
Jeśli myślałeś, że Starving Anonymous pokazało już wszystko, tomy 5 i 6 szybko wyprowadzą Cię z błędu. Seria udowadnia bowiem, że zawsze da się zejść poziom niżej w mrok, w brutalność i w niewygodne pytania. To moment, w którym tajemnice przestają być mgłą, a zaczynają wychodzić na światło dzienne, rozpoczynając prawdziwy koszmar ludzkości.
Jeśli chcesz poznać początki tej makabrycznej opowieści, koniecznie sprawdź recenzje pozostałych tomów serii, które są dostępne na stronie.
W tomie 5 Starving Anonymous wracamy do dramatycznej konfrontacji profesora Kiryuu z Yamabikim, która kończy się krwawym i emocjonalnym starciem. Jednocześnie poznajemy mroczne kulisy planu dyrektora Izumiego, który za wszelką cenę próbuje opanować sytuację z insektoidalnymi istotami. To jest zaledwie przedsmak tego co czeka na czytelnika w szóstej odsłonie. Tomik ten pokazuje zdradę zastępcy, uwolnienie potworów oraz ujawnienie prawdy o ich pochodzeniu i relacji z ludzkością.
Manga Starving Anonymous od samego początku pozycjonowała się jako tytuł ekstremalny, grający na najbardziej pierwotnych lękach czytelnika. Tomy 5 i 6 podsycają tylko to uczucie i stają się jednocześnie dla serii momentem przełomowym. Seria, która dotąd koncentrowała się na klaustrofobicznym horrorze survivalowym, zaczyna bowiem rozszerzać skalę opowieści.
W piątym tomie scenariusz skupia się na domykaniu wątków osobistych, co jest niezwykle ważne dla zbudowania emocjonalnego fundamentu pod nadchodzące wydarzenia. Poznajemy tu przeszłość profesora Kiryuu, jego ambicję, zazdrość wobec Yamabikiego oraz dramat rodzinny. Zemsta profesora, podszyta żalem po utracie córki, dodaje fabule tragizmu.
Tom 6 idzie jeszcze o krok dalej. Najważniejszym jego elementem jest ujawnienie genezy krwiożerczych istot. Otrzymujemy wyjaśnienie ich ekonomii przetrwania, relacji z ludźmi oraz kolonizacyjnej logiki działania. W tym tomie tytuł wyraźnie też przestaje być tylko horrorem. Seria zaczyna funkcjonować bowiem jako brutalna metafora eksploatacji zasobów, bezrefleksyjnego konsumpcjonizmu i krótkowzroczności elit. Małym minusem scenariusza może być za to momentami nadmiar ekspozycji. W pewnych fragmentach dialogi służą głównie tłumaczeniu mechanizmów działania potworów i systemu. Tempo zwalnia, choć na szczęście nigdy na długo.
Iye i Kazu schodzą w tych tomach nieco na dalszy plan, ustępując miejsca postaciom związanym z władzami placówki. To ryzykowny zabieg, ale w dużej mierze udany. Dzięki temu świat przedstawiony zyskuje głębię. Autor jednak o nich nie zapomina. W kluczowych dla scenariusza momentach widzimy jak Iye, ewoluuje z przerażonego chłopca w osobę, która zaczyna rozumieć mechanizmy rządzące tym koszmarem. Świetnie wypadają również momenty z Natsune, jako „proliferant”, kiedy staje się symbolem buntu samej biologii przeciwko oprawcom. Manga nie jest wolna w tym aspekcie od pewnych niedoskonałości. Postać Kazu, przyjaciela Iye, jest ty już kompletnie zbędna i pełni ona rolę balastu dla akcji, choć jego naiwność stanowi dobry kontrast dla brutalności. Pewne nawiązania do przeszłości postaci są tu również podane w troszkę zbyt skrótowej i uproszczonej wersji.
Jeżeli chodzi o oprawę graficzną, to ta kolejny raz prezentuje się świetnie. Kreska jest ostra, momentami surowa, z dużą dbałością o detale biologiczne. Projekty potworów wciąż robią duże wrażenie, wywołując u odbiorcy lekkie obrzydzenie. Sceny przemocy są dosadne, manga bowiem prawie niczego nie cenzuruje. Dla części czytelników może to być bariera nie do przeskoczenia. Jednak w kontekście całej opowieści brutalność ta ma swoje uzasadnienie.
Tomy 5 i 6 Starving Anonymous znacząco poszerzają więc skalę historii i wprowadzają nowe, polityczno-ekonomiczne konteksty. Brutalność nadal jest obecna, ale tym razem idzie w parze z wyraźniejszym przesłaniem. Nie wszystkie wątki rozwijają się równomiernie, jednak napięcie pozostaje wysokie, dzięki czemu tytuł angażuje czytelnika.
| PLUSY: | MINUSY: |
|
|
| OCENA: 8/10 |
Piąty i szósty tom Starving Anonymous to popis kreatywności w gatunku horroru, gdzie każda strona uderza w czytelnika surową energią i bezkompromisową wizją świata. Fabuła w tym punkcie staje się znacznie bardziej dojrzała, wychodząc poza ramy prostej opowieści grozy na rzecz mrocznego thrillera o zabarwieniu polityczno-ekologicznym. To lektura, która nie tylko przeraża, ale też autentycznie fascynuje swoją konsekwencją w budowaniu świata. Dla kogo? To pozycja obowiązkowa dla dojrzałych fanów horroru, miłośników takich dzieł jak Gantz czy Parasyte. |
| Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo. |

Piąty i szósty tom 


