Dawka mocnej treści – recenzja mangi Śpiew młodości

Śpiew młodości - recenzja mangi

Śpiew młodości to najnowsza propozycja wydawnictwa Akuma, które specjalizuje się w dostarczaniu na nasz rynek tytułów 18+. Pierwsze wydane mangi prezentowały się dość ciekawie, pora więc sprawdzić jak na ich tle wypada najnowsze dzieło.

Tak jak zostało to już wspomniane mamy tutaj do czynienia z tytułem zaliczanym do gatunku „hentai”, czyli mangi, która kierowana jest tylko i wyłącznie do dorosłego czytelnika. Jeśli więc ktoś oczekuje wyrafinowanej komiksowej rozrywki, to zdecydowanie powinien poszukać czegoś innego. Najnowsze dzieło wydawnictwa stawia bowiem na dość bezpośrednią i momentami „ostrą” dawkę pornografii, która przekracza bariery „erotyki”.

Śpiew młodości rysunek 1

Fabuła?

Gatunek ten nigdy nie słynął z nadmiernie porywającej warstwy fabularnej. Odbiorcy tych treści nie oczekują więc od mangi dobrze napisanego scenariusza, zadowalając się innymi „zaletami”. Nie oznacza to jednak, że fabułę można potraktować całkowicie po macoszemu. Doskonałym przykładem tego, jak można połączyć znośną historię z dużą dawką pikanterii może być, chociażby ostatnio wydana pozycja (Przełamując wstyd). W Śpiew młodości niestety następuje bardzo mocny regres tego elementu. Mamy tutaj do czynienia z dziesięcioma krótkimi rozdziałami, w których znalezienie jakiejkolwiek sensownej fabuły jest dość trudne (o ile niemożliwe). Autor stawia tutaj bowiem przede wszystkim na „sex” w czystej postaci, wszystko pozostałe traktując jako mało istotne. Dla jednych będzie to wielki minus mangi, inni zaś mogą uznać to za pewnego rodzaju zaletę – sprawa jest naprawdę mocno indywidualna.

Trochę za „ostro”.

Jeśli chodzi o sam „sex”, to jak zostało to już wspomniane, tytuł stawia na naprawdę mocne treści. Zasadniczo prawie każda strona komiksu wypełniona jest najróżniejszego rodzaju cielesnością (pornografią, aby być dokładniejszym), która przybiera tu najróżniejsze oblicza. „Bohaterowie” poszczególnych „historyjek” oddają się „przyjemności”, która dla niektórych czytelników może być przekroczeniem granicy dobrego smaku (specyficzne fetysze). Jakby tego było mało, niektóre zawarte tutaj treści zdecydowanie naruszają przyjętą „poprawność”, prezentując ostre zbliżenia (zresztą nie bójmy się użyć tutaj właściwego określenia „gwałt”). Oczywiście może to bulwersować i odrzucać część potencjalnych czytelników. Jednak do momentu pozostawiania tego w sferze (dziwnej?/chorej?) wyobraźni, jest jeszcze jakoś akceptowalne. Należy więc mieć to na uwadze, rozważając ewentualny zakup tej mangi. Trudno jest zresztą traktować niektóre pokazane zbliżenia nader poważnie, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę skrajnie infantylne/głupkowate kwestie wypowiadane przez postacie.

Rysunki.

Pozycje tego rodzaju w większości przypadków wyraźne braki fabularne nadrabiają świetną oprawą graficzną i tak też jest w tym przypadku. Projekty postaci prezentują się naprawdę wyśmienicie. Oczywiście prym wiodą tutaj postacie kobiece, których obfite kształty powinny przykuć uwagę męskiego grona czytelników. Niczego nie można również zarzucić sceną zbliżeń, które prezentują typową dla gatunku „szczegółowość”.

Śpiew młodości rysunek 2

Śpiew młodości jest mangą, która w bezpośredniej konfrontacji z poprzednio wydanymi tytułami prezentują się dość „przeciętnie”. Na pewno nie można jednak uznać tytułu za zły. Po prostu skrajnie mocny „sex” i braki fabularne powodują, że potencjalne grono czytelników dość mocno się zawęża. Na pewno jednak znajdą się osoby, którym te elementy niespecjalnie będą przeszkadzać.

OCENA:
5.5/10

Śpiew młodości.

Zdecydowanie jest to pozycja dla świadomych dojrzałych czytelników, którzy nie boją się „MOCNEJ” treści.


Dziękujemy wydawnictwu Akuma za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] przeciwieństwie do wydanego wcześniej tytułu (Śpiew młodości), mamy tutaj do czynienia z jedną pełną historią. Scenariusz jest tu oczywiście tylko […]

0
Would love your thoughts, please comment.x