
Co łączy mroczne opowieści o łowcach wampirów z nowoczesną adaptacją dramatu i pasją do gier planszowych? Nicola Genzianella udowadnia, że prawdziwy artysta nigdy nie zamyka się w jednej szufladzie, a ciekawość świata jest najlepszym paliwem dla wyobraźni. W tym wywiadzie rzuca światło na mniej znane aspekty swojej kariery oraz na to, jak przypadek potrafi skierować twórcę na zupełnie nowe tory. Poznajcie człowieka, dla którego komiks to nie tylko zawód, ale przede wszystkim unikalny język komunikacji z czytelnikiem.
Nicola Genzianella to włoski rysownik komiksowy, którego prace od lat trafiają do czytelników w różnych częściach Europy, także w Polsce. Na naszym rynku można go kojarzyć przede wszystkim z takimi tytułami jak: William Adams, Samuraj (wydawnictwo Elemental), a także Bunkier, który ukazał się nakładem Scream Comics.
Przez ponad dwie dekady współtworzył serię Dampyr, jedną z ważniejszych włoskich opowieści komiksowych łączących horror, przygodę i elementy historyczne. Jego styl, rozpoznawalny dzięki dbałości o detale i nastrojową, często mroczną atmosferę, ewoluował wraz z kolejnymi projektami. Poza albumami komiksowymi Genzianella pozostaje aktywny również w mediach społecznościowych, gdzie na Instagramie dzieli się fragmentami swojej pracy.
W naszej rozmowie Genzianella wraca do początków swojej drogi twórczej, pracy nad kolejnymi projektami oraz procesu, w którym scenariusz stopniowo zamienia się w gotową komiksową planszę. Opowiada również o tym, jak ważną rolę odgrywa zbieranie materiałów, inspiracje klasykami komiksu i doświadczenia zdobyte przy wieloletniej pracy nad jedną serią. Nie brakuje też wątków dotyczących projektów bardziej autorskich i eksperymentalnych, które pozwoliły mu wyjść poza utarte schematy.

🎙️ Co sprawiło, że jako młody człowiek w Mediolanie zdecydowałeś, że to komiks będzie Twoją drogą życiową?
Nicola Genzianella: Rysowanie zawsze było moją pasją. Rysowałem od małego, jak wiele dzieci, ale u mnie to zostało i trwało znacznie dłużej, również gdy dorosłem. Po liceum ogólnokształcącym, mieszkając w Mediolanie, dowiedziałem się o istnieniu szkoły komiksu (pod koniec lat 80. była to jedna z niewielu takich placówek we Włoszech). Skorzystałem z okazji i spróbowałem tej drogi, bo studia uniwersyteckie nie były moim celem.
🎙️ Jak kształtował się Twój styl rysowania?
Nicola Genzianella: W szkole komiksu uczyłem się warsztatu poprzez kopiowanie oraz poznawanie wielkich mistrzów przeszłości, którzy ukształtowali tę dziedzinę sztuki. Szczególne wrażenie zrobili na mnie dwaj rysownicy, których wystawy odwiedziłem w tamtym czasie: Alberto Breccia i Dino Battaglia. To od ich stylu i sposobu rysowania wyszedłem. Do grona ważnych dla mnie autorów zaliczyłbym też Toppiego, Mandrafinę czy Micheluzziego, choć lista mogłaby być znacznie dłuższa. Trzeba też pamiętać, że w tamtych latach we Włoszech ogromną popularnością cieszył się realistyczny komiks spod znaku wydawnictwa Bonelli, więc kontynuowałem tę ścieżkę, bo najlepiej odpowiadała mi ona również pod kątem zawodowym.
| Notka redakcyjna: Wspomniani twórcy to jedne z najważniejszych postaci europejskiego komiksu XX wieku: Alberto Breccia zasłynął eksperymentalnym, mrocznym stylem graficznym; Dino Battaglia był mistrzem nastrojowych adaptacji literatury i subtelnej kreski; Sergio Toppi znany jest z charakterystycznej, dynamicznej kompozycji plansz i pracy światłem; José Muñoz Mandrafina tworzył realistyczne, ekspresyjne ilustracje; natomiast Attilio Micheluzzi wyróżniał się elegancką kreską i zamiłowaniem do tematyki historycznej i przygodowej. |
🎙️ Jakie gatunki i klimaty komiksowe są Ci najbliższe?
Nicola Genzianella: Gatunkami, które zawsze fascynowały mnie najbardziej, są science-fiction, fantasy oraz przygoda, zwłaszcza w kinie. W pracy wolę jednak te nurty, w których mogę nadać większą dramaturgię poprzez użycie czerni i ekspresyjnego tuszu. Stąd też bliskie są mi klimaty gotyckie, mroczniejsze (pracowałem przy serii Dampyr przez 26 lat), ale także tematyka historyczna.
🎙️ Czy masz swój rytuał przed rozpoczęciem pracy nad nowym projektem?
