Myszka Epomaker Carbonis – lekka myszka gamingowa z dużymi ambicjami

Bezprzewodowa myszka gamingowa Epomaker Carbonis w fioletowo-czarnej kolorystyce na jasnym tle, prezentowana w recenzji sprzętu.

W świecie sprzętu gamingowego każdy gram ma znaczenie, szczególnie dla osób, które oczekują szybkich i precyzyjnych ruchów. Epomaker Carbonis Mouse łączy gamingowy charakter, lekką konstrukcję i obietnicę wysokiej precyzji działania. Pytanie tylko, czy w codziennym użytkowaniu faktycznie spełnia oczekiwania i czy warto zwrócić na nią uwagę.

Producent przygotował dwa warianty kolorystyczne modelu Carbonis: Black Purple (testowana) oraz bardziej stonowaną Black Gold. Obie odmiany zachowują ten sam charakterystyczny design, różniąc się jedynie wykończeniem obudowy i kolorystyką detali. Cena urządzenia na dzień 12.08.2026 wynosi 89,99 dolarów, co plasuje je w segmencie średnio wyższej klasy bezprzewodowych myszy gamingowych

Pudełko Epomaker Carbonis utrzymane jest w minimalistycznym stylu, który dobrze pasuje do charakteru samego urządzenia, a po jego otwarciu użytkownik otrzymuje kompletny zestaw potrzebny do rozpoczęcia pracy lub rozgrywki. W opakowaniu znalazła się sama myszka, odbiornik 2,4 GHz, przewód USB A do USB C w oplocie, zestaw zapasowych teflonowych ślizgaczy oraz instrukcja obsługi w kilku językach (brak języka polskiego).

Zestaw myszki gamingowej Epomaker Carbonis obejmujący pudełko, mysz, kabel USB, instrukcję obsługi oraz dodatkowe akcesoria.

Wygląd i budowa

Zamiast zachowawczego projektu otrzymujemy tu urządzenie, którego stylistyka od razu przyciąga wzrok, jednocześnie nie sprawiając wrażenia przesadnie krzykliwej. 

W testowanym przeze mnie wariancie Black Purple dominują ciemne odcienie przełamane głębokim fioletem, a całość uzupełnia charakterystyczny wzór przypominający nieregularne włókna. Efekt ten uzyskany jest poprzez bardzo starannie nałożoną powłokę wykończeniową. Jest ona nałożona naprawdę bardzo solidnie. Dopiero oglądając mysz z odległości kilku centymetrów można zauważyć miejsca łączenia poszczególnych elementów. Producent zadbał również o to, aby dekoracyjne wykończenie pełniło funkcję praktyczną. Powierzchnia nie tylko dobrze wygląda, ale również poprawia przyczepność dłoni.

Carbonis nie należy do myszy o symetrycznej konstrukcji. To model zaprojektowany wyłącznie z myślą o osobach praworęcznych. Lewa część obudowy została mocno wyprofilowana, a tylna sekcja wyraźnie rozszerza się w kierunku miejsca, w którym spoczywa nasada kciuka. Dłoń układa się na myszce naturalnie, a kciuk nie szuka odpowiedniego miejsca na obudowie, ponieważ od razu trafia tam, gdzie powinien. W efekcie chwyt jest pewniejszy, a mysz zachowuje stabilność nawet podczas bardzo szybkich ruchów.

Pozytywne wrażenie robi również sposób wykonania samej obudowy. Producent zastosował kompozyt włókna węglowego, dzięki czemu udało się uzyskać bardzo niską masę wynoszącą około pięćdziesięciu gramów bez konieczności stosowania ażurowej konstrukcji. Pomimo niewielkiej masy konstrukcja ani przez chwilę nie sprawia wrażenia delikatnej. Wiele ultralekkich modeli potrafi pracować pod naciskiem lub wydawać charakterystyczne trzaski przy mocniejszym ściśnięciu boków. Tutaj podobnych objawów praktycznie nie zauważyłem. Próby wyginania obudowy nie powodowały skrzypienia, a poszczególne elementy pozostały dobrze spasowane. Równie pozytywnie wypada kontrola jakości. Szczeliny pomiędzy częściami są równe, nic nie odstaje, a przy potrząsaniu myszą wewnątrz nie słychać żadnych luźnych komponentów.

Widok z boku na bezprzewodową myszkę gamingową Epomaker Carbonis z gradientowym wykończeniem obudowy.

