Zagubiona – recenzja komiksu.

Zagubiona - recenzja komiksu.

Bryan Lee O’ Malley to artysta, który wielu osobom kojarzy się zwłaszcza z dużą dawką energii, emocji i humoru. Dał się jednak również poznać z bardziej dramatycznej, refleksyjnej strony, wplatając do swoich komiksów poważniejsze tony. Doskonałym tego przykładem jest wydany właśnie w Polsce komiks, Zagubiona.

Zagubiona to kolejna, nietypowa historia spod pióra Bryana Lee O’Malleya, która znacząco różni się od jego najpopularniejszego komiksu, Scotta Pilgrima. To zwięzła, wydana w delikatnych akwarelowych barwach, 160-stronicowa czarno-biała powieść graficzna. Śledzi 18-letnią Stephanie Jamison podczas podróży z Kalifornii do rodzinnej Kanady wraz z trojgiem prawie obcych ludzi, których poznała na imprezie. Brzmi dość banalnie, ale z czasem przekonujemy się, że tak nie jest.

Stephanie wierzy — pół żartem, pół serio — że jej dusza utknęła gdzieś w kocie i że być może nigdy tak naprawdę jej nie miała. Idealnie pasuje to do kreatywności autora. Nie jest to jednak żadnego rodzaju fantasy, lecz refleksja na temat samotności, nastoletniej melancholii i specyficznego lęku przed tym, że nie do końca mieszka się we własnym ciele.

Rysunki O’Malleya są tutaj prostsze, bardziej ulotne niż pełna energii, mangowa estetyka Scotta Pilgrima. Postacie mają wielkie, poszukujące oczy i pozbawioną pewności siebie mowę ciała. Kadry często przypominają zapiski wyrwane niczym z marginesów szkolnego zeszytu. Jest tu mnóstwo przestrzeni i ciszy. Stają się one wręcz osobnym bohaterem komiksu.

Zagubiona zbudowana jest z małych, dopracowanych momentów, a nie z wielkich, epickich odkryć. Raleigh niezgrabnie próbująca pocieszyć Stephanie, wymieniając wszystkie koty, jakie kiedykolwiek miała. Stephanie wpatrująca się w sufit motelowego pokoju i zastanawiająca się, czy „kocia dusza” patrzy z powrotem. O’Malley uchwycił to, jak nastolatkowie potrafią być jednocześnie okrutni i czuli. Pokazuje jak jedno rzucone mimochodem zdanie może prześladować kogoś przez lata. To powolne uświadamianie sobie, że każdy jest choć trochę zagubiony.

Minusem komiksu jest jego tempo. Momentami mocno „dryfuje”, a niektórych czytelników może frustrować bierność głównej bohaterki. Postaci drugoplanowe (zwłaszcza chłopcy) długimi fragmentami potrafią sprawiać wrażenie tła, a nie ludzi z krwi i kości. Te niedoskonałości wydają się jednak wpisane w założenia komiksu. To historia o poszukiwaniu odpowiedzi, o rozmowach o niczym. To opowieść o poczuciu utknięcia w miejscu nawet wtedy, gdy jedzie się autostradą 120 km/h.

Zagubiona potrafi uderzyć w nasze czułe punkty. To rzadki przykład historii o dojrzewaniu, która nie udaje, że dorastanie cokolwiek naprawia. Ono nie rozwiązuje naszych problemów. Jeśli kiedykolwiek znaleźliście się w takim położeniu jak bohaterka komiksu, ten tytuł może sprawić, że poczujecie, jakby była częścią waszych własnych doświadczeń.


PLUSY: MINUSY:
  • Refleksyjna, emocjonalna narracja.
  • Ilustracje.
  • Klimat.
  • Nierówne tempo akcji.

Zagubiona.
7/10

Ocena:

Ocena komiksu Zagubiona.Zagubiona to tytuł, który zmusi każdego z was do spojrzenia w lustro i zmierzenia się ze swoimi słabościami. Pozycja, która potrafi uderzyć w nasze czułe punkty, ale ma też swoje pewne wady. 


Album do recenzji dostarczyło wydawnictwo Nagle Comics. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia i Ceneo.
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x