Oferta wydawnictwa Kultura Gniewu w czerwcu tego roku powiększyła się o album Celestia. Pozycję, która zabiera czytelnika do niezwykłego postapokaliptycznego świata, gdzie za wszystkim kryje się jakaś większa głębia.
Tytułowa Celestia to wyspa, która jako z niewielu miejsc na świecie przetrwała wielki kataklizm. Znajdujące się na niej miasto pełne kanałów, stało się domem dla niezwykłych zamaskowanych osób i tajemniczych telepatów. Społeczeństwo to ma jednak swoje dość poważne problemy, których skutki mogą być dla nich opłakane. W takich właśnie realiach żyje dwójka bohaterów, których losy mamy tu okazję śledzić. Są nimi Pierrot sprawnie poruszający się po ciemnych zaułkach w poszukiwaniu książek i odpowiedzi na nurtujące go od dawna pytania oraz posiadająca dar projekcji mentalnej Dora, którą poszukują telepaci. Ich spotkanie jest pełne nieporozumień i niedopowiedzeń, połączy ich jednak wspólny los oraz chęć odkrycia tego, co znajduje się za granicami wyspy.
Kultura Gniewu ma w swojej ofercie wiele mocno nietuzinkowych pozycji, których nie da się łatwo zaszufladkować w jednej konkretnej kategorii. Tak też jest w przypadku recenzowanego tytułu, gdzie enigmatyczność treści rozlewa się na wszystkie strony i kadry. Przeczytałem album dwukrotnie i nadal nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, z jakim dziełem mamy tu do czynienia. Nie jest to fantastyka, nie jest to typowa postapokalipsa, nie jest to również dzieło dystopijne. Jednocześnie twórca sięga po elementy wszystkich wspomnianych dziedzin literatury, z kolejnymi stronami zamieniając opowieść w komedię naznaczoną erotyzmem i retrofuturyzmem.
Scenariusz komiksu w bardzo dużym uproszczeniu teoretycznie można określić mianem postapokaliptycznej opowieści, balansującej na pograniczu intymności i psychoanalizy, z licznymi elementami trzymającymi czytelnika w napięciu potrafiącymi również mrozić krew w żyłach. Jak zostało to już wspomniane, całość jest mocno enigmatyczna, momentami do tego stopnia, że przypomina omamy schizofrenika (zresztą jeden z bohaterów tak się zachowuje).
Taka forma prezentacji sprawia, że jest to dzieło bardzo specyficzne i na pewno niezaliczane do szeroko pojętego mainstreamu. Jest to jeden z tych tytułów, który każdy może interpretować na własny indywidualny sposób i doszukiwać się tu zupełnie innych poukrywanych prawd i przesłań. Jeśli jednak chcemy chociaż trochę zrozumieć zamysł twórcy, to należy przeczytać album co najmniej kilkukrotnie.
Jeśli chodzi o oprawę graficzną, to twórca postawił tu na sztukę graniczną pomiędzy komiksem a akwarelowym malarstwem. Nie jestem fanem takiej formy prezentacji, ale z pewnością znajdzie ona spore grono miłośników. Na pewno trzeba jednak docenić zdolności artysty do zabawy światłocieniem i barwami, tak aby podsycić głębię wybranych scen.
Celestia jest więc dziełem, które potrafi zachwycić i na długo pozostać w pamięci. Z albumu będą jednak zadowoleni tylko miłośnicy niejednoznacznych i mocno nietuzinkowych powieści graficznych.
- Scenarzysta: Manuele Fior
- Ilustrator: Manuele Fior
- Tłumacz: Paulina Gorzkowska
- Wydawnictwo: Kultura Gniewu
- Format: 169×240 mm
- Liczba stron: 272
- Oprawa: miękka
- Druk: kolor
- Data wydania: 24 czerwiec 2023
Komiks do znalezienia na CENEO, Komiksiarnia Katowice oraz sklepie wydawnictwa Kultura Gniewu.
Celestia.
Ocena:
Niezwykłe sensoryczne doznanie komiksowe, które na długo pozostaje w pamięci, ale kierowane tylko do wąskiej grupy czytelników.