Solidnie i ciekawie prezentuje się również górna część obudowy. Główne przyciski zostały wyraźnie oddzielone od reszty konstrukcji, jednak szczeliny pomiędzy nimi są niewielkie i równe, dzięki czemu całość prezentuje się estetycznie. Ich powierzchnia została lekko wyprofilowana, przez co opuszki palców naturalnie odnajdują właściwe miejsce. Nie ma tutaj efektu ślizgania się palców ani konieczności ciągłego poprawiania chwytu. Pomiędzy głównymi przyciskami umieszczono rolkę przewijania. Jej gumowana powierzchnia zapewnia dobrą przyczepność, a wyczuwalne stopnie przewijania są odpowiednio zbalansowane. Skok nie jest ani przesadnie lekki, ani zbyt twardy. Sam mechanizm pracuje cicho i płynnie, bez nieprzyjemnych zgrzytów czy nadmiernego oporu. Wciśnięcie rolki również nie wymaga użycia dużej siły, a jednocześnie jest wystarczająco wyraźne, aby uniknąć przypadkowych aktywacji.

Na lewym boku znalazły się dwa dodatkowe przyciski. Ich rozmieszczenie oceniam bardzo pozytywnie, ponieważ znajdują się dokładnie tam, gdzie intuicyjnie ląduje kciuk. Nie wystają przesadnie ponad powierzchnię obudowy, dzięki czemu trudno o przypadkowe kliknięcie, ale jednocześnie są łatwe do wyczucia bez odrywania wzroku od monitora. Każdy z nich posiada wyraźnie zdefiniowany punkt aktywacji, a różnica w położeniu sprawia, że nawet po kilku godzinach grania nie zdarzało mi się pomylić ich funkcji.

Na spodzie gryzonia producent zastosował duże ślizgacze wykonane z czystego PTFE, rozmieszczone w górnej i dolnej części konstrukcji, a dodatkowy pierścień otacza sam sensor. Na spodzie znalazł się również przełącznik odpowiedzialny za zmianę trybu połączenia oraz osobny przycisk zmiany poziomu DPI.

Widok z boku na myszkę gamingową Epomaker Carbonis prezentujący boczne przyciski oraz profil ergonomiczy.

Najbardziej charakterystycznym elementem całej konstrukcji pozostaje jednak niewielki wyświetlacz LCD umieszczony tuż za rolką przewijania. Nie pełni on tu wyłącznie funkcji efektownego dodatku. Na ekranie wyświetlany jest aktualny poziom DPI, częstotliwość odpytywania, tryb połączenia oraz dokładny stan naładowania akumulatora przedstawiony zarówno w formie ikony, jak i wartości procentowej. Sam ekran prezentuje bardzo dobrą jakość obrazu. Czcionki są czytelne, kolory odpowiednio nasycone, a jasność wystarcza do komfortowego odczytu nawet w dobrze oświetlonym pomieszczeniu. Producent rozsądnie rozwiązał także kwestię zużycia energii. Wyświetlacz nie pozostaje aktywny przez cały czas, lecz wygasa podczas ruchu myszy i ponownie pojawia się po krótkiej chwili bezczynności. 

Przełączniki i specyfikacja

Epomaker Carbonis pod względem zastosowanych podzespołów jest konstrukcją, która zdecydowanie celuje w segment wymagających użytkowników. 

Najważniejszym elementem odpowiedzialnym za precyzję jest sensor optyczny PixArt PAW3950 współpracujący z mikrokontrolerem Nordic 54L. Jest to zestaw spotykany głównie w bardziej zaawansowanych konstrukcjach gamingowych, gdzie liczy się nie tylko sama wysoka wartość DPI, ale przede wszystkim stabilność odczytu, niski czas reakcji i dokładne odwzorowanie każdego ruchu dłoni.

Podczas codziennego użytkowania trudno było znaleźć sytuację, w której sensor Carbonis nie nadążałby za wykonywanymi ruchami. Testy obejmujące zarówno zwykłą pracę, jak i dynamiczne gry potwierdziły, że zastosowany układ działa bardzo precyzyjnie. Ruch kursora pozostaje płynny, bez nagłych przeskoków, utraty śledzenia czy problemów podczas wykonywania gwałtownych przesunięć. Szczególnie dobrze było to widoczne w produkcjach FPS. W połączeniu z bardzo niską masą myszy otrzymujemy urządzenie, które reaguje niemal natychmiast na ruch ręki i nie sprawia wrażenia dodatkowego obciążenia podczas szybkich zmian pozycji.

