Blasphemous – recenzja gry.

Blasphemous recenzja gry

Krew, szybkie cięcia, mobilność i odkupienie. Tak prezentuje się gra Blasphemous, metroidvania, która przeniesie was w świat fanatycznych wierzeń i chrześcijańskiego średniowiecza.

Wyprawa Pokutnika.

W Blasphemous wcielamy się w postać Pokutnika (The Penitent One), którego zadaniem jest przemierzenie Cvstodii, krainy, w której większość postaci została zainfekowana klątwą (nazywaną The Miracle – Cudem). Z tego powodu muszą odpokutować za swoje przewinienia, które możemy obserwować wizualnie poprzez ich różnorodne deformacje. Przeskakując przez lokacje, zbieramy przedmioty fabularne, które pomagają zwalczać zarazę oraz uwalniać bądź zabijać zepsute postacie napotkane na naszej drodze. Finalnie odkrywamy powód zamętu i istotę historii spływającego krwią i rozkładem miasta.

Blasphemous - recenzja gry - bohater

Rozgrywka.

Mechanika Blasphemous jest stosunkowo prosta. Przeszukując różne okolice, walczymy z potworami. Podczas zwiedzania lochów, podziemi, podniszczonych świątyń czy dotkniętych różnymi porami roku środowisk, musimy zbierać przedmioty i kolekcjonować oraz rozwijać swoje wyposażenie.

Blasphemous - recenzja gry - lokacje
Kamera jest umieszczona tak, że akcję widzimy z boku, a mroczne obszary przechodzimy od lewej do prawej. Oczywiście w ramach omijania pułapek czy przeglądania potencjalnych skrytek możemy się wracać. Jednak w momencie, w którym nasz bohater zginie, ponownie zaczynamy podróż przy małych kapliczkach, które są formą zapisu stanu gry. Nie jest ich jednak dużo, więc czasem przy przejściu danej lokalizacji naprawdę musimy się natrudzić. Każda śmierć zmniejsza nam na pasku liczbę many, niezbędną do użycia czarów poznawanych w ramach rozgrywki, jednak jesteśmy w stanie ją później uzupełniać.

Istotna jest tutaj umiejętność walki z przeciwnikami. Przechodząc obszary, raz za razem po krótkim czasie uczymy się schematów ich ataków, co zwiększa szybkość poruszania się po mapie i odkrywania nowych terenów. Od czasu do czasu pojawiają się przed nami trudniejsi bossowie, których pokonanie wymaga skoncentrowania uwagi i wielokierunkowego myślenia. Przykładowo przy jednych wystarczy głównie omijać pociski i atakować, a przy innych skakać, odbijać się od ścian, wybierać odpowiednie kombinacje uderzeń i zapamiętywać sekwencję natarć.

Mimo licznych śmierci i czasem monotonnego cofania się, aby odnaleźć ukryte przedmioty, Blasphemous przynosi ogromną satysfakcję, w momentach, w których odkrywamy dalsze nici fabularne i poznajemy skorumpowany, pełen zabobonów i nieczystości świat.

Blasphemous - recenzja gry - rozgrywka
Co mi się podobało?

Na ogół nie przepadam za grami tego typu. To znaczy, nie jara mnie spędzanie kilku godzin na rozpracowywaniu danego poziomu czy walki z naprawdę trudnym do pokonania bossem, przy którym umierając ponad 30 razy i tracę swoją cierpliwość. Natomiast narracja i historia, która została przedstawiona, jest na tyle wciągająca, że warto poświęcić ten czas na zgłębienie, jak i dlaczego klątwa otoczyła tamtejszy świat. Dodatkowym atutem są klimaty związane z religią i średniowiecznymi czasami kojarzonymi z Inkwizycją i rozwojem wiary chrześcijańskiej.

Warto podkreślić to, jak twórcy oddali naturę tych czasów. W grze przewijają się łacińskie nazwy i klasztorna muzyka, które zachowują ducha wieków ciemnych i poszukiwania drogi ku odkupieniu.

Oprawa audiowizualna.

Audio w grze jest dostępne w języku hiszpańskim i angielskim. Napisów także nie uświadczymy po polsku. Grając po angielsku, jesteśmy jednak w stanie poczuć większą immersję ze światem przedstawionym, a w dodatku poduczyć się sformułowań związanych z religią.

Muzyka jest tutaj raczej tłem, dodatkiem, a nie elementem, który skupia na sobie większość uwagi. Jest to moim zdaniem ogromny plus, ponieważ w rozgrywkach tego typu chcemy się skupić na pokonywaniu potworów, a chaotyczne dźwięki mogłyby utrudnić sprawę.

Co do grafiki, jest ona złożona z pikseli, jednak nie są to duże elementy, a skoncentrowana, skomplikowana i kolorowa grafika. Tytułowi nie brakuje też licznych animacji czy cutscenek.

Blasphemous - recenzja gry - grafika
Podsumowanie.

Blasphemous jest grą wartą uwagi, jednak mechanika zabawy może nie przypaść do gustu każdemu. Najbardziej zachwyciła mnie oprawa graficzna, potencjał rozwoju postaci i religijna tematyka, która podważa moralność jednej z ważniejszych religii na świecie.

Gra była ogrywana na Steam. Dostępna jest również wersja na PS4, Xbox i Switch. 


Ocena gry Blasphemous. PLUSY: MINUSY:
Ciekawa historia. Wymagająca rozgrywka nie dla każdego.
Klimat.  
Ścieżka dźwiękowa.

 

Blasphemous.
7.5/10

Ocena:

Jeśli lubicie metroidvanie, dynamiczną rozgrywkę i tematy związane z ludzką moralnością, to jest to pozycja, po którą zdecydowanie warto sięgnąć.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x