Zabójcza podróż poślubna – recenzja komiksu Agatha Christie: Śmierć na Nilu

Agatha Christie: Śmierć na Nilu - recenzja komiksu

Wydawnictwu Egmont powiększa swoją ofertę o kolejne pozycje, które powinni zainteresować miłośników dobrego, klasycznego kryminału. Tym razem chodzi o tytuł Agatha Christie: Śmierć na Nilu, czyli graficzną adaptację jednej z najlepszych powieści znanej i cenionej autorki.

Tym razem słynny detektyw Herkules Poirot będzie musiał rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa, dokonanego na pokładzie statku wycieczkowego, który wozi zamożnych turystów po Nilu. Denatką jest młoda i bardzo bogata Amerykanka Linnet Ridgeway, która wraz ze swoim mężem Simonem Doyleʼm, wybrała Egipt jako cel ich podróży poślubnej. Na pokładzie statku podczas rejsu już wcześniej dochodziło do niebezpiecznych i zaskakujących wydarzeń. Śmierć pasażerki była jednak dla wszystkich mocno zaskakująca i przerażająca. Cała sprawa okazuje się dość zagmatwana, a każdy ze współpasażerów miał pewien motyw, aby pozbawić panią Linnet życia. Jedno jest jednak pewne w momencie zajęcia się sprawą przez Poirot’a, sprawca na pewno zostanie wykryty.

Rysunek 1

Śmierć na Nilu to klasyka przez naprawdę duże „K” i jedna z najlepszych powieści królowej kryminałów. W oryginalnej historii nie brakowało świetnie skrojonej intrygi, tajemnic, nietuzinkowych i dobrze opisanych bohaterów, zaskakujących zwrotów akcji, zbrodni namiętności i mocno zaskakującego finału. Zmierzenie się z taką „legendą” wymuszało na scenarzyście komiksu, którym jest w tym przypadku Isabelle Bottier, wspięcie się na wyżyny swoich możliwości. Jak więc poradziła sobie francuska scenarzystka mająca do tej pory spore doświadczenie zarówno w pisania historii na potrzeby francuskiej telewizji, seriali animowanych, jak i komiksów? Odpowiedź może być tylko jedna – Doskonale! Udało się jej w mocno skondensowanej formie komiksowej zawrzeć wszystkie elementy oryginału, dzięki któremu powieść po tak wielu latach nadal uważana jest za jedną z najlepszą w swoim gatunku. Cała akcja zaserwowana jest tutaj bardzo dynamicznie, momentami iście filmowo, dzięki czemu czytelnik będzie mógł zagłębić się w wykreowany świat i pozwolić się historii kilkukrotnie mocno zaskoczyć. Na kolejnych stornach komiksu widać, że scenarzystka starała się z jak największym pietyzmem przelać na łamy powieści graficznej treść oryginału, jednocześnie dostosowując ją do pewnych wymogów współczesności (prawie niewidocznych i niezaburzających klimatu dzieła).

Rysunek 2

W parze z bardzo dobrze skrojonym scenariuszem idą świetne rysunki artysty Callixte. Jego prace są niebywale szczegółowe, doskonale oddając urok miejsca akcji (prezentując urok Egipskich zabytków i tamtejsze zapierające dech w piersiach widoki). Świetnie prezentują się również kreacje bohaterów, którzy są różnorodni, bardzo charakterystyczni i w wielu przypadkach naprawdę wyśmienicie wizualizujący wyobrażenie danej postaci przez autorkę powieści.

Przykładowa plansza
Grafiki: egmont.pl

Jest to więc kolejny komiks z serii, po który naprawdę warto sięgnąć, szczególnie jeśli lubi się tego rodzaju „kryminalne klimaty”. Jak na razie, jeśli mam oceniać wszystkie wydane do tej pory pozycje, to Agatha Christie: Śmierć na Nilu prezentuje się zdecydowanie najlepiej. Oczywiście, jeśli miałbym wybierać pomiędzy książką a komiksem, to bez dwóch zdań polecam oryginalną powieść. Jeśli jednak woli ktoś bardziej „rozrywkową” wersję to jak najbardziej warto sięgnąć po ten tytuł.


Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Dodaj komentarz