Nicola Genzianella: Zaczyna się od lektury scenariusza – to oczywiste i notowania najważniejszych rzeczy. Zanim jednak przystąpię do rysowania, absolutnie konieczna jest dokumentacja: stroje, sceneria (poza tym, co dostarcza scenarzysta), wszystkie elementy, które pojawiają się w historii. Spędzam więc wiele godzin przy komputerze… dziś, dzięki internetowi, jest to łatwiejsze. Mam też własne archiwum tworzone przez lata. Wycinki z gazet i magazynów, które przechowuję i wykorzystuję później. Kiedy mam już wszystkie elementy tej układanki, mogę zacząć pracę nad stroną: layout, szkic ołówkiem itd.
🎙️ Jak radzisz sobie z „blokadą twórczą”, jeśli taka się pojawia?
Nicola Genzianella: Do tej pory się to nie zdarzyło; zawsze zaczyna się od scenariusza, który zawiera już wiele wskazówek. Inspirację znajduje się także podczas researchu, który podsuwa mnóstwo pomysłów.

🎙️ Czy kiedykolwiek myślałeś o tym, by samemu pisać scenariusze do swoich prac?
Nicola Genzianella: Nie jestem pisarzem, więc nigdy nie wymyślałem samemu historii ani nie pisałem scenariuszy od zera. Zdarzało mi się natomiast opracowywać scenariusze wizualnie na podstawie gotowych konspektów (soggetto).
🎙️ Co jest dla Ciebie najbardziej satysfakcjonującym momentem w pracy twórczej?
Nicola Genzianella: Satysfakcję czuję chyba w momencie kończenia strony, gdy powstaje dobrze zbalansowana plansza z pewnie i czysto położonym tuszem. Pracuję metodą tradycyjną, więc wypracowanie własnego stylu i konkretnej osobowości twórczej jest dla mnie bardzo ważne.
🎙️ Jak wspominasz pracę nad grą Figli dell’Olocausto? Czy doświadczenie przy tworzeniu ilustracji do gier wpłynęło na Twój sposób budowania świata w komiksie?
Nicola Genzianella: To były bardzo szczęśliwe lata, kiedy uczęszczałem do szkoły komiksu. Poznałem wielu przyjaciół, którzy zarazili mnie pasją do gier fabularnych i planszowych. Pomysł stworzenia własnej gry (ja zajmowałem się częścią ilustracji) i zobaczenia jej wydanej był niezwykle ekscytujący. To było ważne doświadczenie, podobnie jak inne z pierwszych lat mojej kariery, miało duży wpływ na mój rozwój zawodowy.
| Notka redakcyjna: Figli dell’Olocausto to włoska gra fabularna (RPG) z lat 90., osadzona w mrocznym, postapokaliptycznym świecie. Projekt powstał oddolnie w środowisku pasjonatów gier i komiksu. |
🎙️ Jak wspominasz proces tworzenia historycznego dyptyku William Adams: Samouraï dla Casterman?
Nicola Genzianella: Jak przy innych projektach, pamiętam entuzjazm i ciekawość towarzyszące nowym wyzwaniom. Do dziś uważam, że to jeden z moich lepszych komiksów.
🎙️ Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie historią XVII-wiecznej Japonii?
Nicola Genzianella: Nie powiedziałbym, że jestem wielkim pasjonatem Japonii. Jak wspomniałem, lubię projekty osadzone w realiach historycznych, bo pozwalają mi poznawać nowe aspekty, zwyczaje i wydarzenia. Świat samurajów jest ponadto mocno fascynujący.
🎙️ Jak doszło do Twojego dołączenia do redakcji Dampyr jeszcze przed startem serii?
Nicola Genzianella: W 1998 roku zgłosiłem się do wydawnictwa i przygotowałem próbki, konkretnie do serii Zagor. Później poinformowano mnie, że pojawiła się możliwość dołączenia do zespołu pracującego nad Dampyrem, co pasowało do mojego stylu rysowania. Tak zaczęła się moja współpraca z tą serią, która trwała 26 lat.
| Notka redakcyjna: Dampyr to popularna włoska seria łącząca elementy horroru, przygody i historii, publikowana przez wydawnictwo Sergio Bonelli Editore od 2000 roku. Opowiada o losach Harlana Draki, półczłowieka, półwampira, który podróżuje po świecie, mierząc się z nadnaturalnymi zagrożeniami i mrocznymi legendami. |

🎙️ Czy od początku czułeś, że postać Harlana Draki będzie projektem na 26 lat Twojego życia?
Nicola Genzianella: Od razu zrozumiałem, że ta seria jest dla mnie odpowiednia – także ze względu na różnorodność gatunków, nie tylko horror. Jest w niej dużo historii, przygody, gotyckiego klimatu… ta różnorodność pomogła mi się rozwijać zawodowo. Dodatkowo miałem nauczyciela takiego jak Boselli.
🎙️ Jak narodził się pomysł na autorską serię The Noise z Pietro Gandolfim?
