
Warner Bros ponownie sięga po popularny rynek młodzieżowej dystopii i oficjalnie przejmuje prawa do ekranizacji serii Shatter Me. Cykl autorstwa Tahereh Mafi, który od lat utrzymuje silną pozycję wśród czytelników, ma trafić na duży ekran jako pełnoprawna filmowa franczyza.
Seria Shatter Me od lat cieszy się międzynarodowym sukcesem, ale ostatnie lata przyniosły jej drugą falę popularności. Wpływ BookTok sprawił, że książki zaczęły trafiać do nowego pokolenia czytelników, a sprzedaż przekroczyła już 15 milionów egzemplarzy na całym świecie.
Historia Juliette Ferrars, dziewczyny, której dotyk jest śmiertelnie niebezpieczny, osadzona w świecie totalitarnego reżimu The Reestablishment, nadal przyciąga czytelników motywem walki o wolność, tożsamość i kontrolę nad własną mocą.
Decyzja Warner Bros nie jest przypadkowa. W ostatnich latach dystopie młodzieżowe wracają do łask, a studio chce wykorzystać moment, w którym nostalgia łączy się z nowym zainteresowaniem gatunkiem.
Autorka serii podkreśla, że zależy jej na wiernym oddaniu klimatu książek i stworzeniu adaptacji, która zadowoli zarówno wieloletnich fanów, jak i nowych widzów. Jak wynika z zapowiedzi, projekt ma być rozwijany jako rozbudowana seria filmowa.
Czy Shatter Me ma szansę powtórzyć sukces klasyków?
Powrót Warner Bros do tego gatunku może oznaczać próbę jego odświeżenia. Wpływ mediów społecznościowych, globalna baza fanów oraz rozwinięty świat książek mogą pomóc w stworzeniu nowej filmowej marki. Na razie projekt znajduje się na wczesnym etapie, ale już teraz określany jest jako jedna z potencjalnie najważniejszych adaptacji YA nadchodzących lat.
ŹRÓDŁO: CBR
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.