
Dla wielu osób codzienność wydaje się być bardzo nudna. Nie wszyscy jednak się z tym zgodzą. Dla niektórych jest ona bowiem źródłem interesujących historii, jakie potrafią odnaleźć w przeróżnych zajęciach, chociażby tworzeniu gier wideo. Właśnie za tym tematem podąża anime Let’s Play.
Serial opowiada historię Samary „Sam” Young, 22-letniej twórczyni gier z Los Angeles, która całkowicie angażuje sięw stworzenie własnej gry — Ruminate. Po premierze gra zostaje jednak brutalnie skrytykowana przez popularnego streamera, Marshalla Law. To z kolei prowadzi do fali negatywnych ocen i kryzysu dziewczyny. Los sprawia, że mężczyzna przeprowadza się do mieszkania obok niej. Z czasem, nieoczekiwanie między dwójką zawiązuje się pozytywna relacja.
W Let’s Play Sam nie tylko mierzy się z presją branży gier i toksycznym wpływem Internetu, ale też odkrywa własne emocje. Zawiązuje również relacje z trzema mężczyznami – Marshallem, jej przełożonym Charlesem Jonesem oraz przyjacielem z dzieciństwa, Linkiem Hudsonem. 12-odcinkowe anime to swego rodzaju seria różnych życiowych wyzwań, z których każde stawia bohaterkę przed trudnym wyborem.
Serial przedstawia nam wiele charakterystycznych postaci. Sam to introwertyczna i ambitna twórczyni gier. Jej nieśmiałość i perfekcjonizm kontrastują z determinacją w dążeniu do celu. Marshall to popularny streamer, który przypadkiem staje się „antagonistą” Sam, a potem kimś znacznie więcej. Charles Jones, czyli szef Sam w firmie jej ojca jest z kolei poważny, dojrzały i wymagający, ale z własnymi motywacjami. Każdy odcinek umila Bowser, uroczy pies głównej bohaterki. W kolejnych epizodach pojawia się też rozbudowana obsada postaci drugoplanowych — od kolegów z pracy po przyjaciół i rodzinę.
Animację przygotowało studio OLM Division 1, znane m.in. z serii Pokémon. Wizualnie Let’s Play stawia na czysty, prosty, skromny i przyjemny styl. Łączy on realistyczne tła Los Angeles z bardziej wyrazistymi projektami postaci. Nie jest to jednak najbardziej wyróżniający element serialu. Nasza uwaga skupia się gdzie indziej. Nie zachwyca nas na tyle, byśmy później na jego temat dyskutowali.
Let’s Play w wyrazisty i wiarygodny sposób porusza wiele ciekawych kwestii. Pasja kontra presja społeczna, jak opinie w social media potrafią zniszczyć czyjeś życie, jak nawiązywanie nowych relacji prowadzi do naszego rozwoju, czy jak przezwyciężyć lęk przed odrzuceniem. Według mnie jest to największy plus tego dosyć niepozornego tytułu. Wiele osób będzie umiało utożsamić się z położeniem Sam i wyborami, przed którymi tutaj staje.
W serialu nie brakuje elementów komediowych, które balansują cięższe, dramatyczne momenty. Z jednej strony przezabawne są sceny, w których Sam zawstydza się obecnością nowego sąsiada, a z drugiej animacja potrafi mądrze opowiadać o depresji. Animacja zwinnie równoważy tego rodzaju skrajności. Udaje jej się realistycznie przedstawić rozwój postaci, jednocześnie nie przytłaczając nas ciężarem gatunkowym niektórych wątków.
Niektóre odcinki Let’s Play bywają jednak nierówne. Można również ponarzekać na powolne tempo narracji i przesadnie ekspozycyjne dialogi. Jest też pewna schematyczność w relacjach bohaterki, które można kojarzyć z wielu innych romansów. Plusy i minusy jednak dobrze się ze sobą równoważą. Ostatecznie, seans serialu sprawia przyjemność, choć nie jest to najbardziej oryginalna produkcja w ostatnim czasie.
Let’s Play w udany sposób łączy romans, komedię i dramat z autentycznym spojrzeniem na świat gamingu i social media i gier wideo. Choć nie unika typowych tropów romantycznych, wyróżnia się głębszym portretem bohaterki i realistycznym przedstawieniem branży kreatywnej. Ma się niedosyt, że nie wchodzi w nią jednak głębiej. To solidny tytuł, który wielu widzów może pozytywnie zaskoczyć.
| PLUSY: | MINUSY: |
|
|
| OCENA: 6/10 |
|
Produkcja studia OLM Division 1 to nastrojowe połączenie romansu i dramatu, które w wiarygodny sposób portretuje trudy pracy w branży gier oraz toksyczność internetowej sławy. Historia Samary Young przyciąga uwagę umiejętnym balansem między komediowymi perypetiami a poważną tematyką lęku przed odrzuceniem czy walki z depresją. Choć seria nie unika gatunkowych schematów i powolnego tempa, nadrabia to wyrazistymi postaciami oraz trafnym komentarzem na temat współczesnych relacji w dobie mediów społecznościowych. Dla kogo? To solidna propozycja dla widzów szukających życiowych, słodko-gorzkich historii o dorosłości, pasji do gamingu i przełamywaniu własnych barier w relacjach z innymi.


