
Średniowieczna Japonia od lat inspiruje twórców, ale tylko niektórym udaje się uchwycić jej klimat. Do tego grona z pewnością można zaliczyć album Samuraj tom 1. To w nim Jean-François Di Giorgio zabiera nas w podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie honor miesza się z ambicją generała Akumy. W tej opowieści o poszukiwaniu tożsamości każdy gest ma znaczenie, a rozwiązanie pewnej łamigłówki staje się wyrokiem śmierci.
Akcja komiksu przenosi nas do feudalnej Japonii, gdzie ambitny generał Akuma potajemnie planuje obalenie cesarza. W tym samym czasie główny bohater, Takeo, opuszcza bezpieczne mury klasztoru, by po dziesięciu latach odnaleźć swojego brata i poznać prawdę o własnym pochodzeniu. Na swojej drodze spotyka niezdarnego ucznia Shiro, który staje się jego towarzyszem wędrówki. Ich los splata się z historią małej dziewczynki, która rozwiązuje tajemniczą religijną łamigłówkę. Ten wyczyn natychmiast ściąga na nich gniew sił Akumy, zmuszając bohaterów do ucieczki i walki z przeważającymi siłami.
Samuraj tom 1 to początek najdłuższej i najbardziej uznanej serii franko-belgijskiej osadzonej w realiach historycznej Japonii. W Polsce wydawnictwo Egmont udostępnia tę historię w wydaniu zbiorczym. W pierwszym tomie znajdziemy zatem aż cztery pierwsze, oryginalne albumy.
Scenarzysta Jean-François Di Giorgio, znany ze swojej fascynacji kulturą Wschodu, oraz rysownik Frédéric Genêt stworzyli dzieło, które od pierwszych stron stara się uwieść czytelnika specyficznym klimatem „opowieści z dreszczykiem” zanurzonej w estetyce kina samurajskiego. Widać tu, że twórcy chcieli stworzyć komiks, który będzie czymś więcej niż tylko przygodową historią o wojownikach. Z jednej strony mamy klasyczną opowieść drogi, z drugiej – intrygę polityczną i elementy tajemnicy.
Fundamentem, na którym opiera się ta historia, jest zręczne połączenie faktów historycznych z elementami mistycyzmu i folkloru. Di Giorgio nie boi się korzystać ze sprawdzonych tropów: mamy tu milczącego wojownika, jego gadatliwego pomocnika oraz wielką polityczną intrygę w tle. Jednak to, co wyróżnia ten scenariusz, to tempo. Autor bardzo sprawnie wprowadza nas w świat przedstawiony, nie marnując czasu na zbędną ekspozycję. Już od pierwszych kadrów wiemy, że stawka jest wysoka. Czytelnik szybko orientuje się, że ucieczka bohaterów nie jest tylko walką o życie, ale elementem większej, metafizycznej układanki.
Najbardziej klasycznym elementem tej historii jest z kolei główny bohater. Nie oznacza to jednak, że scenariusz staje się nudny. Takeo to ronin, który przemierza kraj w poszukiwaniu własnej przeszłości. Motyw samotnego wojownika jest jednym z najbardziej klasycznych w kulturze popularnej. W przypadku tego dzieła twórca świadomie korzysta z tej konwencji. Takeo jest postacią powściągliwą, raczej milczącą, ale jednocześnie niezwykle skuteczną w walce. Nie jest jednak jedynie stereotypowym wojownikiem. Jego działania napędza pragnienie poznania własnej historii, co nadaje postaci pewnej głębi. Di Giorgio dodatkowo umiejętnie dawkuje informacje o jego przeszłości, rzucając nam jedynie strzępy wspomnień o klasztorze i zaginionym bracie, co buduje solidne napięcie.
Towarzyszący mu Shiro pełni rolę kontrapunktu dla poważnego bohatera. To postać bardziej komiczna, momentami nieporadna, ale jednocześnie lojalna. Dzięki temu duetowi historia zyskuje nieco lekkości. Z kolei postać Natsumi to dziecko o niezwykłych zdolnościach, które staje się centrum burzy.
Najmocniejszym punktem obsady jest tu zaś antagonista. Generał Akuma nie jest tylko czarnym charakterem chcącym władzy. W jego motywacjach czuć coś mroczniejszego, związanego z odkrytym przez niego sarkofagiem. To sprawia, że Samuraj tom 1 wychodzi poza ramy zwykłej opowieści historycznej i wkracza na terytorium mrocznego fantasy, gdzie siły nadprzyrodzone mają realny wpływ na politykę.
Scenariusz nie miałby jednak okazji pokazać pełni swoich możliwości, gdyby nie wyśmienita oprawa graficzna. Frédéric Genêt wykonał tytaniczną pracę, dokumentując architekturę, ubiór i uzbrojenie tamtej epoki. Kadry przedstawiające japońskie wioski, wnętrza klasztorów czy majestatyczne rezydencje możnowładców są pełne szczegółów. Szczególną uwagę przykuwają tu również epickie pejzaże.
Najmniejszych uwag nie można mieć również do scen walki. Widać tu wyraźne inspiracje kinem Akiry Kurosawy oraz westernami Sergio Leone. Zbliżenia na oczy bohaterów przed zadaniem ciosu, detale dłoni zaciskających się na rękojeści miecza – to wszystko buduje napięcie, które eksploduje w krótkich, brutalnych i niezwykle czytelnych sekwencjach akcji.
Samuraj tom 1 to więc niezwykle zachwycające otwarcie epickiej sagi, które zadowoli zarówno wielbicieli historycznej Japonii, jak i fanów dynamicznej przygody. Choć fabuła nie zawsze zaskakuje oryginalnością, nadrabia klimatem i dynamiczną akcją. To pozycja, po którą naprawdę warto sięgnąć i którą nie będzie się rozczarowanym.
| PLUSY: | MINUSY: |
|
|
| OCENA: 9/10 |
Album, który udanie balansuje między widowiskową akcją a gęstniejącą z każdą stroną aurą tajemnicy. Scenarzysta udowadnia, że potrafi tchnąć nowe życie w archetyp rōnina, osadzając go w świecie pełnym politycznych żądz i nadprzyrodzonych zagrożeń. Graficznie komiks z kolei stoi na najwyższym poziomie, oferując kadry, które można kontemplować długo po zakończeniu lektury. Dla kogo? Dla fanów historii samurajskich, komiksów przygodowych i opowieści osadzonych w feudalnej Japonii. |
| Album do recenzji dostarczyło wydawnictwo Egmont. Komiks można również znaleźć w Komiksiarni Katowice i na Ceneo. |
A


