Walka o przetrwanie – recenzja komiksu Frnck tom 9.

Frnck tom 9: Apokalipsa - recenzja komiksu.

W albumie Frnck tom 9 apokalipsa wisi w powietrzu (dosłownie). Czy Frnck i jego prehistoryczni przyjaciele zdołają przetrwać kataklizm, który zmienił oblicze Ziemi?  A może los przygotował dla niego jeszcze większe niespodzianki? Jeśli myślisz, że wiesz, czego się spodziewać – ten tom szybko wyprowadzi Cię z błędu!

W cieniu meteorytu. 

W Frnck tom 9: Apokalipsa napięcie sięga zenitu. Franck i jego towarzysze muszą zmierzyć się nie tylko z niebezpieczeństwami prehistorycznego świata, ale również przygotować się do nadchodzącej zagłady.

Dla czytelnika oznacza to wartką przygodową treść, gdzie wiele się dzieje, a każda strona przynosi jakieś nowe scenariuszowe zaskoczenia. Olivier Bocquet od pierwszych kadrów komiksu umiejętnie stopniuje napięcie, które zapowiada nadchodzący kataklizm. Autor nie tylko buduje  tu atmosferę zagrożenia, ale również miesza ją z humorem i ciepłem, które są znakiem rozpoznawczym serii.

Emocjonalny rollercoaster.

Bocquet nie boi się w tym albumie poruszać trudnych tematów, co dodaje serii powagi i głębi. Relacje między bohaterami są wiarygodne i poruszające, a ich losy nie pozostawiają czytelnika obojętnym.

Twórca świetnie ukazuje tutaj również silną więź plemienia, która rozwinęła się na przestrzeni kolejnych tomów. Bohaterowie w obliczu poważnego kryzysu nie tylko myślą o sobie i swoim bezpieczeństwie, ale dbają o swoich przyjaciół i czuwają nad przetrwaniem każdego.  

W zakończeniu drugiego cyklu serii, na czytelników czeka więc naprawdę duża dawka dramatyzmu i powiązanych z tym wyrazistych emocji. Wszystko to jednocześnie jest podane w taki sposób, aby cały czas podsycać ciekawość odbiorcy co będzie się działo dalej.

Apokalipsa i humor.

Jak zostało to już wspomniane, w tomie tym nie brakuje również charakterystycznego dla serii humoru. 

Pomimo dramatyzmu całej sytuacji autorowi udaje się znaleźć złoty środek pomiędzy mroczną atmosferą końca świata a dozowanymi żartobliwymi wstawkami. Mamy tu do czynienia z mieszanką humoru sytuacyjnego i zabawnych dialogów. Oba te elementy są przemyślane i co najważniejsze potrafią one naprawdę wywołać rozbawienie czytelnika.

Ma to również na celu kontrolę tempa opowieści. Żartobliwa wstawka łagodzi bowiem napięcie, aby po chwili ponownie intensywnie wystrzeliło ono w górę.

Oprawa graficzna.

Ilustracje Brice’a Cossu kolejny raz doskonale oddają zarówno klimat epoki, jak i intensywność zaprezentowanych wydarzeń. Cartoonowa stylistyka potrafi być przy tym dość wyrazista i szczegółowa, tak aby każda scena i jej klimat należycie wybrzmiał. 

Przykładowa plansza Frnck tom 9 - recenzja komiksu.
Przykładowa plansza: egmont.pl

Podsumowanie.

Frnck tom 9 to kulminacja dotychczasowych wydarzeń, ale jednocześnie otwarcie na nowe możliwości dla przyszłych przygód. Jest to więc pozycja, która powinna więcej niż zadowolić fanów cyklu.


Ocena albumu Frnck tom 9: Apokalipsa. PLUSY: MINUSY:
  • Wciągająca fabuła.
  • Niektóre wątki poboczne mogłyby być bardziej rozwinięte.​
  • Wyraziste emocje.
 
  • Ładna oprawa graficzna.
 

 

Frnck tom 9: Apokalipsa.
8.5/10

Ocena:

Frnck tom 9 to świetne zakończenie pewnego etapu historii, które zapewnia doskonałą dawkę rozrywki. Komiks jednocześnie podsyca apetyt czytelnika na więcej, tak aby z wielką niecierpliwością oczekiwał on kolejnych odsłon.


Tytuł do recenzji dostarczyło wydawnictwo Egmont.

Komiks do znalezienia również na Komiksiarnia Katowice i Ceneo.


 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x