
Hunter x Hunter tom 20-22 to moment, w którym popularna opowieść wkracza na mroczne, bezkompromisowe tory pełne moralnych dylematów. Czy bohaterowie zdołają pokonać własne słabości, zanim globalna katastrofa zniszczy znany im świat? Przekonaj się, co kryje się za kulisami krwawej inwazji mrówek chimer.
Wraz z rozwojem konfliktu z mrówkami świat Hunter x Hunter staje się coraz bardziej niebezpieczny. Przeciwnicy przestają stanowić jednolitą grupę, a ich działania zaczynają wpływać na kolejne obszary i społeczności. Fabuła serii wkracza więc w niezwykle gęsty i duszny etap, w którym dawne zasady przestają obowiązywać, a bohaterowie stają twarzą w twarz z przerażającymi przeciwnikami.
Zanim jednak zagłębisz się w ten świat, zachęcam do sprawdzenia recenzji wcześniejszych tomów, które są dostępne na naszym portalu.
Między rozwojem bohaterów a chaosem wielowątkowej opowieści
W Hunter x Hunter tom 20-22 Yoshihiro Togashi rozwija jeden z najbardziej niepokojących i mroczniejszych konfliktów w całej serii, ale robi to w sposób zauważalnie nierówny.
Zagrożenie ze strony mrówek staje się coraz poważniejsze, pojawiają się kolejni potężni przeciwnicy, a Łowcy przygotowują się do konfrontacji, która może mieć katastrofalne konsekwencje. Tomy 20–22 skupiają się w dużej mierze na przygotowaniach do starcia z nowym zagrożeniem, wprowadzając między innymi wątek szkolenia młodych bohaterów. Gon i Killua muszą poprawić swoje umiejętności, aby móc wrócić do walki z mrówkami, a ich szkolenie prowadzone przez Biscuit stanowi logiczne następstwo wcześniejszych wydarzeń.
Wiele się tu więc dzieje, ale sam pomysł nie jest szczególnie odkrywczy, a koncentracja na kolejnych ćwiczeniach chwilami spowalnia opowieść. Zamiast dynamicznego parcia naprzód, otrzymujemy długie sekwencje oparte na statycznym ładowaniu aury i objaśnianiu reguł mocy, co w shonenach bywa mieczem obusiecznym. Jednocześnie rozwój zdolności Knuckle’a i Shoot pokazuje, że Togashi potrafi urozmaicać pojedynki, kiedy zamiast prostego porównywania siły stawia na konkretne zasady działania Nen.
Scenariusz w tym fragmencie wyraźnie traci spójną dynamikę, grzęznąc w dłużyznach i niespójnych dygresjach. Przykładem jest nagłe wprowadzenie genezy Jaira w tomie 20, które pomimo intrygującego zarysu nie ma żadnego fabularnego domknięcia. Z kolei narodziny Króla i Gwardii Królewskiej wnoszą potężną dawkę brutalnego napięcia, przypominającego najlepsze motywy znane z klasycznych złoczyńców shonenowych. Niestety, dynamika narracji rwie się przez chaotyczne skoki perspektywiczne.
Struktura fabularna ulega znacznemu przeobrażeniu dopiero w tomie 22, gdzie dochodzi do rozbicia historii na dwa odrębne wątki. Pierwszy z nich przenosi akcję do miasta Me, gdzie członkowie Brygady Fantomowej ścierają się z samookonującą się nową królową Zazan. Jest to dynamiczny i dość mocny zwrot akcji w klimacie zamkniętego horroru, który potrafi przykuć uwagę odbiorcy, ale jest pewne ale… Patrząc na ten wątek z perspektywy całej serii i szerszej historii, momentami wygląda on jak doklejonego na siłę, niczym element z zupełnie innej opowieści.
Bardziej do ogółu historii pasuje drugi wątek, rozgrywający się w Republice Goruto, dzie Gon i Killua starają się sabotować plany reżimu podporządkowanego mrówkom. Togashi próbuje łączyć tu kameralny dramat postaci z globalnym konfliktem geopolitycznym przypominającym totalitarne reżimy, co mu bardzo dobrze wychodzi i nadaje opowieści większej głębi, choć momentami jest troszkę przesadzone.
Psychologiczna więź i trochę zbyt schematyczni antagoniści
Relacja między Gonem a Killuą pozostaje nadal ważnym i emocjonalnym fundamentem całej opowieści. Największą zaletą tej części serii pozostaje możliwość obserwowania, jak różnie bohaterowie reagują na zagrożenie. Gon jest zdeterminowany, by pomóc Kite’owi, ale jego upór nie zawsze czyni go postacią równie interesującą. W tej historii jego emocjonalna reakcja na los przyjaciela staje się istotnym motorem działań, jednak sam kierunek jego przemiany jest wyraźniejszy niż subtelność jej prowadzenia.
