tworzyć.
🎙️ Co było inspiracją do stworzenia historii Baby Violet?
Hiro Eguchi: TL to gatunek, w którym sceny erotyczne pojawiają się niemal w każdym rozdziale, więc często szukam realiów, które do tego pasują. Z tego samego powodu w „xxx Lecture” partnerem bohaterki jest aktor porno. Idąc tym tropem, pomyślałam, że pokazanie kobiety prowadzącej „ukryte konto” (na którym publikuje odważne zdjęcia w mediach społecznościowych) będzie świeże i ciekawe.

🎙️ Relacja Sumire i Murasakiego zaczyna się od nietypowego układu. Jak dbałaś o autentyczność takich relacji?
Hiro Eguchi: Relacje między moimi bohaterami są dość idealistyczne i pełne marzeń, więc może brakuje im surowego realizmu… Ponieważ jednak więź Sumire i Murasakiego jest specyficzna i niesie ze sobą pewne ryzyko, wprowadziłam wątki, które mają uspokoić czytelnika, np. mężczyzna robi badania na choroby weneryczne albo czuje lęk, gdy kobieta naciska na zbliżenie.
Kobiety czytające romanse często myślą: „W rzeczywistości to nie byłoby szczere” albo „To zbyt niebezpieczne, coś tu nie gra”. Zamiast realizmu, który miałby wszystko uwiarygodnić, staram się dbać o „wiarygodność” – czyli pewną dozę prawdopodobieństwa w ramach świata przedstawionego.
🎙️ W „Tysiącu słodkich kłamstw” główna bohaterka Akane jest wielką fanką mang i gier — czy te pasje są Ci w jakiś sposób bliskie?
Hiro Eguchi: Tak, ja też jestem otaku! Jednak gdybym opisywała dokładnie to, co sama lubię, mogłoby zabraknąć w tym świeżości. Dlatego pasje Akane nieco różnią się od moich. Ona kocha pluszaki, robótki ręczne, gry mobilne i dubbingujących je aktorów. W tych kwestiach robiłam wywiady wśród moich znajomych.
🎙️ Czy planowałaś inne zakończenie dla Akane i Kurokiego, czy ich relacja od początku miała taki finał?
Hiro Eguchi: Wiedziałam od samego początku, że czeka ich happy end, ale konkretny rozwój wydarzeń klarował się w trakcie rysowania. Wspomniałam o tym w dodatkach do tomiku, może byłoby jeszcze lepiej, gdybym mogła zmieścić więcej scen ich wspólnej bliskości już po pokonaniu trudności.
🎙️ W Twoich historiach często pojawia się motyw „przełożony–podwładna”. Co Cię w nim najbardziej interesuje?
Hiro Eguchi: W nurcie TL mężczyźni o wysokich kompetencjach i pozycji społecznej są bardzo pożądani przez czytelniczki, dlatego naturalnie partnerem często zostaje „szef”. Choć mam też prace, gdzie to główna bohaterka stoi wyżej w hierarchii. Myślę, że porozumienie między ludźmi o różnym pochodzeniu czy statusie ma w sobie po prostu duży urok.
🎙️ Jakie jest Twoje największe marzenie, którego jeszcze nie zrealizowałaś jako mangaka?
Hiro Eguchi: Dobre pytanie… Chyba narysowanie mangi, która będzie się świetnie sprzedawać i o której będę mogła z dumą powiedzieć: „To jest naprawdę dobre!”. Oczywiście cieszyłabym się z adaptacji audio czy aktorskiej, ale to już nie jest moja praca jako autorki. Moją rolą jest tworzenie coraz ciekawszych mang.
🎙️ Czy Twoim zdaniem mangaka powinien być osobą publiczną, czy raczej pozostawać w cieniu swoich dzieł?
Hiro Eguchi: Nie mam tutaj jednoznacznego zdania. W moim gatunku, czyli TL, autorzy rzadko pojawiają się publicznie (np. na konwentach). Myślę więc, że zwiększanie liczby takich wystąpień ma sens chociażby po to, by twórcy w ogóle mieli wybór, czy chcą się pokazywać, czy nie.
🎙️ Gdybyś mogła stworzyć mangę we współpracy z dowolnym innym artystą, kto by to był?
Hiro Eguchi: Zazwyczaj najlepiej pracuje mi się samej, więc to trudne pytanie… Może stworzyłabym adaptację powieści kogoś, kogo cenię? Naprawdę trudno mi na to odpowiedzieć!

🎙️ Jak zareagowałaś na propozycję wydania swoich mang przez polskie wydawnictwo?
Hiro Eguchi: Byłam bardzo zaszczycona i szczęśliwa! Stworzenie tłumaczenia to ogromna praca, więc byłam zaskoczona, że wydaje się nie tylko największe hity z magazynów dla chłopców (shōnen), ale również tytuły z nurtu TL.
🎙️ Co przychodzi Ci na myśl, gdy słyszysz słowo „Polska”?
Hiro Eguchi: Piękna architektura Warszawy. Ponadto kiedy dowiedziałam się o polskim wydaniu mojej mangi, byłam tak szczęśliwa, że kupiłam sobie piękną polską ceramikę (Bolesławiec)!
🎙️ Czy chciałabyś przekazać coś na koniec polskim czytelnikom swoich mang?
Hiro Eguchi: Drodzy Czytelnicy z Polski, dziękuję Wam za przeczytanie tego wywiadu! To mój drugi taki wywiad (pierwszy był dla Hiszpanii) i czuję ogromną pasję fanów oraz osób z branży w Polsce. Chcę dalej tworzyć ciekawe mangi, które do Was dotrą. I mam nadzieję, że kiedyś uda mi się odwiedzić Wasz kraj!! 🫶
🎙️ Bardzo dziękuję za rozmowę.
Głodni wiedzy o tym, jak powstają Wasze ulubione serie? Odwiedźcie zakładkę „Wywiady” i odkryjcie rozmowy z innymi twórcami mang oraz komiksów, które czekają już na stronie.
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.