
Po udanym otwarciu uniwersum Bezimiennych, wracamy do jednej z najciekawszych historii Geoffa Johnsa. Jeśli stęskniliście się za Simonem Pure’em, to nowa porcja jego perypetii zawarta w drugim tomie Redcoat, wynagrodzi wam długi okres oczekiwania na jej debiut na polskim rynku.
Człowiek, który przez własną głupotę, chciwość i odrobinę pecha stał się praktycznie nieśmiertelnym świadkiem najważniejszych wydarzeń w historii Stanów Zjednoczonych powraca. Drugi tom komiksu wydany przez Nagle! rozwija centralną fabułę serii i pcha Simona w kolejne szalone przygody. Oczywiście, w dużej mierze wbrew jego woli, ale właśnie to czyni je świetną rozrywką.
Wszystko kręci się wokół Simona. Okazuje się jednak, że w drugim tomie Redcoat, twórcy komiksu wciąż mają oryginalne pomysły na wykorzystanie postaci. W końcu nie jest klasycznym protagonistą. To po części egoista, oszust i oportunista. Najchętniej trzymałby się z dala od wszelkich problemów. Los jednak regularnie ma wobec niego inne plany. Dzięki temu, przekonujemy się jednak, że w głębi serca to porządny gość.
W drugim tomie Johns jeszcze mocniej wykorzystuje potencjał tej postaci. Simon nadal pozostaje daleki od ideału, ale właśnie dzięki temu jego przygody są tak angażujące. Bohater nie ratuje świata dlatego, że chce. Najczęściej zostaje do tego zmuszony przez okoliczności, co prowadzi do wielu zabawnych, ale i zaskakująco emocjonalnych sytuacji. Pojawiają się nowe tajemnice, kolejne historyczne wątki oraz wskazówki sugerujące, że nieśmiertelność Simona jest częścią czegoś znacznie większego.
Nowy tom pokazuje bohatera w różnych historiach. Twórcy nie spieszą się. Czuć, że mają frajdę z pokazywania nam, jak Simon miesza się w amerykańskie legendy, historie bohaterów i losy dziwacznych rodzin morderców. Autor nie robi nam tutaj jednak lekcji historii. Przeszłość jest atrakcyjnym tłem dla dynamicznych przygód. Poza tym, jeśli pierwszy tom był jedną, spójną opowieścią, to tutaj Geoff Johns bardziej bawi się formą, ale czyta się to naprawdę przyjemnie.
Na swojej drodze przez kolejne karty historii, Simon wpada na barwne postaci. Wśród nich znajdziemy morderczą rodzinę Benderów, Johnny’ego Appleseeda, który potrafi wyczarować gigantyczne jabłko (z robakiem), wyborową strzelczynię, Annie Oakley, czy podróżnika w czasie z Północy. W każdej historii Pure ma okazję się wykazać i zabłysnąć, ale twórcy dają również miejsce do popisu dla pozostałych postaci. Powoli dostrzegamy też pozytywne cechy jego charakteru. Szczególnie przygoda związana z podróżnikiem z Północy pokazuje, że być może nie jest on tak złym człowiekiem, za jakiego wszyscy go uważają — łącznie z nim samym.
Warstwa graficzna to kolejny powód, dla którego warto sięgnąć po Redcoat. Bryan Hitch od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych rysowników komiksowych i w drugim tomie potwierdza swoją klasę. Kadry są szczegółowe, pełne energii. Doskonale oddają zarówno widowiskowe sceny akcji, jak i bardziej kameralne momenty. Szczególnie dobrze wypadają historyczne lokacje oraz różnorodne realia epok, przez które przewija się Simon. Komiks wygląda po prostu świetnie od pierwszej do ostatniej strony.
Warto również dodać, że drugi tom coraz mocniej zaznacza powiązania z innymi komiksami z uniwersum Bezimiennych. Co jednak istotne, komiks w zasadzie można czytać bez znajomości pozostałych serii. Czytelnicy śledzący całe cykl otrzymają jednak dodatkową satysfakcję z wychwytywania kolejnych powiązań i wskazówek dotyczących przyszłości tego świata.
Czy warto sięgnąć po nową odsłonę Redcoat? Zdecydowanie tak. Utrzymuje ona wysoki poziom z poprzedniej części. Jednocześnie, skutecznie rozwija wszystkie jego najmocniejsze elementy. To komiks pełen humoru, przygody, historycznych odniesień i interesujących tajemnic, które zachęcają do sięgnięcia po kontynuację.
| OCENA: 8/10 |
| Album do recenzji dostarczyło wydawnictwo Nagle Comics. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia i Ceneo. |
Od lat aktywnie śledzi rynek komiksów, anime oraz kinematografii, poszukując w nich wyrazistych bohaterów i angażujących historii. Jako publicysta chętnie dzieli się opiniami zarówno o mainstreamowych hitach, jak i niszowych produkcjach, stawiając na rzetelną analizę i emocjonalny przekaz. W swoich tekstach łączy pasję do dobrego kina i seriali z wnikliwym spojrzeniem na współczesne trendy geekowskie.