Znacznie ciekawiej wypada Killua. Jego troska o Gona łączy się z problemami wynikającymi z wychowania w rodzinie zabójców. Przyjaciel jest dla niego kimś niezwykle ważnym, lecz gotowość do poświęceń i skłonność do wycofywania się w obliczu silniejszego przeciwnika tworzą niełatwe połączenie. Dzięki temu jego trening nie sprowadza się wyłącznie do zwiększania siły. Dotyczy również przezwyciężania ograniczeń, które tkwią w jego sposobie myślenia.
Na uwagę zasługują też Knuckle i Shoot, wprowadzający inne temperamenty oraz style walki. Szczególnie Knuckle wyróżnia się zestawieniem bezpośredniości z nietypowym zastosowaniem Nen. Powrót Biscuit również ma uzasadnienie, choć jej obecność przypomina o wcześniejszym etapie przygody i nie zawsze wnosi wystarczająco dużo świeżości.
Mroczna strona uniwersum Hunter x Hunter
Świat przedstawiony w Hunter x Hunter tom 20-22 drastycznie zmienia swój charakter, przechodząc od luźnych przygód łowców do mrocznego, politycznego dreszczowca. Inwazja mrówek chimer budzi wyraźne skojarzenia z realiami totalitarnymi, co nadaje opowieści ciężki, opresyjny klimat. Zderzenie bezdusznej selekcji ludzi z bezradnością lokalnej ludności tworzy autentyczne poczucie zagrożenia. Z kolei epizod w mieście Meteor wprowadza motyw klasycznego, mrocznego dramatu zamkniętej przestrzeni, w którym brutalne starcia toczą się z dala od głównego frontu. Togashi skutecznie buduje więc atmosferę rozpadu cywilizacyjnego porządku, choć momentami gubi spójność geograficzną i logiczną tego świata na rzecz doraźnych potrzeb fabularnych.
Prosta kreska w coraz mroczniejszej opowieści
Warstwa graficzna w tomach 20–22 nosi wyraźne znamiona problemów zdrowotnych autora, co przekłada się na dużą nierówność plansz. Obok dopracowanych, pełnych ekspresji kadrów pojawiają się rysunki surowe, uproszczone, momentami wręcz szkicowe.
Ten oszczędny styl, szczególnie widoczny w sposobie rysowania oczu Gona pozbawionych tęczówek czy puste spojrzenia Killuy, paradoksalnie potęguje jednak mroczny, chłodny klimat oraz poczucie narastającego psychicznego obłędu bohaterów. Niestety, w scenach grupowych starć i widowiskowych zdolności Nen, uproszczenia te prowadzą czasem do chaosu wizualnego, utrudniając precyzyjne śledzenie dynamiki walki.
Wady i niedociągnięcia
Największym problemem omawianych tomów jest nierówność między rozbudową świata a konsekwentnym prowadzeniem poszczególnych wątków. Niektóre fragmenty sprawiają wrażenie przygotowania pod przyszłe wydarzenia, ale same w sobie nie dają jeszcze wystarczającej satysfakcji. Dotyczy to zwłaszcza pobocznych wątków, których znaczenie pozostaje odległe, oraz epizodów, które kończą się, zanim zdążą w pełni wykorzystać swój potencjał.
Nie pomaga też nierównomierne rozłożenie uwagi między bohaterami. Gdy jedne wydarzenia są rozwlekane, a inne skracane do minimum, trudniej utrzymać odpowiednie napięcie. Nie przekreśla to wartości całej historii, lecz sprawia, że lektura wymaga większej cierpliwości, niż sugerowałaby sama skala konfliktu.
Czy warto sięgnąć po tomy 20–22 mangi Hunter x Hunter?
Tomy 20–22 to fragment niezwykle nierówny, w którym genialne zwroty akcji i głębokie portrety psychologiczne bohaterów ścierają się z narracyjnymi przestojami i chaotyczną strukturą. Mimo ewidentnych problemów z tempem oraz rysunkami, lektura pozostaje obowiązkowa dla fanów serii, ponieważ fundamenty budowane pod nadchodzącą inwazję należą do najbardziej emocjonujących w historii całego gatunku shonen.
Rozwój Killui i jego relacji z Gonem.
Ciekawy powrót Trupy Fantomu.
Potężne, mroczne napięcie związane z narodzinami króla chimer.
Nierówne tempo narracji.
Powtarzalne fragmenty treningowe.
Rozproszenie uwagi między wątkami.
Nierówna, momentami zbyt szkicowa warstwa graficzna.
| OCENA: 7/10 |
![]() |
| Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo. |
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.
