Recenzja komiksu – DC Comics: Pokolenia.

DC Comics Pokolenia recenzja

Zawód Superbohatera to ciężka praca 24 godziny na dobę, 365 dni w roku, bez możliwości wybrania się na zasłużony odpoczynek. Nigdy nie wiadomo kiedy świat lub nawet cały wszechświat stanie na krawędzi zagłady i moce poszczególnych herosów będą bardzo przydatne. Jeśli ktoś jest fanem tego typu treści i nie ma on jeszcze dość takich historii, to na pewno powinien on zwrócić uwagę na album DC Comics: Pokolenia, który pojawił się w ofercie wydawnictwa Egmont.

Powyższy wstęp jasno pokazuje, z jakiego typu treścią mamy do czynienia w DC Comics: Pokolenia. Dzieło wielu autorów (zarówno scenarzystów, jak i rysowników) na 180 stronach serwuje czytelnikowi dosyć klasyczną historię. Antagonistą, którego tym razem należy powstrzymać, jest potężny Dominus. Pragnie on zniszczyć całe znane uniwersum DC wraz z jego przeróżnymi historiami. Zagrożenie jest na tyle poważne, że żaden z herosów nie poradzi sobie z nim sam. Nie pozostaje więc nic innego jak zebrać drużynę (z różnych linii czasowych), która będzie mogła przeciwstawić się wrogowi.

DC Comics: Pokolenia recenzja - grafika 1
Przykładowe rysunki: Egmont Polska

Brzmi to wszystko dość sztampowo i nie ma co ukrywać, że właśnie takie jest. Jeśli ktoś liczy na porywające treści pełne zaskakujących zwrotów akcji, to poczuje się mocno zawiedziony tym tytułem. Autorzy (Dan Jurgens, Robert Venditti, Andy Schmidt) sięgają tu bowiem po całą masę sprawdzonych schematów, których największą wartością jest widowiskowość. Akcji na pewno tutaj nie zabraknie i potrafi być ona dość satysfakcjonująca. Niestety nie można napisać tego na temat pozostałych elementów scenariusza. Historia jest nie tylko mocno powtarzalna (w stosunku do innych dzieł z DC), ale również nie zawsze spójna i łatwa w odbiorze. Z należytym zrozumieniem fabuły nie powinni mieć większych przeszkód wielcy fani marki. Jeśli jednak ktoś jest „niedzielnym” komiksowym czytelnikiem, to w wielu momentach poczuje się tutaj całkowicie zagubionym.

Ponarzekać należy również na brak należytego wykorzystania potencjału bohaterów. Obok znanych person pokroju Batmana, twórcy pokusili się u jego boku umieścić mniej znane postacie (Kamandi, Starfire, Sinestro, Booster Gold, Doktor Light oraz Steel). Niestety, ale autorzy nie skupiają się na nich mocniej czy nie starają się przybliżyć ich mniej obeznanemu odbiorcy. O dość przeciętnych relacjach zachodzących pomiędzy herosami już nawet nie wspominając.

O ile scenariusz może przypaść do gustu tylko wielkim fanom marki, to nie można mieć większych zastrzeżeń do oprawy graficznej. Artyści odpowiedzialni za poszczególne rozdziały historii, naprawdę wykonali kawał solidnej pracy. Zróżnicowanie stylistyczne jest dosyć spore, dzięki czemu każdy powinien znaleźć tutaj coś co mocno przykuje jego wzrok. Począwszy od bardziej realistycznej kreski, przez typowo superbohaterską oprawę wizualną, kończąc na retro stylistyce.

Podsumowując, DC Comics: Pokolenia jest pozycją, po którą powinni sięgnąć jedynie obeznani fani marki. Dla całej reszty będą to źle zainwestowane pieniądze i zdecydowanie lepiej jest kupić coś innego.


  • Scenarzysta: Dan Jurgens, Robert Venditti, Andy Schmidt
  • Ilustrator: Ivan Reis, Brian Hitch, Yanick Paquette
  • Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz
  • Wydawnictwo: Egmont
  • Format: 170×260 mm
  • Liczba stron:180
  • Oprawa:twarda
  • Papier:kredowy
  • Druk: kolor

Komiksiarnia Dobra popkultura

DC Comics: Pokolenia.
5.5/10

Ocena:

Pozycja, która poza widowiskowością niewiele ma do zaoferowania i kierowana jest ona głównie do największych fanów marki.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x