Spodnia część bezprzewodowej myszki gamingowej Epomaker Carbonis z czujnikiem optycznym, przełącznikiem trybów łączności oraz przyciskiem DPI.

Jedną z najważniejszych cech Carbonis jest możliwość pracy z częstotliwością odpytywania sięgającą 8000 Hz. W praktyce oznacza to, że mysz może przekazywać informacje o swoim położeniu do komputera znacznie częściej niż standardowe konstrukcje. Dostępne wartości obejmują między innymi 1000, 2000, 4000 oraz 8000 Hz, dzięki czemu użytkownik może dobrać ustawienie odpowiednie do własnych potrzeb. Oczywiście nie każdy zauważy różnicę pomiędzy poszczególnymi poziomami podczas zwykłego korzystania z komputera, jednak w szybkich grach rywalizacyjnych wyższa częstotliwość przekłada się na bardziej bezpośrednie odczucie kontroli.

W trybie przewodowym opóźnienie urządzenia utrzymuje się na bardzo niskim poziomie około 0,3 ms, natomiast przy połączeniu bezprzewodowym 2,4 GHz wartość ta wynosi około 0,375 ms. Są to parametry, które prezentują się naprawdę wyśmienicie. Podczas testów nie zauważyłem żadnych problemów z utratą sygnału, chwilowymi przerwami czy niestabilnością działania. Maksymalna prędkość śledzenia wynosząca około 750 IPS również pokazuje, że Carbonis została przygotowana z myślą o bardzo wymagającym użytkowniku.

Jeżeli chodzi o główne przyciski myszy, producent nie informuje jaki przełączniku zostały tu zamontowane. Pod względem użyteczności i wygody korzystania mogą one być jednak porównywalne z rozwiązaniami z drogich myszek. Klik głównych przycisków jest szybki, stosunkowo cichy i pozbawiony charakterystycznego opóźnienia spotykanego czasami w niektórych konstrukcjach bezprzewodowych. Skok jest krótki, a moment aktywacji łatwy do wyczucia, dzięki czemu szybkie serie kliknięć nie wymagają dodatkowego wysiłku. Nie są to przełączniki o wyjątkowo twardym, agresywnym charakterze, dlatego osoby preferujące bardzo wyraźny, mocno mechaniczny klik mogą potrzebować chwili na przyzwyczajenie. W mojej opinii zastosowany profil pracy dobrze pasuje jednak do charakteru tej myszy, ponieważ Carbonis nastawiona jest przede wszystkim na szybkość i płynność działania.

Przyciski boczne charakteryzują się zaś wyraźniejszym i bardziej mechanicznym charakterem pracy niż główne przełączniki. Skok jest odczuwalny, a moment aktywacji łatwo wyczuć pod palcem. Przyciski nie są przesadnie głośne, ale dają wystarczającą informację zwrotną, aby użytkownik dokładnie wiedział, kiedy komenda została zarejestrowana. Ich położenie sprawiało, że dobrze sprawdzały się zarówno podczas grania, gdzie można przypisać do nich dodatkowe funkcje.

Za działanie rolki przewijania odpowiada mechaniczny enkoder TTC Gold 13 mm. Ruch rolki jest płynny, ale jednocześnie kontrolowany, dzięki czemu łatwo wykonać pojedyncze przewinięcia bez przypadkowego przeskoczenia kilku pozycji. Podczas pracy z dokumentami czy stronami internetowymi taka charakterystyka jest bardzo wygodna, natomiast w grach pozwala szybko zmieniać wyposażenie lub wykonywać przypisane do rolki funkcje. Wciśnięcie rolki nie wymaga użycia dużej siły, ale nie jest na tyle lekkie, aby dochodziło do przypadkowych aktywacji podczas przewijania.

Jeżeli chodzi o regulację parametrów pracy, mysz oferuje bardzo szeroki zakres ustawień DPI. Fabrycznie użytkownik otrzymuje kilka gotowych poziomów czułości, między innymi 400, 800, 1600, 3200, 6400 oraz maksymalną wartość 30000 DPI. Tak wysoka rozdzielczość robi oczywiście największe wrażenie na papierze, ponieważ w praktyce niewiele osób będzie korzystać z tak ekstremalnych ustawień. Podczas własnych testów najczęściej korzystałem z wartości 1600 DPI, która okazała się najbardziej uniwersalna zarówno podczas pracy, jak i rozgrywki. Zapewniała odpowiednią szybkość ruchu kursora, jednocześnie pozwalając zachować wysoką kontrolę podczas precyzyjnych operacji.

