
PLAYISM oraz studio Lizardry, znane między innymi z Refind Self, zapowiedziały Card Make Arena, czyli karciankę, w której projektowanie własnych kart jest podstawą całej zabawy. Gra zmierza na PC i w 2026 roku ma trafić do Wczesnego Dostępu na Steamie.
Gracze będą mogli samodzielnie określić nazwę karty, jej ilustrację, opis oraz zestaw dostępnych umiejętności. Do dyspozycji oddano trzy główne rodzaje kart: jednostki, zaklęcia oraz karty terenu. Efekty można następnie łączyć na wiele sposobów, korzystając z około 60 różnych rodzajów działania.
System pozwala między innymi ustalać warunki aktywacji efektów, ich cele oraz moment wykonania. Karta może więc reagować na przywołanie, atak, zniszczenie jednostki czy początek albo koniec tury. Twórcy przekonują, że daje to około 10²² możliwych kombinacji.
Sama walka ma być znacznie prostsza. Każdy gracz posiada swojego przywódcę, a zwycięstwo następuje po sprowadzeniu jego punktów życia do zera. Jednostki atakują automatycznie, dlatego odpowiednie rozmieszczenie kart na planszy będzie równie ważne jak ich właściwości.
Największym wyzwaniem wydaje się utrzymanie równowagi. Skoro można zaprojektować niemal dowolną kartę, teoretycznie nic nie stałoby na przeszkodzie, aby stworzyć absurdalnie potężną talię.
Card Make Arena wykorzysta więc system kosztów. Im mocniejsze efekty i większe możliwości karty, tym więcej trzeba za nie zapłacić, a dodatkowo obowiązuje limit kosztu całej talii. Łączenie wielu takich samych efektów również staje się coraz droższe.
Ciekawym rozwiązaniem będzie także premia dla gracza posiadającego talię o niższym koszcie. Dzięki temu twórcy chcą zachęcać do kombinowania zamiast bezmyślnego upychania najmocniejszych zdolności.
ŹRÓDŁO: Gematsu
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.