
Wyobraźcie sobie thriller polityczny w stylu „Archiwum X”, w którym każda odpowiedź rodzi dziesięć nowych pytań, a napięcie nie opuszcza czytelnika ani na chwilę. Tajemnicze stworzenia, sekretne bazy wojskowe i spiski sięgające najwyższych szczebli władzy. Wszystko to można znaleźć w albumie Pieśń strzyg: Księga 1. To również opowieść o człowieku, który stracił wszystko, by odkryć prawdę, na którą nikt nie był przygotowany.
Dostępne na naszym rynku wydanie od Lost in Time obejmuje tomy 1–6 oryginalnej serii, co stanowi kompletny pierwszy cykl (sezon) tej opowieści.
Fabuła komiksu rozpoczyna się od dramatycznego wydarzenia w ściśle strzeżonej bazie wojskowej Southgate, gdzie dochodzi do zamachu na życie prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kevin Nivek, odpowiedzialny za bezpieczeństwo głowy państwa, zostaje uznany za winnego zaniedbań i natychmiastowo wydalony ze służby. Nivek nie zamierza jednak odpuścić. Na własną rękę rozpoczyna śledztwo, które szybko krzyżuje jego drogi z tajemniczą agentką znaną jako „Cień”. Wspólnie odkrywają, że w zamach zamieszana była istota wykraczająca poza ludzkie postrzeganie świata. Kolejne tropy prowadzą bohaterów przez labirynt korporacyjnych intryg, aż po mroczne zakątki Amazonii, gdzie wszędzie czeka na nich śmiertelne zagrożenie.
Pieśń strzyg: Księga 1 to w pewnym dużym uproszczeniu powrót do złotej ery telewizyjnych thrillerów z przełomu wieków. Czytając kolejne strony, nie sposób nie odnieść wrażenia, że scenarzysta Éric Corbeyran czerpał pełnymi garściami z „Archiwum X” czy „Millennium”, doprawiając to rozmachem politycznych intryg rodem z „Largo Winch”. Jest to więc dzieło, które rozumie zasady budowania napięcia w nurcie techno-thrillera, gdzie nowoczesna technologia wojskowa spotyka się z archaicznym, niemal atawistycznym lękiem przed tym, co czai się w ciemności.
Komiks jednocześnie od pierwszych stron pokazuje, że jest czymś więcej niż prostą opowieścią sensacyjną z elementami fantastyki. Autor bardzo zręcznie łączy bowiem elementy nadprzyrodzone z wielowarstwową i przemyślaną polityczną intrygą, w której każdy szczegół ma znaczenie.
Narracja prowadzona jest tutaj w sposób bardzo dynamiczny. Corbeyran nie rzuca wszystkich kart na stół od razu. Zamiast tego, powoli dawkuje informacje, budując atmosferę paranoi. Każdy rozdział przynosi nowe zagrożenia, nowe tajemnice i kolejne pytania, które zmuszają do dalszej lektury. Fabuła rozwija się powoli, ale z sensem. Pierwsze tomy służą wprowadzeniu do świata, przedstawieniu bohaterów i zbudowaniu napięcia. Dalej jest już tylko lepiej, a kiedy akcja naprawdę się rozkręca, trudno się oderwać od komiksu.
To, co wyróżnia Pieśń strzyg: Księga 1 na tle innych komiksów o teoriach spiskowych, to ciekawa interpretacja mitu Strzyg (chociaż ten wątek nie jest tu najważniejszy). Twórca nie idzie na łatwiznę, wrzucając do tytułu klasycznego wampira. Strzygi w jego wizji to istoty quasi-boskie, drapieżniki alfa, które od tysiącleci towarzyszą ludzkości, wpływając na bieg historii z ukrycia. Skojarzenia z istotami pozaziemskimi czy demonami przeplatają się tutaj nieustannie, zmuszając czytelnika do ciągłej rewizji założeń. Do tego wykorzystanie motywów okultystycznych, seansów spirytystycznych i starożytnych manuskryptów w połączeniu z nowoczesnym handlem bronią tworzy unikalny, eklektyczny klimat.
Do zalet trzeba tu również zaliczyć samych bohaterów. Postacie są dość złożone i realistyczne. Kevin Nivek to facet z wyraźnymi wadami, co czyni go wiarygodnym. Tajemnicza piękna i zabójcza agentka również ma swój wyrazisty charakterek i jednocześnie pozostaje ona tajemnicza przez cały tom. Jej motywacje są niejasne, co sprawia, że relacja między bohaterami rozwija się stopniowo i wciąga w psychologiczne gry. Swoją robotę robią tu również postacie drugoplanowe. Nie stanowią one tylko tła prezentowanych wydarzeń, ale pogłębiają fabułę i mają czasem na nią jakiś wpływ.

Będąc przy atutach albumu Pieśń strzyg: Księga 1, nie można nie wspomnieć o warstwie wizualnej. Richard Guérineau prezentuje rysunki o wysokim poziomie realizmu, co jest szczególnie istotne przy scenach pełnych akcji i napięcia. Ciekawie zastosowane kadrowanie i kompozycja stron nadają zaś historii filmowy charakter. Kolorystyka z kolei, choć miejscami troszkę zbyt chłodna, nie przeszkadza w odbiorze narracji i podkreśla mroczny klimat fabuły.
Zalet komiksowi z pewnością nie brakuje, jest tu jednak również parę drobnych niedoskonałości. Dla doświadczonego konsumenta popkultury, część wątków będzie przewidywalna. Momentami też twórca ma problemy z tempem narracji, ale jest ona zbyt pospieszna, albo z kolei niepotrzebnie drastycznie zwalnia. Takie sceny można jednak na szczęście policzyć dosłownie na palcach jednej dłoni. Na siłę można się tu również doczepić do pewnych podejmowanych przez bohaterów decyzji, które są nieco naiwne.
Podsumowując, Pieśń strzyg: Księga 1 to komiks, który oferuje pełną gamę emocji. Od napięcia i grozy, po fascynację tajemniczymi postaciami i światem, w którym żyją. Dzięki umiejętnemu budowaniu intrygi i świetnie nakreślonym bohaterom komiks ten stanowi jedną z ciekawszych niedawno wydanych pozycji.
| PLUSY: | MINUSY: |
|
|
| OCENA: 10/10 |
Mistrzowsko skonstruowany thriller z elementami nadprzyrodzonymi, który wciąga od pierwszych stron. Każdy tom odsłania kolejne tajemnice i napięcie nie maleje ani na chwilę. Rysunki Guérineau dodają historii głębi i kinowego charakteru. Dla kogo? Komiks idealny dla fanów thrillerów i fantastyki, ceniących złożone fabuły i tajemniczą atmosferę. |
| Album do recenzji dostarczyło wydawnictwo Lost in Time. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo. |
Mistrzowsko skonstruowany thriller z elementami nadprzyrodzonymi, który wciąga od pierwszych stron. Każdy tom odsłania kolejne tajemnice i napięcie nie maleje ani na chwilę. Rysunki Guérineau dodają historii głębi i kinowego charakteru. 