Zbliżenie na górny panel bezprzewodowej myszki gamingowej Epomaker Carbonis z ozdobną rolką przewijania.

Łączność

Jednym z największych atutów Carbonis jest rozbudowana łączność. Mysz oferuje trzy sposoby komunikacji: przewodowe USB C, bezprzewodowe 2,4 GHz oraz Bluetooth 5.0. Przełączanie pomiędzy trybami odbywa się za pomocą fizycznego suwaka znajdującego się na spodzie obudowy. Mechanizm działa pewnie i nie wymaga użycia dużej siły, a jego położenie eliminuje ryzyko przypadkowej zmiany ustawień w trakcie użytkowania.

Najbardziej zaawansowanym trybem pozostaje oczywiście bezprzewodowe połączenie 2,4 GHz. W zestawie znajduje się dedykowany odbiornik, który pozwala wykorzystać pełne możliwości urządzenia. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość podłączenia adaptera do końcówki przewodu USB, dzięki czemu można umieścić go bliżej miejsca użytkowania myszy.

Drugim bezprzewodowym sposobem komunikacji jest Bluetooth 5.0, który w przypadku Epomaker Carbonis pełni przede wszystkim rolę rozwiązania wygodnego, a nie typowo gamingowego. Podczas codziennej pracy, przeglądania internetu czy korzystania z laptopa sprawdza się bardzo dobrze, ponieważ zapewnia stabilne połączenie bez konieczności zajmowania dodatkowego portu USB przez odbiornik. Trzeba jednak pamiętać, że Bluetooth ma swoje ograniczenia i nie został zaprojektowany z myślą o maksymalnej wydajności. Częstotliwość odpytywania jest tutaj niższa niż w trybie 2,4 GHz, dlatego osoby nastawione na rywalizację i maksymalną responsywność powinny korzystać z szybszego połączenia bezprzewodowego lub przewodowego.

Widok od przodu na bezprzewodową myszkę gamingową Epomaker Carbonis z widocznymi głównymi przyciskami i rolką.

Bateria

Wbudowany akumulator ma pojemność 300 mAh. Na papierze nie jest wartość nazbyt imponująca, w praktyce bateria wypada jednak zaskakująco dobrze. Podczas własnych testów korzystałem z Carbonis zarówno podczas pracy, jak i rozrywki. Przy użytkowaniu przez około dziesięć godzin dziennie bateria pozwalała osiągnąć około czterech do pięciu dni działania na jednym ładowaniu. Jest to wynik, który oceniam bardzo pozytywnie, szczególnie biorąc pod uwagę aktywny wyświetlacz LCD, wysoką częstotliwość odpytywania oraz zastosowanie zaawansowanego sensora. Przy mniej intensywnym użytkowaniu czas pracy oczywiście może być dłuższy, natomiast osoby korzystające z najwyższych ustawień wydajności powinny liczyć się z częstszym podłączaniem przewodu.

Proces ładowania odbywa się przez port USB C i według deklaracji producenta powinien zajmować około jednej godziny. W praktyce czas ten zależy od aktualnego poziomu rozładowania akumulatora. Przy całkowicie rozładowanej baterii pełne naładowanie zajmowało u mnie bliżej dwóch do dwóch i pół godziny, a w niektórych przypadkach około trzech godzin.

Ciekawym dodatkiem jest wspomniany wcześniej ekran LCD, który w praktyce pomaga kontrolować poziom baterii. W wielu bezprzewodowych myszach użytkownik dowiaduje się o konieczności ładowania dopiero po pojawieniu się komunikatu w systemie albo nagłym rozłączeniu urządzenia. Carbonis eliminuje ten problem, ponieważ aktualny poziom energii można sprawdzić bezpośrednio na samej myszy. Podczas testów okazało się to znacznie bardziej praktyczne, niż początkowo zakładałem. Jest to przykład funkcji, która nie jest niezbędna do działania urządzenia, ale realnie poprawia komfort codziennego korzystania.

