Departament Prawdy tom 5 – recenzja komiksu.

Departament Prawdy tom 5 - recenzja komiksu.

Departament Prawdy to komiks, który od samego początku mocno przykuwa uwagę czytelnika i wciąga go w świat mrocznych teorii spiskowych oraz alternatywnych rzeczywistości. Nie inaczej jest w przypadku piątej odsłony serii, która tym razem koncentruje się na ikonicznym zamachu JFK i intrygującej historii Marilyn Monroe.

Piąty tom serii zawiera oryginalne zeszyty od numeru 23 do 27. Na jego stronach cofamy się w czasie, by zbadać fundamenty amerykańskiej mitologii spiskowej – zamach na JFK – oraz odkryć sekrety powiązanych z nim osób, m.in. Marilyn Monroe.

Tom ten, choć stanowi przerwę w głównym, współczesnym wątku, nie traci ani na chwilę swojego intelektualnego ciężaru. Powrót do 1963 roku i wydarzeń w Dallas okazuje się kluczowy dla całej historii. James Tynion IV ponownie przekracza granice typowej fikcji, łącząc wątki historyczne i popkulturowe z surrealistyczną wizją świata, w którym teorie spiskowe stają się faktem, jeśli uwierzy w nie wystarczająco wielu ludzi. Autor subtelnie analizuje, jak zbieżne narracje, niezależnie od ich prawdziwości, mają moc kształtowania tożsamości narodu. Historia jest przedstawiona nie jako ustalony fakt, lecz jako cykl wydarzeń, w którym uwięziony jest nawet Lee Harvey Oswald.

Jednym z największych atutów tomu jest sposób, w jaki Tynion ukazuje interakcję jednostki ze społeczną narracją. Komiks skutecznie gra z konwencją, zmuszając czytelnika do kwestionowania własnych wspomnień i przyjętych faktów. Działania Departamentu Prawdy, mające na celu moderowanie rzeczywistości poprzez propagandę, stanowią gorzki komentarz do politycznej walki o dominację narracyjną obserwowanej współcześnie. Tom 5 kontynuuje również fascynującą grę między Departamentem Prawdy a rosyjskim Ministerstwem Kłamstw, w której każda decyzja bohaterów ma wpływ na szeroko rozumianą rzeczywistość.

O ile wątek JFK jest wyśmienity, dwa ostatnie rozdziały poświęcone Marilyn Monroe są jedynie interesującą, lecz nieco rozczarowującą przerwą od wątku Oswalda i Departamentu. Postać Marilyn jest tu stosunkowo płytka, szczególnie w porównaniu z innymi postaciami i możliwościami autora. Tynion stara się ukazać ją jako przykład gwiazdy kreującej rzeczywistość i wpływającej na postrzeganie świata, jednak ledwie zahacza o tę tematykę.

Przykładowa plansza Departament Prawdy tom 5.
Przykładowa plansza: https://soniadraga.pl/nonstopcomics

Od strony wizualnej album prezentuje się znakomicie, zwłaszcza w części, w której za rysunki odpowiada Martin Simmonds. Jego styl doskonale oddaje poczucie niepokoju, fragmentaryczności i trudnej do uchwycenia rzeczywistości. Grafiki wciągają czytelnika w stan niepewności i idealnie współgrają z fabułą. Prace Alison Sampson w dwóch ostatnich rozdziałach znacząco odróżniają się od głównego stylu – są pozbawione głębokiego, niepokojącego blasku, który wyróżnia serię. W efekcie inna forma graficzna lekko osłabia mroczną atmosferę komiksu.

Pomimo pewnych zastrzeżeń co do oprawy graficznej i niedoskonałości fabularnych ostatnich rozdziałów, Departament Prawdy tom 5 pozostaje porywającą, mroczną i inteligentną lekturą. Seria wciąż fascynuje, zmuszając do refleksji nad tym, czy nasza rzeczywistość nie jest równie podatna na wpływy.


PLUSY: MINUSY:
  • Bardzo ciekawy wątek JFK.
  • Świetne wykorzystanie retrospekcji.
  • Fascynująca analiza pojęcia „prawdy”.
  • Kolejny raz znakomite rysunki Martina Simmondsa.
  • Przeciętny wątek Marilyn Monroe.
  • Niespójność graficzna i co najwyżej poprawne rysunki Alison Sampson.

[wp-review id=”18304″]
Komiks do recenzji dostarczyło wydawnictwo Non Stop Comics. Serię można również znaleźć w ofercie Komiksiarnia Katowice i Ceneo.

 

Polecam:

Dodaj komentarz