
Tomy 7–9 mangi Hunter x Hunter zabierają czytelników w podróż pełną napięcia i nieoczekiwanych wyzwań. Gon, Killua i Kurapika stają w obliczu nowych przeciwników i zagadek. Każda strona to starannie skonstruowana mieszanka akcji, strategii i magii Nen. Wyrusz w podróż, gdzie każdy rozdział to nowa dawka emocji.
Na stronie znajdziesz również recenzje wcześniejszych tomów mangi Hunter x Hunter, dzięki czemu możesz śledzić pełną historię Gona.
W siódmym tomie Gon i Killua kończą swój intensywny trening Nen pod okiem Winga, co pozwala im na ostateczne starcie z przeciwnikami w Niebiańskiej Arenie oraz na wymarzony rewanż Gona z Hisoką. Następnie akcja przenosi się na Wielorybią Wyspę, gdzie młody Łowca odnajduje tajemniczą skrzynkę pozostawioną przez ojca, zawierającą wskazówki prowadzące do legendarnej gry Greed Island. Aby zdobyć fundusze na jej zakup, przyjaciele udają się do Yorknew City na wielką aukcję, gdzie ich drogi krzyżują się z Leorio oraz Kurapiką. Ten ostatni, pracując jako ochroniarz rodziny Nostrade, planuje krwawą zemstę na Trupie Fantomu za rzeź jego klanu. Sytuacja drastycznie się komplikuje, gdy wspomniana grupa przestępcza atakuje aukcję, doprowadzając do masakry i zmuszając Kurapikę do użycia swoich nowo nabytych zdolności.
Kiedy patrzymy na mangę Hunter x Hunter przez pryzmat jej początkowych rozdziałów, łatwo ulec złudzeniu, że mamy do czynienia z kolejną banalną przygodą w stylu „od zera do bohatera”. Kiedy jednak zanurzymy się w lekturze recenzowanych tomów, widzimy, że Yoshihiro Togashi to autor, który nie boi się sięgać po mocniejszą treść i zaskakiwać tym samym czytelnika.
Tom siódmy to przede wszystkim domknięcie wątku Niebiańskiej Areny. Do tego wprowadzenie i rozwinięcie koncepcji Nen nadaje historii większej głębi i mocniej angażuje odbiorcę. Autorowi udaje się stworzyć logiczny system, dzięki któremu walka w mandze Hunter x Hunter staje się partią szachów, a nie tylko wymianą ciosów.
Pojedynek Gona z Hisoką, na który czytelnicy czekali od dawna, nie zawodzi, choć może zaskoczyć swoją konstrukcją. To nie jest walka o zwycięstwo w tradycyjnym sensie. Jest to lekcja pokory i demonstracja przepaści, jaka wciąż dzieli protagonisty od elitarnych użytkowników Nen. Hisoka w tej części serii jawi się jako postać wyjątkowo niepokojąca. Jego fascynacja Gonem, momentami ocierająca się o chorobliwą obsesję, nadaje mandze mrocznego, wręcz perwersyjnego tonu.
Po tak intensywnej i emocjonującej walce początek tomu ósmego to chwila potrzebnego oddechu. Powrót Gona i Killui na Wielorybią Wyspę to doskonały moment dla autora, aby ukazać złożone relacje tych postaci. Rozmowy z ciotką Mito odkrywają z kolei pewne sekrety ojca Gona, co zwiastuje naprawdę ciekawe wątki w kolejnych rozdziałach. Wątek kasety pozostawionej przez Jina i wprowadzenie koncepcji gry Greed Island to zaś naprawdę ciekawy ruch fabularny.
Najmocniejszym i dość kluczowym momentem tego tomiku jest jednak ponowne pojawienie się na scenie Kurapiki. Jego wątek, osadzony w realiach mafijnych, zmienia ton opowieści o 180 stopni. Obserwujemy proces rekrutacji do rodziny Nostrade, który przypomina najlepsze filmy kryminalne. Kurapika nie jest już tym samym chłopcem, którego poznaliśmy na początku historii. Jest teraz zimnym, wyrachowanym mścicielem, którego jedynym celem jest zniszczenie wroga.
Dziewiąty tom to z kolei powrót do widowiskowości i wyrazistych emocji, które nie pozwalają oderwać się od lektury. Pojawienie się „Pająków” wynosi akcję na zupełnie nowy poziom. Togashi nie szczędzi nam tu brutalności, podkreślając bezwzględność świata, w którym operują bohaterowie. W tym tomie na pierwszy plan wysuwa się Kurapika i jego konfrontacja z Uvoginem. To tutaj poznajemy potęgę nowo zdobytych zdolności chłopaka. Walka ta jest bardzo ikoniczna, pokazuje bowiem, jak ogromną cenę trzeba zapłacić za siłę zdolną pokonać potwora. Czytelnik czuje ciężar każdej decyzji Kurapiki oraz targające nim emocje.
Oprawa graficzna w tych tomach, podobnie jak na początku serii, ma swoje zalety i wady. Yoshihiro Togashi jest bowiem artystą z dość specyficznym stylem rysowania. Widzimy tu zarówno jego geniusz w projektowaniu postaci i dynamiki pojedynków, jak i momenty rysowania czegoś na kolanie w wyraźnym pośpiechu. Projekt Hisoki czy członków Trupy Fantomu jest fenomenalny i na pewno przyciąga wzrok, tak samo jak ukazane walki. Nie da się jednak ukryć, że momentami kreska staje się surowa, niemal szkicowa. Do tego tła bywają minimalistyczne, czasem wręcz nieobecne, co psuje trochę głębię niektórych scen.
Tomy 7, 8 i 9 mangi Hunter x Hunter mają więc swoje wady i niedoskonałości, ale bez wątpienia ciągle jest to wyśmienita seria która potrafi zapewnić masę doskonałej rozrywki. Każdy z tych tomików wnosi nowe elementy do uniwersum i pozwala lepiej zrozumieć motywacje bohaterów, zachęca też czytelnika do dalszego śledzenia historii.
| PLUSY | MINUSY |
|
|
| OCENA: 8/10 |
Tomy 7–9 mangi Hunter x Hunter pokazują ewolucję serii od prostych pojedynków do strategicznych i wielowymiarowych konfliktów. Fabuła rozwija się w zaskakującym tempie, a postacie zyskują coraz większą głębię. Togashi zręcznie łączy akcję z wprowadzeniem nowych wątków i zagadek, chociaz nie unika przy tym pewnych zauważalnych i trochę przeszkadzających błędów. Dla kogo? Seria po która powinien sięgnąć każdy szanujący się miłośnik shonenowej akcji i wyrazistych bohaterów. |
| Mangę do recenzji dostarczyło wydawnictwo Waneko. Komiks można również znaleźć na Komiksiarnia Katowice i Ceneo. |

Tomy 7–9 mangi 