Wygoda użytkowania

Podczas codziennego użytkowania Epomaker Carbonis bardzo szybko pokazuje, że nie jest konstrukcją stworzoną pod tabelę specyfikacji. Oczywiście liczby robią wrażenie, ponieważ mamy tutaj sensor PixArt PAW3950 współpracujący z mikrokontrolerem Nordic N54L, obsługujący rozdzielczość do 30 000 DPI, częstotliwość odpytywania sięgającą 8000 Hz oraz maksymalną prędkość śledzenia na poziomie 750 IPS, ale dopiero podczas normalnej pracy można zauważyć, jak dobrze te elementy współgrają ze sobą. 

Najczęściej korzystałem z ustawienia 1600 DPI, które okazało się najbardziej uniwersalne zarówno podczas pracy z dokumentami, edycji grafiki, jak i zwykłego przeglądania sieci. Przy tej wartości ruch myszy był bardzo naturalny. Sensor PAW3950 bez problemu radził sobie także z wolniejszymi, precyzyjnymi ruchami, co było szczególnie widoczne podczas zaznaczania niewielkich elementów interfejsu czy pracy w programach wymagających większej kontroli nad kursorem.

Testy wykonane za pomocą narzędzi sprawdzających częstotliwość odpytywania potwierdziły stabilną pracę urządzenia. Przy ustawieniach 1000 Hz, 2000 Hz oraz 4000 Hz wyniki były bardzo bliskie deklarowanym wartościom, natomiast w przypadku 8000 Hz ograniczeniem okazało się głównie środowisko testowe, ponieważ przeglądarkowe narzędzia nie zawsze są w stanie poprawnie wizualizować tak dużą liczbę raportów. 

Zbliżenie na wbudowany wyświetlacz w myszce Epomaker Carbonis pokazujący informacje o DPI, poziomie baterii i trybie parowania.

Podczas pierwszych godzin użytkowania najbardziej zwraca się uwagę na sposób, w jaki dłoń układa się na obudowie. Mysz nie wymusza agresywnego chwytu, a delikatnie wyprofilowany grzbiet naturalnie podpiera środkową część dłoni. Dzięki temu przy klasycznym palm gripie ręka pozostaje bardziej rozluźniona, co szczególnie doceniłem podczas wielogodzinnej pracy przy komputerze. W codziennej pracy bardzo dobrze sprawdza się również powierzchnia obudowy. Zastosowana faktura nie jest całkowicie gładka, ale zapewnia delikatny opór pod palcami. Dzięki temu dłoń nie przesuwa się przypadkowo po powierzchni nawet po kilku godzinach użytkowania. 

Bardzo dobrze wypada również współpraca myszy z różnymi powierzchniami. Fabryczne ślizgacze PTFE zapewniają niski opór i płynne przesuwanie zarówno na klasycznych materiałowych podkładkach, jak i twardszych powierzchniach. W połączeniu z niską masą daje to wyjątkowo lekkie odczucie podczas ruchu. Mysz nie wymaga praktycznie żadnej dodatkowej siły, aby zmienić kierunek, co szczególnie docenią osoby wykonujące szybkie ruchy nadgarstkiem.

Ergonomia ma jednak również swoje ograniczenia. Ze względu na specyficzne wyprofilowanie nie jest to mysz uniwersalna dla każdego rodzaju dłoni. Osoby z bardzo małymi rękami mogą odczuwać, że tylna część obudowy jest nieco zbyt szeroka. W przypadku średnich i większych dłoni sytuacja wygląda znacznie lepiej. Podczas testów przy różnych sposobach chwytu najlepiej sprawdził się palm grip oraz relaxed claw grip, gdzie naturalne wyprofilowanie obudowy pozwalało wykorzystać pełnię możliwości konstrukcji.

W grach Carbonis pokazuje swoje prawdziwe możliwości. Połączenie bardzo niskiej masy, sensora PixArt PAW3950 oraz wysokiej częstotliwości odpytywania sprawia, że ruchy są niezwykle płynne i bezpośrednie. Podczas testów w dynamicznych produkcjach FPS, gdzie liczą się szybkie zmiany kierunku oraz precyzyjne prowadzenie celownika, mysz reagowała dokładnie tak, jak oczekiwałem. Nie pojawiały się problemy z gubieniem ruchów, opóźnieniami czy przypadkowymi przeskokami kursora. Nawet przy bardzo szybkich ruchach wykonywanych na dużej powierzchni podkładki sensor pozostawał stabilny.

