
Laleczka z kości słoniowej tom 1 zabiera czytelnika do świata, w którym życie potrafi kosztować mniej niż koń, a wolność trzeba sobie dosłownie wyrwać z rąk przeciwnika. Franz łączy tu historyczną scenerię, brutalną przygodę i relację dwojga ludzi pochodzących z całkowicie różnych światów. Jest w tej historii sporo przemocy i erotyki, ale przede wszystkim czuć ogromną fascynację autora światem, który postanowił przedstawić.
Akcja opowieści osadzona jest w realiach średniowiecznej Azji, gdzie barbarzyńskie plemiona ze stepów ścierają się z potężną dynastią Tang. Młoda Chinka Yu-Lien zostaje porwana i sprzedana do domu uciech, tracąc wszelką nadzieję na godne życie. Jej los odmienia brutalny najazd, podczas którego uwagę na nią zwraca Timok, syn potężnego wodza Khalibera-chana. Barbarzyńca odbija dziewczynę, poświęcając życie swoich współtowarzyszy, co ściąga na niego gniew własnego ojca i skutkuje wyrokiem śmierci. Uciekając przed pościgiem, młody wojownik i nazywana Laleczką z kości słoniowej Yu-Lien muszą nauczyć się żyć razem w świecie pełnym bezwzględnej przemocy.
Scenariusz
Laleczka z kości słoniowej tom 1 od samego początku zaskakuje surowością i niesamowitym ładunkiem emocjonalnym. Scenariusz stworzony przez Franz’a jest bardzo bezpośredni i nie bawi się w niedomówienia. Autor nie buduje historii poprzez długie ekspozycje ani nie zasypuje czytelnika informacjami. Zamiast tego wrzuca bohaterów w sam środek wydarzeń i pozwala, żeby świat przedstawiony poznawać razem z nimi. To dobrze działa szczególnie w przypadku wydania zawierającego trzy oryginalne tomy opowieści. Pierwszy album jest przede wszystkim początkiem relacji Timoka i Yu Lien. Kolejne części pozwalają już zobaczyć, co z tego uczucia wynika. Dzięki temu całość ma tu bardzo dynamiczne tempo, które nie pozwala odbiorcy nawet na ułamek sekundy znużenia.
Największą siłą albumu pozostają tu jednak bohaterowie. Timok jest postacią daleką od ideału. Jego brutalność nie wynika wyłącznie z charakteru, ale również z miejsca, w którym dorastał. Został wychowany w świecie, w którym siła, lojalność i posłuszeństwo mają ogromne znaczenie. Jednocześnie jego decyzja dotycząca Yu Lien pokazuje, że pod warstwą wojownika znajduje się człowiek zdolny do przywiązania i poświęcenia. Stopniowo ewoluuje on na naszych oczach z bezmyślnego, krwiożerczego wojownika w postać postępującą według własnego, osobliwego kodeksu.
Z kolei Yu-Lien, wbrew tytułowi sugerującemu kruchość, okazuje się bohaterką niezwykle twardą, sprytną i niezależną, stanowiąc prawdziwy fundament tej relacji. Potrafi przeciwstawić się Timokowi, a ich relacja opiera się nie tylko na uczuciu, ale również na ciągłym ścieraniu się dwóch silnych charakterów. Właśnie ten element sprawił, że nad warstwą czysto przygodową przeważa tu relacja głównych postaci, która potrafi być naprawdę intrygująca.
Dobrze wypada również Kaliber-chan. Nie jest tylko przeciwnikiem, którego zadaniem jest ściganie głównych bohaterów. Jego relacja z Timokiem wprowadza do opowieści dodatkowy konflikt. Pojawia się tu również pytanie o lojalność wobec rodziny, własną pozycję i prawo do decydowania o swoim życiu. Franz nie zawsze rozwija jednak te kwestie odpowiednio głęboko.
Kolejna zaleta komiksu to z pewnością ciekawe i dość mało spotykane w powieściach graficznych dalekowschodnie tło historyczne. Franz jest wyraźnie zainteresowany światem, który przedstawia, ale nie próbuje na siłę zamienić komiksu w podręcznik. Chińska cywilizacja, stepy i zamieszkujące je ludy tworzą przede wszystkim niezwykle barwną scenę dla przygody.

Rysunki
Warstwa graficzna w Laleczka z kości słoniowej tom 1 to świetny pokaz piękna klasycznego europejskiego komiksu. Kreska Franza ma bardzo wyrazisty charakter. Postacie są ekspresyjne, sceny akcji dynamiczne, a otoczenie pełne szczegółów. Co ważne, ta szczegółowość nie zabija czytelności.
Najbardziej podobają mi się sceny związane z podróżowaniem i walką. Franz bardzo dobrze oddaje ruch. Szczególnie dobrze wypadają konie. Mają odpowiednią masę, dynamikę i charakter. Widać, że autor naprawdę potrafił rysować zwierzęta, a nie traktował ich jedynie jako elementu tła. Duże wrażenie robią również stroje. Bohaterowie reprezentują różne grupy kulturowe, a ich wygląd pomaga budować atmosferę opowieści. To samo dotyczy architektury, krajobrazów i wyposażenia.
Trzeba jednak pamiętać, że jest to komiks mający już wiele lat na karku. Kreska daleka jest tu od współczesnej estetyki. Momentami jest surowa, dosadna i mocno realistyczna. W połączeniu z brutalnymi scenami daje to efekt, który zdecydowanie nie przypadnie do gustu każdemu.
Wady i niedociągnięcia
Największym problemem historii jest pewna nierówność scenariusza. Franz ma świetne pomysły i potrafi stworzyć bardzo charakterystyczny świat, ale nie każdemu pomysłowi poświęca tyle miejsca ile trzeba. Najbardziej widać to w przemianach bohaterów, które momentami następują zbyt gwałtownie. Doskonałym przykładem jest Timok, który potrafi w stosunkowo krótkim czasie przejść od człowieka kierującego się przede wszystkim brutalną siłą do znacznie bardziej refleksyjnej postaci. Podobny problem dotyczy samej Yu Lien. Jej siła charakteru jest jednym z największych atutów opowieści, ale część jej późniejszych umiejętności pojawia się zdecydowanie zbyt łatwo. Franz potrzebuje sprawnej bohaterki i momentami można odnieść wrażenie, że rozwój jej możliwości został podporządkowany wymaganiom przygody.
Nie do końca przekonuje mnie również sposób wykorzystania erotyki. Z jednej strony pasuje ona do brutalnego świata przedstawionego i do charakteru bohaterów. Z drugiej, niektóre sceny wydają się tu dodane na siłę, nie stanowiąc elementu koniecznego do dalszego opowiadania historii.
Podsumowanie
Laleczka z kości słoniowej tom 1 to kawał solidnego, dojrzałego komiksu przygodowego dla dorosłego czytelnika. Pomimo pewnych scenariuszowych uproszczeń, niesamowity klimat, przepiękne rysunki i bezpardonowa historia tworzą kompozycję, obok której nie da się przejść obojętnie.
Wyrazista relacja Timoka i Yu Lien.
Dobre tempo wszystkich trzech albumów.
Świetna oprawa rysunkowa.
Niektóre przemiany bohaterów są zbyt gwałtowne.
Erotyka momentami wydaje się zbyt mocno eksponowana.
| OCENA: 8/10 |
![]() |
| Album do recenzji dostarczyło wydawnictwo Lost in Time. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo. |
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.
