Deszcz – recenzja ksiażki

Recenzja książki Deszcz

Maj bieżącego roku przyniósł nie tylko oczekiwane przez wszystkich opady, ale również piątą i ostatnią część Cyklu Meteorologicznego autorstwa Marcina Ciszewskiego, o jakże wymownej nazwie „Deszcz”. Wydawnictwo Warbook, dzięki któremu powieść pojawiła się na naszym rynku, doskonale wstrzeliło się w pogodową aurę i dostarczyło fanom autora tytuł, który doskonale potrafi umilić długie deszczowe popołudnia. 

Ważny gość

Wielka seria niefortunnych wydarzeń i nie do końca przemyślanych decyzji (zaprezentowanych w części „Mgła”) sprawia, że Jakub Tyszkiewiecz, niezbyt długo będzie jeszcze piastował stanowisko dowódcy Biura Zwalczania Terroryzmu. Odwieszenie munduru do szafy i przejście do cywila, wcale nie musi być takie złe, szczególnie kiedy będzie miał on u swojego boku kochającą żonę i dzieci. Plan jest prosty kupienie domu w Portugalii i wygrzewanie się w promieniach słońca, odpoczywając tym samym od ciągłej Warszawskiej ulewy. Zanim jednak to nastąpi, czeka go ostatnie bardzo ważne zadanie. Jego grupa będzie odpowiedzialna za ochronę galerii, w której odbędzie się aukcja charytatywna z udziałem wyselekcjonowanych bogaczy oraz Pierwszych Dam Polski i Stanów Zjednoczonych. W tym wybitnym gronie znajdzie się również jego żona, której obrazy będą szukać nowych właścicieli. Zarówno rodzime, jak i amerykańskie służby, wydają się gotowe do wypełnienia swoich zadań. Większa uwaga agencji skupiona jest jednak na Pałacu Prezydenckim, gdzie głowy państw mają podpisać bardzo ważny traktat zmieniający geostrategiczną sytuację Polski. Jak łatwo można się domyślić, nic nie idzie tak jak planowano i szybko okazuje się, że sytuacja staje się tragiczna. W służbach zaczyna panować coraz większy chaos, który pogłębia się z każdą minutą nieprzewidzianego kryzysu. Po raz kolejny Tyszkiewicz będzie musiał wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, aby wykonać powierzone mu zadanie. 
 
Fani pana Marcina Ciszewskiego nie muszą być przekonywani żadnymi recenzjami do sięgnięcia po ten tytuł. Śmiem przypuszczać, że już dawno znajduje się on w ich domowych biblioteczkach, tym bardziej że powieść trzyma wysoki poziom swoich poprzedniczek i jest doskonałym zwieńczeniem całego cyklu. Więcej słów zachęty z pewnością wymagają czytelnicy, którzy nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z dziełami tego twórcy. 
 

Dla kogo?

Na pewno tytułem powinien zainteresować się miłośnik literackiej mieszanki sensacji i political-fiction, nawet jeśli nie miał wcześniej do czynienia z cyklem. Książka jest napisana w takiej formie, że można po nią sięgnąć nawet bez znajomości wcześniejszych tomów. Oczywiście pewne fakty i wydarzenia nie będą wtedy należycie zrozumiałe, jednak przedstawiona tutaj historia doskonale broni się jako osobny byt. 
 
Pod względem fabuły jest zdecydowanie lepiej niż dobrze. Autor od początku trwania tego cyklu, stała się w umiejętny sposób łączyć fikcję literacką z analityczną oceną realnej światowej geopolityki. Na dodatek opisane tutaj wydarzenia nie są całkowicie oderwane od rzeczywistości i stanowią ciekawą realną odmienną rzeczywistość, co zresztą jest cechą książek Cyklu Meteorologicznego. Zaserwowana tutaj akcja jest prowadzona w umiejętny sposób, dostarczając czytelnikowi zarówno „mocnych” chwil rodem z najlepszych Hollywoodzkich produkcji, jak i bardziej przytłumionych fragmentów, które mają odpowiednio przygotować odbiorcę na nową falę wydarzeń. Niczego złego nie można również napisać na temat bohaterów, których są na tyle charyzmatyczni, że z wielką przyjemnością śledzi się ich losy i na długo zapadają oni w pamięć. 

W tej całej beczce literackiego miodu musi być jednak malutka łyżeczka dziegciu. Zarówno „Deszcz”, jak i wcześniejsze części napisane są w dosyć prostym „sensacyjno-rozrywkowym” stylu. Dla jednych będzie to zaleta, dla innych poszukujących zaś czegoś bardziej „ambitnego” wada. Dla bardziej doświadczonych czytelników, którzy mają na koncie kilkanaście powieści tego typu, pewne aspekty fabuły będą troszkę zbyt przewidywalne, jest to jednak cecha całej masy książek sensacyjnych. 

 

Dziękuję za udostępnienie tytułu do recenzji wydawnictwu Warbook.
 
8/10

OCENA:

Małe wady powieści całkowicie nikną pod jej literackimi zaletami sprawiając, że mamy do czynienia z tytułem bardzo dobrym i zapewniającym należytą dawkę rozrywki (a przecież to jest najważniejsze). W podsumowaniu nie pozostaje więc nic innego jak tylko gorąco zachęcić do lektury, która powinna umilić deszczowe popołudnia. 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x