Tajemnice i magia – recenzja komiksu Aristophania #1

Aristophania #1 - recenzja komiksu

Aristophania #1: Królestwo Lazuru to album autorstwa Xaviera Dorisona i Joëla Parnotte′a, który niedawno pojawił się w ofercie wydawnictwa Taurus Media. Jest to początek komiksowej sagi fantasy, która zdecydowanie powinna zwrócić uwagę miłośników tego gatunku.

Twarda gustowna oprawa skrywa 63 strony komiksu, na których przedstawiona zostaje dość intrygująca ezoteryczna historia. Na początek fabuła przenosi nas do Marsylii roku 1900, kiedy to uczciwy, lubiany i niezwykle pracowity robotnik Clément ginie w dość drastycznych i mocno tajemniczych okolicznościach. Śmierć głowy rodziny mocno odbija się na jego żonie i trójce dzieci. Kolejne przedstawione tutaj wydarzenia ukazują rok 1909, kiedy to trójka pociech podrosła, brak ojca mocno jednak wpływa na ich całe życie. Na dodatek ich matka zostaje nagle aresztowana bez żadnego powodu, a one same zostają pozostawione na pastwę losu. Wszystko zmienia się pewnego dnia, kiedy to kontaktuje się z nimi pewna tajemnicza starsza kobieta (Aristophania Bolt). Przedstawicielka wyższych sfer ponoć dobrze znała ich ojca i teraz ma zamiar zaopiekować się jego potomstwem. Rodzeństwo, które do tej pory wychowywało się w Paryskich slumsach i każdego dnia musiało walczyć o przetrwanie, teraz przenosi się do malowniczej Prowansji, która wydaje się być dla nich iście bajkową krainą. To właśnie tam zaczną oni odkrywać tajemnice przeszłości, sekrety skrywane przez ich ojca, zjawiskową magię oraz swoje własne przeznaczenie.

Aristophania #1 - rysunek 1

Xavier Dorison w swoim dziele serwuje czytelnikowi dość różnorodną mieszankę treści. Początkowo skupia się on na mocno społecznej tematyce, ukazując nędze klasy robotniczej początku wieku, która ciężką pracą i wyrzeczeniami budowała majątki ludzi wyższych sfer. Jest to jednak zaledwie wstęp do dalszej bardziej interesującej historii. W momencie, kiedy trójka dzieci dostaje się pod opiekę tajemniczej kobiety, czytelnik wraz z nimi ma okazję odkrywać kolejne sekrety przeszłości i teraźniejszości. Z kolejnymi stronami autor dodaje również do fabuły coraz wyraźniejszą dawkę magii, która wyraźnie w późniejszych tomach będzie odkrywać znaczącą rolę.

Niczego złego nie można napisać również na temat przedstawionych tutaj postaci. Prym oczywiście wiodą tutaj młodzi bohaterowie, którzy z jednej strony charakteryzują się typowo dziecięcą ciekawością z drugiej zaś nauczeni przetrwania w dzielnicach biedy, nie są nazbyt ufni i do każdego podchodzą z wielkim dystansem. Nieźle prezentuje się również ich zamożna opiekunka, która nadal skrywa jednak pewne nieodkryte tajemnice.

Oczywiście nie wszystko jest tutaj idealne. Twórca musiał na określonej ilości stron przedstawić na tyle wciągającą i spójną opowieść, aby czytelnicy sięgnęli po kolejne tomy. Można uznać, że cel ten został zrealizowany, nie zmienia to jednak faktu, że w kilku momentach cała historia mogłaby pokusić się o odrobinę większą głębię. Czasem zbyt szybko przeskakujemy tu pomiędzy kolejnymi wydarzeniami, nie pozwalając im zbyt dobrze „wybrzmieć”. Na całe szczęście jest to jednak tylko drobna wada, która nie wpływa mocno na ostateczną pozytywną ocenę scenariusza.

Aristophania #1 - rysunek 2

Jeśli chodzi o warstwę artystyczną komiksu (Joël Parnotte), prezentuje się ona dość dobrze. Artysta stawia głównie na proste rysunki, z dużą ilością ceni i zimną paletą barw. Świetnie sprawdzają się on w ukazywaniu mrocznej strony slumsów i dobrze kontrastują z kolorowymi terenami Prowansji. Nie są to może rysunki które potrafią zachwycić każdego, na pewno jednak dość dobrze dopasowują się one do samej treści.

Aristophania #1: Królestwo Lazuru jest więc dziełem o dość interesujących założeniach fabularnych, które z kolejnymi częściami mogą przerodzić się w coś naprawdę wyśmienitego. Jak na początek komiksowej sagi, tytuł prezentuje się bardzo dobrze i powinien on zwrócić uwagę szerokiego grona potencjalnych odbiorców.

Aristophania #1 - rysunek 3
Przykładowe rysunki: Taurus Media

Dziękujemy wydawnictwu Taurus Media za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Edwardiańskie klimaty, dawka brutalności i tajemnicza magia.
8/10

Aristophania #1: Królestwo Lazuru.

Obiecujący początek magicznej historii, w której znajdziemy zarówno masę tajemnic, jak i brutalności początku XX wieku. Tytuł ma szanse zainteresować dość szerokie grono odbiorców. Pozostaje mieć nadzieje, że kolejne odsłony będą równie dobre.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x