Kociołkowe rozmowy: Wywiad z Masakazu Ishiguro – autorem mangi Złudne niebo.

Czarno-biała ilustracja mangowa przedstawiająca dwoje bohaterów czytających książki – grafika do wywiadu z Masakazu Ishiguro.

Zapraszamy do lektury wyjątkowej rozmowy z Masakazu Ishiguro, jednym z najbardziej intrygujących współczesnych twórców mang. Artysta dzieli się w niej swoimi rutynami, opowiada o procesie projektowania unikalnych stworzeń i wyjaśnia, co sprawia, że do pewnych historii chcemy wracać wielokrotnie. Wywiad jest również rzadką okazją, by usłyszeć, co ceniony japoński autor sądzi o polskiej tradycji i poczuciu estetyki.

Wizja świata po wielkim krachu, biologiczne monstra budzące lęk i narracyjna precyzja godna najlepszych kryminałów – to znaki rozpoznawcze Masakazu Ishiguro. Twórca globalnego hitu Tengoku Daimakyou (Złudne niebo – wydane w Polsce przez Waneko), dostępnego m.in. na platformie Disney+, w rozmowie z nami zdradza, jak powojenne albumy fotograficzne pomogły mu zbudować postapokaliptyczną Japonię. W tej odsłonie „Kociołkowych rozmów” autor rzuca nowe światło na proces adaptacji anime, wyjaśnia trudności w rysowaniu bitew raperów i dzieli się zaskakująco ciepłą opinią o polskiej architekturze i sztuce

W tym wywiadzie autor opowiada zarówno o swoich doświadczeniach zawodowych, jak i inspiracjach stojących za jego najważniejszymi dziełami. Nie zabrakło również refleksji na temat adaptacji anime. Rozmowę uzupełniają jego przemyślenia dotyczące granic opowiadania historii i różnic między gatunkami. Więcej informacji o autorze można znaleźć również na jego profilu na X (Twitter).


🎙️ Na początek chciałbym bardzo podziękować za poświęcony czas. Wiem, jak bardzo jest Pan zajęty, dlatego tym bardziej doceniam możliwość porozmawiania.

🎙️ Jak zmieniło się Pana podejście do opowiadania historii od początku kariery do dziś?

Masakazu Ishiguro: Nie zmieniło się zbyt mocno. Fundamentem mojego stylu jest gramatyka powieści kryminalnej (mystery), dlatego najważniejsze jest dla mnie bycie fair wobec czytelnika. Staram się też tworzyć historie, do których chce się wracać.

🎙️ Jakie były największe wyzwania na początku Pana drogi twórczej?

Masakazu Ishiguro: Brak umiejętności zachowania balansu między mangą, którą sam chciałem rysować, a tą, której oczekiwano ode mnie komercyjnie. Pokonałem to stopniowo dzięki spotkaniu z dobrym edytorem i jego trafnym radom.

🎙️ Czy zdobycie nagrody Afternoon Shiki Award zmieniło Pana podejście do rysowania jako zawodu?

Masakazu Ishiguro: Miałem poczucie, że w końcu postawiłem pierwszy krok na drabinie. Pomyślałem, że stanąłem na linii startu jako profesjonalny mangaka.

🎙️ Co było najtrudniejszą decyzją, jaką musiał Pan podjąć w swojej karierze?

Masakazu Ishiguro: Rzadko miewam dylematy przy podejmowaniu decyzji, ale jeśli musiałbym coś wskazać, byłby to moment, w którym zdecydowałem o zakończeniu serii Soredemo Machi wa Mawatteiru (SoreMachi: And Yet the Town Moves).

🎙️ Jak wygląda Pana proces tworzenia scenariusza? Czy pisze Pan pełne skrypty, czy od razu szkicuje storyboardy (name)?

Masakazu Ishiguro: Najpierw piszę ogólny konspekt (plot), potem scenariusz w formie tekstowej, następnie tworzę uproszczony brudnopis storyboardu, a dopiero po tym właściwe „name”.

🎙️ Czy ma Pan jakieś rytuały przed rozpoczęciem rysowania nowej serii?

Masakazu Ishiguro: Raczej nie. Po prostu patrzę w kalendarz i planuję, kiedy wypadają terminy oddania prac i w którym momencie muszę zacząć rysować storyboardy.

🎙️ Która część procesu tworzenia mangi jest dla Pana najnudniejsza, a która najbardziej ekscytująca?

Masakazu Ishiguro: Może nie tyle nużącym, co moim najsłabszym punktem są storyboardy (nemu). Najbardziej ekscytujący jest zaś etap między szkicem a nakładaniem tuszu.

🎙️ Co było najtrudniejsze w utrzymaniu świeżości serii Soredemo Machi wa Mawatteiru przez tyle tomów?

Masakazu Ishiguro: Unikanie rozdziałów robionych „siłą rozpędu”. Staram się rysować tak, aby każdy rozdział miał wyraźny rdzeń, który można streścić jednym zdaniem: „to jest historia o tym i o tym”.

🎙️ Jak narodził się pomysł na świat „Tengoku Daimakyou” (Złudne niebo)?

Masakazu Ishiguro: Zrodził się z moich codziennych spacerów, które są moim hobby. Podczas chodzenia wyobrażałem sobie: „a co, gdyby ten krajobraz, który teraz widzę, całkowicie legł w gruzach…?”.