Nicola Genzianella: To narodziło się trochę przypadkiem. Był to okres, kiedy chciałem spróbować czegoś nowego i sprawdzić się w projekcie, w którym czułbym się swobodnie. Poznałem Pietro Gandolfiego, pisarza i scenarzystę specjalizującego się w horrorze, który zaproponował mi wspólne, niezależne wydanie The Noise.
| Notka redakcyjna: The Noise to niezależna seria komiksowa z gatunku horroru, realizowana w modelu self-publishingu. Projekt powstał jako autorska inicjatywa twórców, łącząca klasyczne motywy grozy z bardziej eksperymentalnym podejściem do narracji i ilustracji. |
🎙️ Czy praca nad horrorem niezależnym daje Ci więcej swobody niż praca przy dużych markach?
Nicola Genzianella: Zdecydowanie tak: z wydawnictwem nie byłoby to możliwe, a poza tym pracowałem wtedy przy Dampyr i nie mogłem współpracować z innymi wydawcami we Włoszech. Dlatego self-publishing był jedyną opcją. Projekt powstał też we współpracy ze stowarzyszeniem kulturalnym z Piacenzy, do którego należę.
🎙️ Czy przejmując Bunkier po Christophe’u Becu, czułeś potrzebę naśladowania jego stylu, czy od razu postawiłeś na własną interpretację?
Nicola Genzianella: Bunker był moim pierwszym doświadczeniem na rynku franko-belgijskim. W pewnym stopniu dostosowałem się do stylu graficznego Beca, który zresztą nie jest bardzo odległy od mojego. Z czasem, w kolejnych tomach, zacząłem jednak iść w bardziej osobistym kierunku.
🎙️ W serii Bunkier śnieg i mróz są niemal namacalne. Jakie techniki graficzne pomogły Ci oddać tę surowość klimatu?
Nicola Genzianella: Nie zmieniałem radykalnie swojego stylu, poza większą czystością kreski i mniejszą ilością pełnej czerni, ponieważ komiks miał być kolorowany. Co do pytania – zasługa leży prawdopodobnie po stronie kolorystki (która, jak sądzę, użyła tradycyjnych technik), potrafiącej po mistrzowsku oddać światło i odpowiedni klimat.
🎙️ Współpraca z Simone Tansinim przy adaptacjach operowych to zupełnie inny kierunek, co Cię w nim zafascynowało?
Nicola Genzianella: Jak to często u mnie bywa, projekt ten został mi zaproponowany i narodził się dość przypadkowo. Simone poznałem w naszym wspólnym sklepie z komiksami. Założył małe wydawnictwo w Piacenzie, gdzie mieszkam, i szukał rysownika do swojego projektu. Od razu zaciekawił mnie pomysł nowoczesnej adaptacji tego dzieła, mimo że nie znałem dobrze samej tematyki. Miałem jednak dużą swobodę, a była to okazja, by poeksperymentować i zmierzyć się z czymś innym.
🎙️ Czy uważasz, że komiks jest w stanie oddać dynamikę i dramatyzm opery Verdiego czy Pucciniego?
Nicola Genzianella: Komiks jest absolutnie wyjątkowym językiem, pozwalającym adaptować i przybliżać tematy pozornie odległe. Może przekazywać treści bardzo różnym odbiorcom. Ważne, by stał za tym solidny pomysł. Zamiarem Simone nie było tworzenie prostych, nudnych biografii komiksowych, lecz adaptacja i reinterpretacja dramaturgii.

🎙️ Czy kiedykolwiek chciałeś zrezygnować z rysowania i zająć się czymś zupełnie innym?
Nicola Genzianella: Nie, nigdy… od młodości jest to moją pasją.
🎙️ Czy masz swoją ulubioną okładkę spośród własnych dzieł?
Nicola Genzianella: Nie narysowałem zbyt wielu okładek, ale ta do pierwszego numeru The Noise jest chyba jedną z moich ulubionych.
🎙️ Co kojarzy Ci się z Polską, jeśli chodzi o kulturę lub historię?
Nicola Genzianella: Pamiętam okres Solidarności i postać papieża Wojtyły. Trzeba jednak przyznać, że we Włoszech nie mówi się zbyt wiele o polityce czy bieżących wydarzeniach z Polski.
🎙️ Na koniec – czy chciałbyś przekazać kilka słów polskim czytelnikom?
Nicola Genzianella: Nie mam pojęcia, jak wygląda rynek wydawniczy w Polsce, zwłaszcza ten komiksowy. We Włoszech sytuacja jest dość trudna, spadek sprzedaży jest wyraźny. Zachęcam jednak, by nie przestawać czytać, także komiksów, niezależnie od gatunku. Dziękuję i pozdrawiam moich czytelników w Polsce. Przygotowuję właśnie nowe projekty dla Urban Comics we Francji i mam nadzieję, że zostaną one wydane również w waszym kraju.
🎙️ Dziękuję za rozmowę.
Nicola Genzianella: Dziękuję.
Jeśli spodobała Ci się ta rozmowa, koniecznie zajrzyj do pozostałych wywiadów z twórcami komiksowymi, które znajdziesz na stronie.
Twórca Popkulturowego Kociołka. Z popkulturą i tworzeniem autorskich tekstów związany od 2002 roku. Specjalizuje się w tematyce kultury Japonii oraz rynku komiksowego. Jako publicysta od lat śledzi rozwój mangi i anime, zamieniając wieloletnią pasję w rzetelne recenzje i analizy literatury oraz gier.