Podczas testów w grach takich jak Battlefield 1 czy Doom Eternal Carbonis zachowywał się dokładnie tak, jak oczekuje się od nowoczesnej myszy gamingowej. Dynamiczne obracanie kamery, szybkie przenoszenie celownika pomiędzy przeciwnikami oraz gwałtowne ruchy wykonywane podczas walki nie stanowiły dla niej żadnego problemu. Ponadto lekka konstrukcja sprawiała, że po kilku godzinach grania ręka była zdecydowanie mniej zmęczona niż przy cięższych modelach.

Oprogramowanie

Jedną z najbardziej udanych decyzji projektowych w przypadku Epomaker Carbonis (co w przypadku tej marki nie zawsze jest oczywiste) jest sposób obsługi ustawień i personalizacji urządzenia. Producent zrezygnował z klasycznego programu instalowanego na komputerze i postawił na rozwiązanie działające bezpośrednio z poziomu przeglądarki internetowej. 

Panel EPOMAKER Control HUB po pierwszym uruchomieniu pozytywnie zaskakuje liczbą dostępnych opcji. Nie jest to jedynie podstawowe narzędzie pozwalające zmienić DPI lub przypisać funkcję przyciskom, ale rozbudowane centrum konfiguracji, które daje użytkownikowi dużą kontrolę nad zachowaniem myszy. Interfejs jest przejrzysty i logicznie podzielony, dzięki czemu nawet osoba, która wcześniej nie korzystała z zaawansowanych ustawień urządzeń gamingowych, bez większego problemu odnajdzie najważniejsze funkcje.

W zakładce odpowiedzialnej za wydajność znajdziemy najważniejsze parametry związane z pracą sensora. Możemy ustawić częstotliwość odpytywania na poziomie do 8000 Hz, wybrać odpowiednie wartości DPI z maksymalnym poziomem sięgającym 30 000 DPI, a także dostosować bardziej zaawansowane opcje, takie jak Motion Sync, Angle Snapping czy Ripple Control. Ciekawym dodatkiem jest możliwość regulacji parametru Lift Off Distance, czyli wysokości, przy której sensor przestaje rejestrować ruch po oderwaniu myszy od powierzchni. Użytkownik może wybrać kilka poziomów tego ustawienia, co pozwala dopasować zachowanie Carbonis do własnego stylu grania. 

Oprogramowanie pozwala również dokładnie skonfigurować wszystkie dostępne przyciski. Carbonis oferuje pięć programowalnych przycisków, a każdy z nich może otrzymać własną funkcję, skrót klawiaturowy lub przygotowane makro. Sama konfiguracja odbywa się szybko, a przypisywanie nowych poleceń nie wymaga żadnej wiedzy technicznej.

Interfejs oprogramowania Epomaker do konfiguracji parametrów wydajnościowych myszki Carbonis, takich jak DPI, polling rate czy LOD.

Podsumowanie

Epomaker Carbonis to bardzo udana konstrukcja, która wyróżnia się przede wszystkim wyjątkowo niską wagą, świetną ergonomią dla osób praworęcznych oraz połączeniem mocnych podzespołów z nietypowym, dopracowanym wzornictwem. Podczas testów mysz sprawdziła się zarówno w codziennej pracy, jak i wymagających grach, oferując bardzo precyzyjny sensor PAW3950, stabilną łączność oraz szerokie możliwości konfiguracji bez konieczności instalowania dodatkowego oprogramowania. Nie jest to jednak produkt idealny i posiada on kilka swoich wad i niedociągnięć. Mimo nich, Carbonis pozostaje jedną z ciekawszych myszy gamingowych w swoim segmencie cenowym.

 Bardzo niska masa około 50 g.

  Solidna obudowa wykonana z kompozytu włókna węglowego.

  Oryginalny wygląd z charakterystycznym wzorem.

  Ergonomiczny kształt dobrze dopasowany do osób praworęcznych.

  Bardzo dobry sensor i wydajna bateria.

  Niskie opóźnienia i stabilne działanie.

  Trzy tryby łączności.

  Wbudowany ekran LCD pokazujący DPI, poziom baterii, tryb połączenia oraz częstotliwość odpytywania.

  Przy bardzo małych dłoniach charakterystyczne wyprofilowanie obudowy może ograniczać wygodę chwytu.

  Przycisk zmiany DPI znajduje się na spodzie obudowy, co utrudnia szybką zmianę ustawień podczas gry.

  Cena około 89,99 USD sprawia, że nie jest to najtańsza propozycja wśród lekkich myszy gamingowych.

 


Sprzęt do testów dostarczyła firma Epomaker.

PopKulturowy Kociołek
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.