🎙️ W Tengoku Daimakyou (Złudne niebo) postapokalipsa jest bardzo realistyczna – ludzie próbują handlować, przetrwać, tworzą nowe struktury. Jakie badania Pan przeprowadził przed rysowaniem tego świata?

Masakazu Ishiguro: Największą inspiracją był proces odbudowy po II wojnie światowej. Kupiłem nawet drogie albumy, takie jak „Tajne amerykańskie archiwum fotograficzne powojennej Japonii”. Trochę inspirowałem się też westernami.

🎙️ Skąd pomysł na design „ludojadów” (Hiruko) (w Tengoku Daimakyou)? Ich wygląd jest bardzo biologiczny i niepokojący.

Masakazu Ishiguro: Dziękuję. Projektując je, wzorowałem się na organizmach z okresu kambru, łącząc to z estetyką ceramiki okresu Jōmon.

🎙️ W mandze Nemurubaka, muzyka jest centralnym punktem. Jak rysuje się „dźwięk”, aby czytelnik mógł go poczuć?

Masakazu Ishiguro: Szczerze mówiąc, nie skupiałem się zbytnio na dźwięku czy muzyce. Chciałem po prostu oddać klimat życia studentów w wynajętych pokojach i to specyficzne uczucie, gdy taki styl życia nagle dobiega końca.

🎙️ Wiele Pana one-shotów dotyczy zjawisk paranormalnych. Co Pana w nich pociąga?

Masakazu Ishiguro: Sam nigdy niczego takiego nie doświadczyłem, ale lubię to poczucie „niesamowitości tuż obok codzienności” – myśl, że takie zjawiska być może jednak istnieją.

🎙️ Jakie było Pana najciekawsze doświadczenie związane z adaptacją Pana mangi na anime?

Masakazu Ishiguro: To, że historia stworzona przeze mnie zostaje zinterpretowana i zbudowana na nowo przez wielu utalentowanych ludzi. Cieszę się, gdy ta sama scena staje się znacznie bardziej efektowna niż w oryginale (choć czuję też wtedy lekkie ukłucie zazdrości).

🎙️ Czy uważa Pan, że autor mangi powinien aktywnie uczestniczyć w tworzeniu scenariusza anime, czy raczej pozwolić ekipie adaptacyjnej na własną interpretację historii?

Masakazu Ishiguro: W moim przypadku prawie się w to nie angażuję. Zostawiam to profesjonalistom. Reaguje tylko wtedy, gdy wycinane są kluczowe kwestie, które mają znaczenie dla późniejszego rozwoju fabuły.

🎙️ Czy nagroda Seiun za Soremachi była dla Pana sygnałem, by mocniej wejść w nurt science-fiction?

Masakazu Ishiguro: To był ewenement, choć oczywiście bardzo mnie ucieszył. Nadal nie mam poczucia, że tworzę „czyste” SF. Zacząłem jednak myśleć o tym, że chciałbym kiedyś narysować coś, co prawdziwi fani gatunku uznaliby za pełnoprawne Science Fiction.

🎙️ Czy istnieje temat, który uważa Pan za zbyt trudny do poruszenia w formie mangi?

Masakazu Ishiguro: Mówiąc wprost o gatunku: bitwy raperów. Można przekazać tekst i rymy, ale nie da się oddać rytmu. Trzeba by tłumaczyć czytelnikowi, co dokładnie było w tym genialne i dlaczego dany raper wygrał.

🎙️ Gdyby nie został Pan mangaką, kim byłby Pan dzisiaj?

Masakazu Ishiguro: Znając mój charakter, pewnie jakąś pracę bym miał. Na pewno nie skończyłbym jako bezrobotny hazardzista.

🎙️ Czy ma Pan jakieś wyobrażenie o Polsce jako kraju? Gdyby miał Pan kiedyś odwiedzić Polskę?

Masakazu Ishiguro: Kojarzy mi się z pięknymi miastami wyglądającymi jak z klocków LEGO, w których wciąż czuć ducha średniowiecznej Europy. Uważam, że Polacy mają świetne wyczucie designu i sztuki. W ostatnich latach odniosłem wrażenie, że to kraj bardzo szanujący kulturę i tradycję, co uważam za wspaniałe. Chciałbym tam pojechać.

🎙️ Na koniec – czy chciałby Pan przekazać kilka słów swoim czytelnikom z Polski?

Masakazu Ishiguro: Kiedy debiutowałem, manga była jeszcze hermetyczną rozrywką skierowaną głównie na rynek japoński. Do dziś trudno mi w pełni uwierzyć, że tak daleko za granicą są ludzie, którzy czytają moje komiksy. To niesamowite, że „manga” jako medium pozwala dzielić się emocjami mimo ogromnych odległości, granic i barier językowych. Chcę pielęgnować ten cud. Liczę na Wasze dalsze wsparcie.

🎙️ Dziękuję za rozmowę i podzielenie się z polskimi czytelnikami kulisami swojej pracy.

Masakazu Ishiguro: Dziękuję.


Jeśli spodobała Ci się ta rozmowa, w ramach serii „Kociołkowe rozmowy” na stronie znajdziesz również inne wywiady z twórcami mangi oraz osobami ze świata szeroko pojętej popkultury. Zachęcamy do ich odkrywania, bo każdy z nich pokazuje nieco inne spojrzenie na proces tworzenia i funkcjonowanie branży.