
W albumie Świat Akwilonu: Krasnoludy tom 11 wkraczamy do świata, gdzie każdy młody krasnolud musi znaleźć własną drogę. Dotyczy to również młodego adepta kowalstwa, którego ścieżka przecina się z legendą o złamanej duszy. Czy spotkanie to wystarczy, by obudzić w chłopaku siłę zdolną przeciwstawić się złu zagrażającemu jego najbliższym?
Głównym bohaterem Świat Akwilonu: Krasnoludy tom 11 jest młody Torun, który wraz z siostrami i niepełnosprawnym dziadkiem próbuje przetrwać na wygnaniu w Lombardii. Chłopak marzy o zostaniu kowalem, ale nie może liczyć na nauki najbliższego, który uważa siebie za zbyt słabego mistrza. Torun odrzuca propozycję nauki w lokalnym klasztorze, szukając swojego własnego mistrza, którego znajduje w osobie ekscentrycznego eremity. Kiedy lokalny hrabia i gobliny zagrażają jego rodzinie, Torun zostaje zmuszony stawić czoła niebezpieczeństwom i odnaleźć w sobie odwagę, by sprostać wyzwaniom.
Jako wierny czytelnik serii, z dużą niecierpliwością czekam na kolejne odsłony wiedząc, że potrafią one trzymać dość wysoki poziom. Album Świat Akwilonu: Krasnoludy tom 11 spełnia te oczekiwania pokazując, że uniwersum stworzone przez Nicolasa Jarry’ego i Jean-Luca Istina wciąż potrafi zaskakiwać i zapewnia doskonałą dawkę fantazyjnej rozrywki.
Na pierwszy rzut oka historia Toruna co prawda może wydawać się powtarzalna. Jednak wraz z kolejnymi stronami widzimy jak każdy element tego tomu działa na korzyść opowieści. Autor konsekwentnie przedstawia młodego bohatera, który, choć dorasta w trudnych warunkach, nie poddaje się przeciwnościom losu. Torun to postać niezwykle ludzka, a jego buntownicza natura i zmagania z ograniczeniami narzuconymi przez dziadka sprawiają, że kibicujemy mu od pierwszej strony.
Fabuła balansuje pomiędzy dramatem, codziennym życiem krasnoludzkiej rodziny a epickimi starciami wojowników. Spotkanie z tajemniczym eremitą wprowadza świeży element do sagi i daje Torunowi możliwość odnalezienia własnej drogi w świecie, w którym obowiązują twarde prawa. Nie brakuje tu napięcia, zarówno w scenach bitewnych, jak i w momentach, gdy chłopak musi zmierzyć się z własnymi słabościami. Ta równowaga między akcją a rozwojem postaci jest właśnie dużą zaletą tomu.
Będąc przy scenariuszu należy również docenić to, jak wykorzystuje narrację i retrospekcje. Dzięki temu historia Toruna jest nie tylko przygodowa, ale również emocjonalnie angażująca. Czytelnik poznaje motywacje bohatera, jego strachy i marzenia, a każdy sukces bohatera oddziałuje na czytelnika. Świat Akwilonu: Krasnoludy tom 11 porusza też tematy uniwersalne: odpowiedzialność za bliskich, dziedzictwo rodzinne, poszukiwanie własnej drogi i konieczność stawienia czoła trudnościom, co sprawia, że opowieść nie jest tylko przygodą fantasy, ale też lekcją życia. Komiks nie robi tego w sposób nachalny i nadmiernie moralizatorski, umiejętnie wplatając te wątki w przygodowo-fantazyjną otoczkę.
Nie wszystko jest tu jednak perfekcyjne. Są momenty kiedy historia bywa przewidywalna, a autor niepotrzebnie sięga po troszkę już wyświechtane elementy znane z setek innych dzieł fantasy. Niektórym czytelnikom mogą przeszkadzać też obszerne opisy narratora, które czasami przytłaczają dynamikę akcji czy inne dialogi.

Przyjemny w odbiorze scenariusz idzie tutaj w parze z dopasowaną warstwą graficzną za którą odpowiedzialny jest Pierre-Denis Goux. Jego rysunki są brudne, duszne i niesamowicie szczegółowe. Sceny w deszczu czy błocie wyglądają fantastycznie. Goux potrafi również genialnie oddać dynamikę walki w taki sposób, że krew i pot zdają się tryskać z kadrów. Kolory nałożone przez dueto Nanjan i Benoit tylko potęgują ten klimat.
Świat Akwilonu: Krasnoludy tom 11 nie jest może najlepszą odsłoną cyklu, ale nie zmienia to faktu, że mamy tu do czynienia z kolejną świetną częścią. To komiks, który oferuje wszystko, czego można oczekiwać od dobrego fantasy: barwne postaci, emocjonalne historie, epickie starcia i piękne rysunki.
| PLUSY: | MINUSY: |
|
|
| OCENA: 8/10 |
Ten tom to świetny przykład dobrze skonstruowanego fantasy z młodym bohaterem w roli głównej. Akcja i emocje idą w parze ze świetnymi rysunkami co zapewnia odbiorcy należytą rozrywkę. Owszem, fabuła ma swoje niedociągnięcia, ale nikną one pod zaletami komiksu. Dla kogo? Idealny komiks dla czytelników kochających fantasy z elementami przygody i dramatycznymi zwrotami akcji. Nawet jeśli nie zna się wcześniejszych odsłon historia Toruna jest na tyle autonomiczna, że może sięgnąć po nią każdy. |
| Album do recenzji dostarczyło wydawnictwo Egmont. Komiks można również znaleźć w Komiksiarni Katowice i na Ceneo. |
Ten tom to świetny przykład dobrze skonstruowanego fantasy z młodym bohaterem w roli głównej. Akcja i emocje idą w parze ze świetnymi rysunkami co zapewnia odbiorcy należytą rozrywkę. Owszem, fabuła ma swoje niedociągnięcia, ale nikną one pod zaletami komiksu. Dla kogo? Idealny komiks dla czytelników kochających fantasy z elementami przygody i dramatycznymi zwrotami akcji. Nawet jeśli nie zna się wcześniejszych odsłon historia Toruna jest na tyle autonomiczna, że może sięgnąć po nią każdy.


