Solo Leveling tom 1-3 – recenzja manhwy.

Solo Leveling tom 1-3 - recenzja manhwy.

Świat oszalał na punkcie koreańskich komiksów, a Solo Leveling to absolutny lider tego wyścigu. Albumy Solo Leveling tom 1-3 to początek historii, która na pierwszy ryk oka wydaje się typowa, ale wciąga jak bagno. Śledzimy tu losy chłopaka, który w świecie superbohaterów jest po prostu nikim, dopóki jedna tragiczna wyprawa nie zmienia wszystkiego.


Manhwa Solo Leveling tom 1-3 przedstawia nam świat odzwierciedlający naszą rzeczywistość, ale w którym pojawiają się tajemnicze portale łączące z niebezpiecznymi lochami pełnymi potworów. Od momentu pojawienia się pierwszego takiego portalu, niektórzy ludzie zaczęli zyskiwać niezwykłe moce,  stając się „łowcami”, którzy zarabiają na życie, czyszcząc te lochy. Jednym z nich jest Sung Jinwoo, który na początku jest najsłabszym łowcą, ryzykując życie dla groszy i rodziny.  Po tragicznych wydarzeniach w jednym z rajdów (których jesteśmy świadkami w tomie pierwszym) zyskuje on unikalną zdolność „gracza” pozwalającą mu rozwijać swoje moce. To jednak dopiero początek jego przygody i wielu wyzwań. 


Przyznam szczerze, że do Solo Leveling podchodziłem z pewną rezerwą. No bo ile razy można czytać o tym samym? Portale, potwory, system levelowania – to wszystko już było w Sword Art Online czy masie innych tytułów typu isekai. Zdecydowanie warto jednak dać temu tytułowi szansę. Ja sam po lekturze trzech pierwszych tomów muszę przyznać, że  choć schematy są znajome, to wykonanie sprawia, że człowiek chce pochłaniać kolejne rozdziały. 

Początek to prawdziwa jazda bez trzymanki. Pierwszy tom skupia się na wspomnianej wyprawie, która odmienia głównego bohatera. Nie jest to dla niego kolejne zadanie czy radosna przygoda, to czysty horror psychologiczny, który udziela się również czytelnikowi. Bardzo ciekawym zabiegiem ze strony twórców jest tu pokazanie, że nawet najsłabszy łowca, o ile potrafi analizować sytuację, jest wartością dodaną dla drużyny (o ile ta go słucha). Ten etap to świetne wprowadzenie, gdzie maski opadają, a „koledzy” z drużyny pokazują swoje prawdziwe, często tchórzliwe oblicza.

W drugim tomie historia zaczyna mocniej skręcać w stronę mechanik znanych z MMORPG. Jinwoo dostaje okienko z zadaniami, statystykami i ekwipunkiem. Czy to naciągane? Trochę tak, ale twórcy zgrabnie wpletli to w rzeczywistość bohatera. Z czasem jednak robi się mroczniej. Jinwoo szybko orientuje się, że największym zagrożeniem w lochach wcale nie muszą być potwory, ale inni ludzie.

W trzecim tomie wchodzimy już w świat wielkiej polityki łowców – pojawiają się gildie, wielkie korporacje i łowcy rangi S, którzy są traktowani jak celebryci stojący ponad prawem. To bardzo ciekawy wątek, bo pokazuje, że pojawiające się lochy to nie tylko zagrożenie, ale przede wszystkim gigantyczny biznes. Widać tu jak nasz bohater się zmienia – staje się chłodniejszy, bardziej wyrachowany. Przestaje być ofiarą, a zaczyna być drapieżnikiem.

Wszystkie trzy tomy świetnie balansują akcję, rozwój postaci i wątki fabularne. Widać, że autor i rysownik rozumieją, jak połączyć czytelniczą przyjemność z elementami „gry”, nie gubiąc przy tym emocji i napięcia. Fabuła pozostaje przystępna dla nowych czytelników, a jednocześnie satysfakcjonująca dla tych, którzy śledzili webtoon online. Historia jest pełna zwrotów akcji, a rozwój Jinwoo – choć trochę przewidywalny, jest pokazany w sposób interesujący i wciągający.

Seria nie jest jednak idealna i ma też swoje wady. Pewne schematy są tutaj dość mocno  powtarzalne, a niektóre wątki przewidywalne. Na razie brakuje tu również głębszej psychologii postaci. Postacie drugoplanowe, jak chociażby Juhee czy Jinho, choć sympatyczne, na razie robią tylko za tło dla Jinwoo. Momentami tempo jest także zdecydowanie za szybkie, nie pozwalając należycie wybrzmieć pewnym scenom i zawartym w nich emocją.  

Nie da się pisać o Solo Leveling i nie wspomnieć o rysunkach nieżyjącego już niestety Dubu z Redice Studio. Artysta ten doskonale wiedział jak przyciągnąć uwagę odbiorcy i jak wydobyć z historii wszystkie jej zalety. Kolory są tu dobrane idealnie – od zimnych, mrocznych błękitów w donżonach, po ciepłe barwy podczas scen „odpoczynku”. Design potworów, a zwłaszcza bossów, budzi autentyczny respekt. Każdy cios, każda kropla krwi i każdy błysk magii są narysowane z taką precyzją, że ma się wrażenie, jakby oglądało się wysokobudżetowy film animowany.

Solo Leveling tom 1-3 to więc świetny start serii, który wciąga od pierwszych stron. Rysunki Dubu i kolorystyka sprawiają, że każdy loch jest pełen życia i zagrożeń. Sung Jinwoo ewoluuje w fascynujący sposób, a mechanika RPG daje poczucie uczestnictwa w grze. To połączenie akcji, strategii i emocji gwarantuje bardzo przyjemną i satysfakcjonującą lekturę.


PLUSY: MINUSY:

  • Dynamiczna fabuła.
  • Przemyślana mechanika RPG i rozwój bohatera.
  • Kolorowe, dopracowane ilustracje Dubu.
  • Wysokiej jakości wydanie papierowe od Waneko.

  • Powtarzalne schematy fabularne.
  • Czasem przewidywalne zwroty akcji.
  • Brak głębszej psychologii bohaterów.

 

OCENA: 8/10
Ocena mangi Solo Leveling tom 1-3.Solo Leveling to komiks, który nie próbuje być niczym więcej niż wciągającą rozrywką i w tym tkwi jego największa siła. To podróż przez świat, gdzie granica między rzeczywistością a grą wideo zaciera się, a każda kolejna strona dostarcza wizualnych fajerwerków. Choć fabuła nie grzeszy oryginalnością, to sposób prowadzenia akcji sprawia, że czytelnik czuje satysfakcję po zakończonej lekturze. Dla kogo? To tytuł obowiązkowy dla fanów gier RPG, miłośników dynamicznych shonenów oraz osób, które cenią sobie przede wszystkim najwyższej jakości oprawę graficzną w komiksie.

Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo.

 

Dodaj komentarz