Make the Exorcist fall in love tom 1 – recenzja mangi.

Make the Exorcist fall in love tom 1

Świat egzorcyzmów w mandze dawno przestał być niszowy, a każdy nowy tytuł musi walczyć o uwagę czytelnika czymś więcej niż tylko demonami. Make the Exorcist fall in love tom 1 od Waneko próbuje zrobić to przez połączenie religijnego ciężaru z komediową historią akcji. Ze względu na specyfikę tytułu wielu potencjalnych odbiorców z pewnością zastanawiają się nad tym czy warto przeczytać mangę Egzorcysta nie do wyrwania. Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w poniższej recenzji.


Make the Exorcist fall in love tom 1 – streszczenie.

Historia skupia się na młodym egzorcyscie wychowanym przez kościół w surowych warunkach. Jego życie od początku zostało podporządkowane jednej misji, pokonać Szatana i oczyścić świat z demonów. Żyje on w absolutnej czystości, cytując wersety z Biblii i marząc o męczeńskiej śmierci, która zbliży go do Boga. Jego życie zostaje jednak zaburzone przez pojawienie się młodej artystki. Jej obecność staje się początkiem zmian w sposobie myślenia bohatera, który zaczyna doświadczać emocji dotąd mu obcych. W tle rozwija się konflikt z siłami demonicznymi oraz wątek świętej wojny, która obejmuje zarówno ludzi, jak i piekło.


Analiza pierwszego tomu mangi.

Manga Make the Exorcist fall in love tom 1 stawia przede wszystkim na kontrast. Z jednej strony mamy do czynienia z klasycznym shonenem pełnym efektownych walk i potężnych mocy, a z drugiej z dekonstrukcją postaci „wybrańca”. To nie jest jednak klasyczna opowieść o walce dobra ze złem, raczej historia o tym, jak trudno jest zachować człowieczeństwo w świecie, który wymaga całkowitego podporządkowania.

Egzorcysta nie do wyrwania to przede wszystkim historia o bohaterze, który nigdy nie miał prawa być człowiekiem w pełnym znaczeniu tego słowa. Autorzy bardzo wyraźnie budują kontrast pomiędzy surowym wychowaniem bohatera a światem emocji, który dopiero zaczyna odkrywać. Każde jego działanie wynika z nauk, które przyjął bez refleksji, co tworzy obraz człowieka zdeterminowanego ale też  pozbawionego własnej tożsamości. W momencie pojawienia się artystki historia zaczyna skręcać w stronę bardziej emocjonalną. Nie jest to jednak romantyzm w klasycznym wydaniu.

Najbardziej interesujące w tej mandze nie są same walki z demonami, choć one oczywiście pełnią ważną rolę, ale proces stopniowego pękania psychiki głównego bohatera. Całkiem nieźle połączone jest to również z warstwą komediową. Humorystyczne momenty najczęściej pojawiają się w interakcjach bohaterów i wynikają z ich całkowicie różnych sposobów postrzegania świata. To nie jest komedia w stylu klasycznego shonena, gdzie humor przerywa akcję i resetuje emocje. Tutaj raczej działa jako kontrapunkt. Po cięższych i często brutalnych scenach, nagłe zejście w bardziej codzienne, absurdalne sytuacje daje czytelnikowi chwilę oddechu, ale jednocześnie nie wybija go całkowicie z klimatu.

Zalety to jedno ale manga Make the Exorcist fall in love tom 1 ma również swoje niedoskonałości. Dla niektórych czytelników połączenie dziecięcego bohatera i tematyki około religijnej z dość dużą brutalnością oraz pojawiającymi się podtekstami seksualnymi może być trudne do przełknięcia. Momentami miałem wrażenie, że autorzy zbyt mocno grają na prowokacji, aby tylko w jakiś sposób ich dzieło się wyróżniło. Przyczepić się tutaj również można do trochę nierównego tempa, które funkcjonuje jak sinusoida (mocna akcja-chwile spokoju-mocna akcja).

Make the Exorcist fall in love tom 1 – rysunki.

Warstwa wizualna to zdecydowanie jeden z najważniejszych elementów tego tomu. Styl Masuku Fukayama jest dość charakterystyczny i przykuwający uwagę. Linie są grube, a postacie mają zaokrąglone, niemal dziecięce twarze. Kontrastuje to więc z brutalnością świata przedstawionego. Autor bardzo dobrze radzi sobie z budowaniem emocji poprzez mimikę i kadrowanie. Zbliżenia twarzy, spojrzenia i drobne gesty mają tutaj większe znaczenie niż dynamiczne sceny akcji. To właśnie w tych momentach manga potrafi najmocniej wybrzmieć. Sceny walki są poprawne, ale nie zawsze w pełni czytelne. Widać w nich nacisk na ekspresję i intensywność, a nie na techniczną przejrzystość. Na plus zdecydowanie wypada projekt demonów i elementów nadprzyrodzonych. Mają one charakterystyczny, nieco niepokojący wygląd, który dobrze współgra z ogólnym klimatem serii.


Podsumowanie.

Make the Exorcist fall in love tom 1 to więc obiecujące otwarcie serii. która może przerodzić się w coś naprawdę dobrego.

PLUSY: MINUSY:

  • Dobrze napisana relacja między głównymi bohaterami.
  • Ciekawe podejście do tematu egzorcystów.
  • Przykuwająca uwaga warstwa wizualna.

  • Nierówne tempo narracji.
  • Momentami chaotyczna akcja.
  • Niektóre sceny mogą być zbyt kontrowersyjne.

 

OCENA: 7/10
Ocena mangi Make the Exorcist fall in love tom 1.Pierwszy tom mangi to udane otwarcie, które zaskakuje dojrzałością poruszanych tematów ukrytych pod płaszczem shonena. Choć manga nie ucieka od kontrowersji, to każda drastyczna scena wydaje się mieć swoje uzasadnienie w fabule. Lektura trzyma w napięciu i sprawia, że kolejne strony przewraca się z ciekawością. Całości dopełnia tu dopasowana oprawa graficzna, która idealnie oddaje emocje i akcję napędzające scenariusz. Dla kogo? Dla czytelników szukających nietuzinkowego fantasy z silnym wątkiem psychologicznym, którzy nie boją się kontrowersyjnego podejścia do motywów religijnych.

Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo.

 

Dodaj komentarz

PolskiplPolskiPolski