Opieka nad człowiekami dla opornych – recenzja mangi.

Opieka nad człowiekami dla opornych - recenzja mangi.

Co się dzieje, kiedy potwór znajduje człowieka i postanawia go… zatrzymać? Odpowiedź na to pytanie znajduje się we wnętrzu jednotomówki Opieka nad człowiekami dla opornych. Nie jest to jednak kolejna zwykła manga fantasy, lecz swoisty lustrzany odbiór naszych własnych zachowań względem zwierząt. Sam pomysł budzi dużą ciekawość, bo zamiast klasycznej opowieści dostajemy przewrotny poradnik opieki nad istotą, która powinna być „na szczycie łańcucha”.


Streszczenie fabuły.

Manga przenosi nas do świata zamieszkanego przez potwory i magiczne bestie, gdzie ludzie pojawiają się niezwykle rzadko. Główny bohater, sympatyczny pomarańczowy stwór przypominający halloweenową dynię, znajduje nieprzytomnego człowieka i postanawia go przygarnąć. Od tego momentu zaczyna się nauka wzajemnego zrozumienia, gdzie potwór stara się zapewnić swojemu „pupilowi” jak najlepsze warunki, posiłkując się specjalistycznymi poradnikami.


Kiedy pierwszy raz usłyszałem o tytule Opieka nad człowiekami dla opornych, myślałem, że to będzie prosta komedyjka oparta na jednym, nieco zużytym żarcie. Jakże miło było się rozczarować. To, co przygotował autor, to absolutny majstersztyk perspektywy, który uderza w czułe struny każdego, kto kiedykolwiek opiekował się psem, kotem czy nawet chomikiem. Choć na pierwszy plan wysuwa się humor i urocza estetyka, pod spodem kryje się coś znacznie głębszego i nieco bardziej melancholijnego.

Scenariusz.

Największą siłą tej historii jest zmiana perspektywy. To nie człowiek jest tutaj centrum świata, tylko coś, co normalnie nazwalibyśmy „potworem”. I to właśnie z jego punktu widzenia oglądamy próbę zrozumienia istoty tak kruchej, nieprzewidywalnej i zupełnie innej. Ten zabieg działa zaskakująco dobrze, bo pozwala spojrzeć na znane schematy opieki nad zwierzętami z zupełnie innej strony. Nagle proste czynności jak karmienie, pilnowanie zdrowia czy budowanie relacji nabierają nowego znaczenia.

Mocno wybrzmiewa tu motyw odpowiedzialności. Manga nie mówi tego wprost, ale bardzo wyraźnie pokazuje, że „posiadanie” drugiej istoty zawsze wiąże się z konsekwencjami. Ten zabieg sprawia, że historia zostaje w głowie na dłużej niż można by się spodziewać po tak lekkim tytule.

Dużą rolę odgrywa też humor, ale nie jest on nachalny. Wynika raczej z nieporozumień i różnicy percepcji między gatunkami. Potwory próbują być „dobrymi opiekunami”, ale ich rozumienie świata ludzi jest często zupełnie nietrafione. To prowadzi do scen, które bawią, ale jednocześnie mają w sobie coś lekko melancholijnego. Szczególnie gdy zaczynamy zauważać, że komunikacja między nimi nigdy nie będzie idealna.

Bardzo ciekawym elementem są fragmenty stylizowane na poradnik opieki nad człowiekiem. To coś w rodzaju instrukcji obsługi żywej istoty, napisanej z perspektywy zupełnie innego gatunku. Te wstawki są jednocześnie zabawne i niepokojące, bo pokazują, jak łatwo można znormalizować coś, co w ludzkim świecie byłoby absolutnie nie do przyjęcia.

Warstwa emocjonalna rozwija się powoli. Na początku mamy dystans i ciekawość, później pojawia się przywiązanie, a wraz z nim subtelne poczucie straty i różnicy czasowej między bohaterami. To właśnie ten motyw czasu i przemijania robi największe wrażenie. Relacja, która z pozoru jest prosta, zaczyna być czymś dużo bardziej kruchym.

Nie jest to jednak tytuł bez wad. Momentami historia sprawia wrażenie trochę rozciągniętej, a niektóre sceny powtarzają podobny schemat. Dla niektórych odbiorców manga Opieka nad człowiekami dla opornych, może być też zbyt epizodyczna. Teoretycznie kolejne rozdziały łączą się ze sobą, ale nie ma co oczekiwać od tego tytułu jakieś naprawdę głębokiej fabuły.

Rysunki.

Od strony graficznej manga prezentuje się bardzo przyjemnie. Styl jest kolorowy, miękki i dość przystępny. Projekty postaci potworów są jednocześnie dziwne i urocze, co świetnie pasuje do tonu historii. Ciekawie działa też kontrast między tym, jak bohaterowie widzą siebie nawzajem. W zależności od perspektywy potwory potrafią wyglądać bardziej groźnie albo bardziej „codziennie”, co dodaje całości dodatkowej warstwy interpretacyjnej. Kolory są żywe, ciepłe i bajkowe, co sprawia, że świat potworów nie wydaje się straszny, lecz fascynujący.

Czy warto przeczytać Opieka nad człowiekami dla opornych?

Opieka nad człowiekami dla opornych to przykład komiksu, który potrafi być jednocześnie tak samo przystępny dla dziecka, jak i dla dorosłego, który odczyta w nim metaforę odpowiedzialności za słabszych od nas.

PLUSY: MINUSY:

  • Oryginalny, przewrotny pomysł na świat.
  • Ciekawa zmiana perspektywy.
  • Przystępny humor dla każdego.
  • Kolorowa i przyjemna oprawa graficzna.

  • Momentami powtarzalna struktura epizodów.
  • Brak mocniejszych zwrotów akcji.

 

OCENA: 8/10
Recenzja mangi Opieka nad człowiekami dla opornych.Manga, która bierze absurdalny pomysł i buduje z niego coś zaskakująco spójnego. Najmocniej działa tu odwrócenie ról, które zmusza do spojrzenia na opiekę i relacje w nowy sposób. Humor jest lekki, ale często podszyty refleksją. Emocje pojawiają się stopniowo i nie są wymuszone. Warstwa wizualna dobrze wspiera klimat całości. To tytuł, który bardziej się przeżywa niż analizuje. Dla kogo? Dla osób, które lubią nietypowe, spokojne historie z fantastycznym twistem i odrobiną emocji.

Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo.

Dodaj komentarz

PolskiplPolskiPolski